fot. archiwum OSP Barczewo
Ogień zajrzał im w oczy
Doszło do rozgorzenia, płonął cały budynek. Dowódca przez radio nakazał natychmiastową ewakuację, jednak z trzema ratownikami nie udało się nawiązać łączności.

Gmina Barczewo jest jedną z dwunastu w powiecie olsztyńskim. Na jej terenie znajdują się cztery OSP, z czego jedna – barczewska od 1997 roku działa w ramach krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego.
Był słoneczny lutowy poranek, gdy kierowca OSP Barczewo Grzegorz Kozłowski rozpoczynał dyżur.

/.../

Po dotarciu pierwszego zastępu na miejsce zdarzenia druhowie zobaczyli dym wydobywający się z kurnika. Dowódca Mariusz Dowgiałło nakazał pierwszej rocie, by z prądem wody, kamerą termowizyjną i w aparatach powietrznych, zrobiła rozpoznanie sytuacji. Po dokładnym obejrzeniu kamerą wnętrza budynku stwierdzono pożar ściółki. Strażacy przekazali tę informację dowódcy. Gdy dojechał drugi zastęp z OSP Barczewo, do środka, z prądem wody, weszła druga rota – Marcin Majewski i Krzysztof Skaśkiewicz, a kolejni ratownicy wybudowali linie gaśnicze na zewnątrz. W pewnym momencie ratownicy będący w budynku usłyszeli głośny huk, a przed nimi pojawiła się ściana ognia.

/.../

Czy można było uniknąć opisanych chwil grozy? Ogień to żywioł nieprzewidywalny, dlatego tak ważne jest doświadczenie, dobry sprzęt, przeszkolenie i rozwaga ratowników. Druhowie z Barczewa w maju 2014 roku wzięli udział w szkoleniu w mobilnym trenażerze pożarniczym z komorą ogniową i dymową.



Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 4/2015.





Obrazy
fot. archiwum OSP Barczewo

newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry