fot. Doba.pl
Spłonął zabytek
Tym razem w ogniu stanął pałacyk wzniesiony w 1874 roku w Dzierżoniowie.

Informację o wybuchu pożaru służba dyżurna dzierżoniowskiej KP PSP odebrała w nocy o godzinie 2.53. Jako pierwsze na miejsce zdarzenia dojechały zastępy dzierżoniowskiej JRG PSP, a dowodzenie akcją objął dowódca zmiany asp. Artur Dudek. Kilka minut później na miejscu pojawiły się dwa samochody pożarnicze OSP Piskorzów.

/.../

Ten szybki dojazd do pożaru był bardzo ważny, ponieważ ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, szczególnie na dachu, gdzie płomienie wręcz pożerały wysuszone, drewniane elementy konstrukcji.

/.../

W wyniku dokonanego rozpoznania okazało się, że brama na teren posesji jest zamknięta na kłódkę. Ponadto stwierdzono, że obiekt jest niezamieszkany i odłączony od zasilania elektrycznego.

/.../

Obecnie jednak gospodarze miasta będą musieli przyznać, że mimo ich wysiłków nie ma stuprocentowej pewności, że uda się uniknąć kolejnych pożarów. Ich przyczyny są bowiem na ogół takie same ‒ przypadkowe zaprószenie ognia, podpalenia, awarie instalacji elektrycznej itp. Dlatego też najbardziej cenne zabytki są wyposażane w systemy wczesnego ostrzegania.



Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 4/2017.




Obrazy
fot. Doba.pl

newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry