Wójt nakazała odciąć prąd strażakom

Zofia Oszacka, wójt gminy Wadowice nakazała energetykom, aby odcięli prąd w remizie strażaków ochotników w przysiółku Łaśnica.

Wójt gminy tłumaczy, że do odcięcia prądu zmusiła ją decyzja nadzoru budowlanego w sprawie rozbiórki remizy - informuje Dziennik Polski. Wójt dodaje, że druhowie mogą się przenieść do pobliskiej OSP w Skawinkach.

Strażacy wiedzą o decyzji Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego (PINB). Zdążyli się już od niej odwołać. Twierdzą, że nie powinni być zmuszaniu do rozbiórki. - Rzekomo stoi na terenie osuwiska, ale tu nic złego się nie dzieje. Zresztą termin wyprowadzki wyznaczono dopiero na koniec listopada - mówi Krzysztof Chorąży prezes OSP. - Jakim prawem już w maju wójt napisała do energetyków, żeby nam prąd odciąć? - zadaje retoryczne pytanie.

Istotnym elementem w całej sprawie jest fakt, iż w tej strażnicy za prąd płacą sami strażacy, a nie gmina.

Straż pożarną w Łaśnicy założono w 1952 roku. Wszystko obywało się wtedy w czynie społecznym. Remiza została wymurowana dopiero w latach 70.
- Byłem wtedy w straży, to się zgodziłem, żeby licznik prądu był na prywatną osobę, czyli na mnie. I tak już zostało do dziś - powiedział Dziennikowi Polskiemu Jan Kurowski, szef komisji rewizyjnej OSP. Mówi, że nie słyszał o tym, by strażacy gdzie indziej sami opłacali sobie prąd. Zwykle zajmuje się tym gmina. Druhowie są też zdziwieni, że wójt kazała odciąć im prąd, za którego własność nie odpowiadała gmina.

Strażakom udało się zachować dostęp do prądu, choć niewiele brakowało, by go stracili. Nadal jednak pilnują sprawy. Czy jednostka może przetrwać bez remizy i bez prądu?

 



newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry