|
Aktywność naszego Związku to z jednej strony ratowanie zdrowia, życia i mienia, a z drugiej szeroka działalność społeczno-kulturalna i organizacyjna. Tak jest i latem i zimą, choć każda pora ma swoją specyfikę. W Związku trwają doroczne zebrania sprawozdawcze i kończą się zjazdy powiatowe w kampanii sprawozdawczo-wyborczej. Prezentujemy, tradycyjnie już, przebieg kilku z nich między innymi zjazdy w Bełchatowie, Jarosławiu, Oświęcimiu, Węgrowie (Medale na jubileusz – str. 8, Zaszczyt bycia ochotnikiem – str. 9, Druhowie z Oświęcimia – str. 10, Zapewnianie spokoju – str. 11). W marcu odbędą się pierwsze zjazdy wojewódzkie. One podsumują dorobek ostatnich lat i wytyczą zadania na najbliższy okres. Trwa bardzo ważna gospodarska rozmowa o naszym Związku i jego dokonaniach. Nasz Związek oferuje szeroką gamą propozycji dla młodych i starszych druhów. Ci młodsi stale podnoszą swe kwalifikacje i umiejętności startując w licznych zawodach na przykład w turniejach wiedzy pożarniczej czy zawodach sportowych, także zagranicznych (Revinge 2007 – str. 27). Starsi uczestniczą w wielu akcjach pożarniczych. Jak się okazuje strażacy ochotnicy są niezbędni i niezawodni także w wielkich aglomeracjach (Wielkie miasto, pożary i OSP – str. 6). Jednocześnie tworzy się coraz więcej grup specjalistycznych (GPR – powód do dumy – str. 28-29). I co szczególnie ważne: w ręce strażaków ochotników trafia coraz więcej nowoczesnego sprzętu, chociaż i ten produkowany 30 lat temu nadal znajduje zastosowanie (W nowym roku z nowym sprzętem – str. 20-22). Strażacy realizują także swoje wieloletnie hobby (Zaczęło się od trzech czapek – str. 34, Kolekcjoner strażackich pamiątek – str. 35). Przybliżamy także czytelnikom historię ochrony przeciwpożarowej – sprzed kilkudziesięciu, a nawet ponad 100 lat (Przepisy przeciwpożarowe w lasach rządowych Królestwa Polskiego w XIX wieku – str. 48-49). W naszych dziennikarskich wędrówkach spotykamy się z wieloma pięknymi przykładami tej historii. W tym numerze piszemy także o strażackich jubileuszach (Hrabiowska inicjatywa – str. 31, Pół wieku OSP w Lichwinie – str. 33). Niestety, spotykamy także OSP z malejącą w nich grupą ludzi młodych, którzy uciekają ze wsi, często nie mając jasnych perspektyw w dotychczasowym środowisku. Wiele zależy od włodarzy gmin. Zasadą jest: gdzie dobra straż, tam i dobry wójt. Przekonaliśmy się o tym w trakcie konkursu Telewizji Polskiej S.A. na najlepszego wójta roku. I tegoroczna zwyciężczyni – wójt Kleszczowa Teresa Tarkowska – i pozostali laureaci to generalnie liderzy strażaccy w swojej gminie (Wójt Roku 2006 – str. 18-19). Będziemy szerzej prezentować strażaków ochotników, a zarazem liderów samorządowych. Ostatnio nawiązujemy kontakty z OSP, które tak jak i nasz „Strażak”, obchodzą jubileusz 125-lecia istnienia. O ich historii będziemy pisać w naszym miesięczniku. Prosimy o kontakt druhów z takich OSP. Nasza historia jest naszą siłą. Zapraszam do lektury Marian Zalewski redaktor naczelny |