Pożar traw w Krupolinach (fot. Piotr Mostek)
Ciągle w akcji
Ochotnicza Straż Pożarna w Barczewie jest jedną z jednostek najczęściej wyjeżdżających do akcji ratowniczo-gaśniczych w województwie warmińsko-mazurskim.

Dzięki środkom, pozyskiwanym z różnych źródeł, w tym z funduszy unijnych, organizuje szkolenia, imprezy dla mieszkańców oraz turystów i kupuje nowy sprzęt.

– Zaczęło się w 2003 roku od udrożnienia rzeki Pisy. Usunęliśmy zatory, powalone drzewa, śmieci. Tych ostatnich zebraliśmy 200 worków na 40-kilometrowym odcinku – wspomina prezes OSP Piotr Mostek. Dzięki temu już latem następnego roku możliwe było zorganizowanie spływu kajakowego dla mieszkańców gminy Barczewo i turystów. – Okazało się, że trafiliśmy z pomysłem, bo w naszej gminie mało jest tego typu imprez. Już w drugim spływie, dwudniowym, uczestniczyło 100 osób z całej Polski. Listę chętnych zamknęliśmy w ciągu trzech dni. Dodatkową atrakcją była biesiada przy ognisku dla uczestników – mówi prezes.

Skoro spływy latem cieszyły się tak dużą popularnością, wiceprezes Adam Dowgiałło pomyślał, że można by zorganizować taki spływ zimą. – W pierwszej chwili pomysł wydawał mi się nietrafiony – przyznaje prezes Piotr Mostek. – Myślałem, że nikt nie będzie się chciał moczyć zimą w wodzie. Ale postanowiliśmy zaryzykować i... już na pierwszym spływie było 28 osób, a na drugim ponad 40. 

 

Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 11/2012.





Obrazy
Pożar traw w Krupolinach (fot. Piotr Mostek)

Komentarze:


Dodawanie komentarzy dostępne po zalogowaniu.


newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry