Do pożaru muzealnym wozem?

Chyba większość strażaków zgodzi się ze mną, że starocie, mające wpisane do swoich metryk po 36 i więcej lat, powinny już dawno powędrować na złom lub do muzeum.

Chodzi tu konkretnie o sędziwy i zasłużony w setkach operacji ratowniczo-gaśniczych samochód star 244, będący aktualnie w podziale operacyjnym w OSP Pszów (woj. śląskie), wchodzącej w skład KSRG. 

To, że w roku 2011 sędziwy star wyjechał do 58 akcji w terenie, należy przypisać nie tylko ustawicznym naprawom w warsztatach specjalistycznych, ale i umiejętnościom strażaków mechaników, którzy niekiedy dnie i noce łatali jego przeciekające zbiorniki i przerdzewiałą karoserię, ratując także silnik i układy jezdne częściami, zdobytymi tylko im znanym sposobem. Pozostające w podziale bojowym OSP Pszów dwa lekkie wozy ratownictwa technicznego i zaopatrzenia do uderzenia na palący się duży obiekt (np. budynek) zupełnie się nie nadają. 

 

Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 5/2012.



Komentarze:


Dodawanie komentarzy dostępne po zalogowaniu.


newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry