Co zrobi Prezydent RP?
PiS osamotnione w odbieraniu środków ochotniczym strażom pożarnym i ich Związkowi.

Stenogram z 40. posiedzenia Sejmu w dniu 21 kwietnia 2017 r.

Lista posłów głosujących nad przyjęciem w całości projektu ustawy

Stenogram z 41. posiedzenia Senatu RP IX kadencji:

Dzień pierwszy: http://senat.gov.pl/prace/senat/posiedzenia/przebieg,486,1.html

Dzień następny: http://senat.gov.pl/prace/senat/posiedzenia/przebieg,486,2.html

 

PiS w Sejmie i Senacie przegłosowało projekt zmiany ustawy o ochronie przeciwpożarowej. Za przyjęciem złej zmiany zagłosowali osamotnieni parlamentarzyści partii rządzącej, bo przedstawiciele wszystkich pozostałych ugrupowań twardo i solidarnie opowiedzieli się po stronie strażaków. Ochotnicy utracą ustawowe prawo do decydowania o wydatkowaniu środków z firm ubezpieczeniowych, a tym samym fundusze na pracę z młodzieżą, szkolenia medyczne oraz mundury. Chyba że prezydent Andrzej Duda dostrzeże, że to fatalny pomysł, który może się zemścić.
W Sejmie i Senacie tylko przedstawiciele PiS bronili złej zmiany, a najmocniej i najbardziej zdecydowanie sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński, chociaż projekt jest podobno poselski, a nie rządowy. W obu izbach parlamentu przedstawiciele wszystkich innych ugrupowań stanęli twardo po stronie samorządności ochotniczych straży pożarnych.

Osamotnione PiS przeciw ochotnikom w Sejmie

Warto przypomnieć, że 21 kwietnia, gdy w Sejmie wywiązała się bardzo żywa dyskusja na temat odebrania strażakom ochotnikom prawa do decydowania o wydatkowaniu środków pochodzących z firm ubezpieczeniowych, posłowie Platformy Obywatelskiej, Kukiz’15, Nowoczesnej i Polskiego Stronnictwa Ludowego bronili praw Związku OSP RP i ochotniczych straży pożarnych („Strażak” nr 5/2017). Poseł Zbigniew Sosnowski z PSL wskazywał, że ten projekt ustawy niszczy strażacką samorządność i zabija inicjatywę obywatelską. Pytał, jak za takim projektem mogą podnieść rękę członkowie Parlamentarnego Zespołu Strażaków. Zwracał też uwagę, że w zależności od etapu legislacyjnego przedstawiciele obecnej władzy wskazują jedne, a potem inne cele, na które po zmianach będą wydawane pieniądze ze środków ubezpieczeniowych. Jego partyjny kolega Paweł Bejda pytał, w czym ochotnicze straże pożarne są gorsze od Państwowej Straży Pożarnej, że PSP musi uczyć ochotników, jak wydawać środki finansowe na ochronę przeciwpożarową.
Poseł Marek Wójcik z PO argumentował, że w walce ministra Zielińskiego i komendanta Suskiego ze Związkiem OSP RP prawdziwą ofiarą będzie system ochrony przeciwpożarowej, który przez 20 lat dobrze działał, a dziś niszczone są jego podstawy finansowe. On również podkreślał, że nie przedstawiono, w jaki sposób minister Zieliński i komendant Suski będą te pieniądze dzielić. Lidia Gądek z tego samego ugrupowania nazwała projekt posłów PiS politycznym skokiem na kasę i to tuż przed Dniem Strażaka. A Małgorzata Pępek podkreślała, że projekt posłów PiS zakłada działanie prawa wstecz.
Mirosław Suchoń z Nowoczesnej zwracał się do posłów PiS, którzy są wnioskodawcami projektu wymierzonego w OSP, a wielu z nich jest członkami ochotniczych straży pożarnych i zasiada w zarządach struktur Związku. Pytał, czy nie jest im wstyd. Dziwił się, bo druhowie im zaufali, a oni podpisali się „pod tym strasznym projektem ustawy”. Marek Sowa z kolei zwrócił uwagę, że do tej pory działał wypracowany algorytm, w oparciu o który środki trafiały do OSP i nie przeszkadzało to pani premier Beacie Szydło, która przez 8 lat była członkiem prezydium Zarządu Oddziału Powiatowego Związku OSP RP w Oświęcimiu i chętnie z tego algorytmu korzystała.
Posłowie PiS wspierani przez wiceministra Jarosława Zielińskiego bronili fatalnej zmiany. 20 kwietnia poseł Piotr Kaleta stwierdził, uzasadniając zmiany w ustawie, że ambicją OSP jest głównie posiadanie dobrego sprzętu, a nie zapewnianie bezpieczeństwa. A poseł sprawozdawca reprezentujący wnioskodawców Arkadiusz Czartoryski wytłumaczył, że teraz pieniądze będzie dzieliła PSP, która wie lepiej, czego potrzebują OSP.
Posłowie Kukiz’15, Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i Polskiego Stronnictwa Ludowego zagłosowali przeciwko złej zmianie – 207 głosów. W głosowaniu za przyjęciem szkodliwego projektu PiS pozostało osamotnione, wsparte jedynie głosem jednego posła niezależnego i dwojga z Koła Poselskiego Wolni i Solidarni – razem 227 głosów.

Obrońcy ochotników w Senacie kontra zła zmiana PiS

W Senacie też było gorąco, choć tu układ sił nie pozostawiał złudzeń. PiS ma 64 senatorów, PO 33, trzech jest niezrzeszonych. 26 kwietnia Ustawę o zmianie ustawy o ochronie przeciwpożarowej dotyczącą podziału środków firm ubezpieczeniowych na cele ochrony przeciwpożarowej rozpatrywała Senacka Komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej. I co ciekawe, Komisja nie udzieliła poparcia przedłożonemu projektowi zmian! Posiedzeniu przewodniczył senator Piotr Zientarski (PO). Ze zdziwieniem odnotowaliśmy, że na sali nie było przedstawiciela wnioskodawców posła Arkadiusza Czartoryskiego. Byli za to obecni sekretarz stanu w MSWiA Jarosław Zieliński i komendant główny PSP nadbryg. Leszek Suski i to oni przedstawili stanowisko w sprawie proponowanych zmian, odpowiadali na pytania senatorów i bronili zapisów projektu poselskiego (!).
Senatorowie PO: Piotr Florek, Waldemar Sługocki i przewodniczący Komisji Piotr Zientarski krytycznie ocenili projekt odbierający OSP wpływ na podział środków firm ubezpieczeniowych. Senatorowie stanowczo sprzeciwili się zmianom, w wyniku których strażacy ochotnicy utracą niezależność, a decyzje w sprawach OSP będą podejmowali komendanci PSP. Szczególną uwagę zwrócono na niepotrzebną centralizację środków finansowych w ręku komendanta głównego PSP.

16 i 17 maja Senat rozpatrywał projekt ustawy posłów PiS. Również w tym wypadku, pierwszego dnia na sali Senatu obecny był wiceminister Jarosław Zieliński, który odpowiadał na pytania senatorów. Sprawozdawca Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej, która oceniła projekt negatywnie, senator Piotr Florek przedłożył wniosek o jego odrzucenie. Argumentował, że po zmianie ustawy nie kupimy mundurów wyjściowych ochotnikom (choć kupujemy strażakom PSP), podczas gdy system bezpieczeństwa jest jeden, więc takie podziały są niewłaściwe. Zwrócił uwagę, że widać je już przy organizacji obchodów Dnia Strażaka, na które nie wszystkich się dziś zaprasza, choć do tej pory takich sytuacji nie było. Przestrzegał przed skłócaniem strażaków ochotników i strażaków PSP. Podsumował też postawę posłów PiS, którzy proponują złą zmianę. – Jak się okazało, ani pan Arkadiusz Czartoryski, ani żaden ze 101 posłów, którzy się podpisali pod tym projektem, nie przyszedł, żeby nam na posiedzeniu Komisji powiedzieć, jaki jest cel tej ustawy   ̶ powiedział.
Senator Leszek Czarnobaj (PO) wyjaśniał, że jest to zamach na polską historię i kulturę, której filarem są OSP, które oprócz zakupu sprzętu i tego wszystkiego, co związane jest z samą inżynierią funkcjonowania ochotniczych straży pożarnych, finansują młodzieżowe drużyny pożarnicze, turnieje wiedzy pożarniczej, przeglądy orkiestr dętych. – Jak na ironię, pani premier w czwartek została członkiem honorowym Zarządu Oddziału Gminnego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Brzeszczach. No to honorowy członek przyszykował piękny prezent dla druhów ze swojej drużyny. Zabieramy te pieniądze, już nie wy będziecie stanowić o celach i wydatkach, a my w sposób racjonalny i spójny decyzjami pana komendanta będziemy mówić, co i jak należy robić – komentował postępowanie premier Beaty Szydło senator Czarnobaj.

Wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz (PO) pytał, czy odebranie największemu stowarzyszeniu pieniędzy i prawa do decyzji o ich wydatkowaniu jest pierwszym krokiem, jeśli chodzi także o inne stowarzyszenia. – Sprawa 1% dla organizacji pozarządowych. Słyszałem o pomysłach stworzenia jakiejś czapki rządowej czy fundacji rządowej, do której będzie można przekazywać ten 1%. Każdy z nas ze swojego podatku będzie mógł przekazywać jego część nie bezpośrednio do tych organizacji, tylko do tej agendy rządowej – mówił wicemarszałek, wyrażając obawy. ̶  1%… A więc to kierunek, który mnie niepokoi. To nie jest dobry kierunek, bo zmierza do centralizacji finansów, podporządkowywania tej organizacji rządowi, bo przecież znana jest stara zasada: kto ma pieniądze, ten ma władzę. I to nie będzie bez wpływu na to, co się będzie działo na wsi ̶ dodał.
Senator Waldemar Sługocki (PO) zgłosił poprawkę mówiącą o tym, że ustawa ze złą zmianą wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2018 roku, a nie jak posłowie PiS przewidzieli w projekcie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, czyli w połowie roku, co uniemożliwi naszej organizacji sfinansowanie mnóstwa zaplanowanych i realizowanych już zadań – konkursów, turniejów, zawodów, szkoleń. ̶ Rozmawiamy o kwestiach organizacji życia publicznego w tych środowiskach, mając świadomość, jaką rolę ochotnicza straż pożarna w tychże środowiskach odgrywa. Niejednokrotnie jednostki ochotniczej straży pożarnej są animatorami, kreatorami życia nie tylko publicznego, ale także kulturalnego, rozrywkowego. Są niezwykle ważnym elementem tkanki społecznej w tych obszarach – argumentował senator Sługocki. ̶ Uważam, że ten system finansowania był systemem, który pozwalał animować życie publiczne w tych jednostkach – myślę tu oczywiście o obszarach wiejskich i małych miasteczkach – ale także pozwalał w jakiś sposób ten potencjał ludzki zagospodarować i znaleźć alternatywę w dość skromnej, ubogiej ofercie dla mieszkańców tych terenów ̶ mówił. W obronie ochotników występowali także senatorowie Jan Rulewski i Piotr Zientarski (obaj z PO).

Ostatecznie w senackim głosowaniu przepadł wniosek o odrzucenie szkodliwych zmian w Ustawie o ochronie przeciwpożarowej zaprojektowanych przez posłów PiS i zmierzających do podporządkowania ochotniczych straży pożarnych władzy państwowej. Za złą zmianą zagłosowało 57 senatorów, 30 opowiedziało się przeciw, 2 osoby wstrzymały się od głosu. Listy głosujących posłów i senatorów oraz stenogramy z posiedzeń obu izb parlamentu są dostępne na stronie www.strazak.org.pl oraz stronach Sejmu i Senatu.
Teraz decyzja należy do prezydenta RP Andrzeja Dudy. Przez ponad 20 lat strażacy ochotnicy mogli samorządnie decydować o podziale i przeznaczeniu środków pochodzących od firm ubezpieczeniowych. Obecna władza postanowiła im to odebrać, oddając pieniądze w zarząd centralnego organu państwowego, czyli komendanta głównego PSP. To państwo ma decydować, na co OSP otrzymają fundusze i co dla OSP jest właściwe. Zmiana skutkuje m.in. odebraniem pieniędzy na szkolenia medyczne, pracę z młodzieżą oraz na mundury wyjściowe i koszarowe dla strażaków ochotników oraz strażackiej młodzieży. Nie ulega wątpliwości, że chodzi o to, by podporządkować ochotnicze straże pożarne rządzącym. Do tej pory zrobiła to tylko jedna – komunistyczna władza pod koniec lat 40., gdy tworzyła się PRL.

– Jak na ironię, pani premier w czwartek została członkiem honorowym Zarządu Oddziału Gminnego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Brzeszczach. No to honorowy członek przyszykował piękny prezent dla druhów ze swojej drużyny – ocenił senator Leszek Czarnobaj.




Obrazy

newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry