Stracili wóz, ale nie ducha

Strażacy z OSP Rudnik w czasie ubiegłorocznej powodzi stracili samochód pożarniczy. Udało im się kupić nowy i to nie byle jaki, bo mercedes axor 1833.

Strażacy z OSP Rudnik w czasie ubiegłorocznej powodzi stracili samochód pożarniczy. Dzięki ich staraniom i pomocy uzyskanej z instytucji i organizacji wspierających straże pożarne udało się kupić nowy samochód i to nie byle jaki, bo mercedes axor 1833. 

Gdy w maju 2010 roku woda zalała położone w gminie Rudnik (pow. raciborski, woj. śląskie) miejscowości Lasaki i Grzegorzowice, druhowie ruszyli na pomoc mieszkańcom. To nie pierwsza duża powódź, która dotknęła te tereny. Druhowie z OSP Rudnik zmagali się z wielką wodą także w 1997 roku, w czasie powodzi stulecia oraz w czasie innych, mniejszych. Mają doświadczenie w tego typu działaniach. A mimo to, woda ich zaskoczyła. 

Gdy wyprowadzali bydło i pomagali ładować je na samochód ciężarowy, woda nadeszła z innej niż zazwyczaj strony. Musieli wycofywać się zalaną drogą i silny prąd wody zepchnął ich jelcza do rowu. Stamtąd już nie można było go wyciągnąć. Leżał w wodzie 5 dni. Mimo utraty wozu, druhowie nie stracili ducha. Nadal z innymi jednostkami jeździli pomagać potrzebującym. Działania ratownicze trwały tydzień. Trzy tygodnie później znów pojawiły się podtopienia i strażacy z Rudnika ponownie włączyli się do akcji, niektórzy dojeżdżali własnymi samochodami. 

 

 

Cały artykuł można przeczytać w papierowym wydaniu "Strażaka" nr 9/2011.



Komentarze:


Dodawanie komentarzy dostępne po zalogowaniu.


newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry