Dach runął na zbieraczy złomu

Zginęło dwóch mężczyzn poszukujących złomu w opustoszałym budynku gospodarczym.

Mieszkający w Kolnie (pow. olsztyński) ojciec i syn w poniedziałek przed południem wybrali się do jednego z opustoszałych budynków gospodarzych po złom - czytamy na łamach Dziennika Elbląskiego. Budynki są własnością prywatnej spółki, jednak ogrodzenie nie było dużą przeszkodą. - Obiekty roszabrowywano od dawna - mówi Tomasz Ślązak, zastępca prokuratora rejonowego w Biskupcu. 

Jak poinformowali śledczy, mężczyźni wycięli fragment konstrukcji dachu, co spowodowało zawalenie się części sufitu i ściany na długości 5-6 metrów. Ojciec i syn prawdopodobnie zginęli na miejscu.

Ekipę poszukiwawczą zorganizowała konkubina syna. Mężczyzn odszukano m.in. dzięki sygnałowi z komórki jednej z ofiar. Wezwano pogotowie, straż pożarną i policję.

Strażacy przybyli na miejsce zdarzenia kwadrans przed północą. - Spojrzałem i łzy zakręciły mi się w oczach! To był straszny widok. Rozpoznałem tego młodszego, on kiedyś był w naszej straży! - powiedział Andrzej Dalkowski, komendat Ochotniczej Straży Pożarnej w Kolnie.

Jak mówią rozmówcy gazety, Kolno należy do ubogich regionów. Choć cena grubego złomu w skupie wynosi około 80 groszy za kilogram, to znajdują się chętni do jego zbierania.

Sołtys Kolna Alicja Grzywaczyk jest wstrząśnięta. Jej zdaniem budynek był źle zabezpieczony. - Znałam ich. Poszli po złom, to możliwe! - Niewiele go już zostało. Na wsi taka bieda, że się im nie dziwię.

Sołtys dodaje, że w tym samym miejscu kiedyś tragicznie zginęła kobieta. - Takie to feralne miejsce - stwierdza.



newsletter
sonda:
Czy strażacy w Twojej OSP ćwiczą musztrę?

- Tak, regularnie

- Tak, przed ważnymi wydarzeniami

- Tak, sporadycznie

- Nie ćwiczymy musztry