|
Na strażaków zawsze można liczyć – podkreśla sołtys Sierakowa (gmina Dobczyce, powiat myślenicki) Zofia Misior, równocześnie członek zarządu OSP. – Dlatego w potrzebie druhowie mogą liczyć na mieszkańców wsi.  Sołtys Sierakowa i kronikarz OSP Zofia Misior OSP Sieraków ma długą i chlubną historię – została założona ponad 100 lat temu. Dziś liczy 62 członków – 10 honorowych i 16 wspierających, 36 czynnych. 15 osób wyjeżdża do akcji bojowych – mają niezbędne przeszkolenie, badania lekarskie i ubezpieczenia, jeden z druhów, Krzysztof Płatek, jest pracownikiem PSP, dwóch ma ukończone kursy ratownictwa przedmedycznego. W Sierakowie utarł się podział na tych strażaków, którzy dbają o gotowość bojową jednostki i na tych, którzy zajmują się działalnością kulturalną i edukacyjną, organizacją imprez, itp. Wspólnie, przy pomocy mieszkańców wsi, Rady Sołeckiej i Urzędu Gminy i Miasta Dobczyce z burmistrzem Marcinem Pawlakiem na czele, rozbudowali i unowocześnili remizę tak, że niejedna straż może im zazdrościć. Teraz myślą o utworzeniu młodzieżowej drużyny pożarniczej i wejściu jednostki do KSRG, a co za tym idzie – o nowych samochodach i lepszym sprzęcie. Od 1994 r. służy ochotnikom z Sierakowa ciężki jelcz ze zbiornikiem na 6 tys. l wody i 600 l środka pianotwórczego, mają także żuka, ale po cichu liczą, że w przyszłym roku uda im się go zastąpić innym lekkim lub średnim wozem. Zanim strażnica OSP w Sierakowie zyskała taki wygląd jak dziś, trzeba było zainwestować sporo czasu i finansów. Zaczęło się od rozpoczęcia budowy nowej remizy w roku 1992 – pomysłodawcą i „motorem” tej budowy byli: strażak ochotnik Józef Cygal oraz poprzedni sołtys Sierakowa Mieczysław Dzięgiel. Budynek został poświęcony i oddany do użytku w 1994 r. Potem pojawiła się potrzeba zagospodarowania strychu – do gminy Dobczyce przyjeżdżały zaprzyjaźnione straże z Niemiec i Słowacji, trzeba było zorganizować dla nich nocleg, a niewykorzystany strych w strażnicy w Sierakowie idealnie nadawał się na pokoje gościnne. W następnej kolejności rozbudowano strażnicę do kształtu obecnego – OSP dysponuje 27 miejscami noclegowymi, dwoma salami z zapleczem kuchennym: większą, wynajmowaną na wesela, chrzciny, duże imprezy kulturalne oraz mniejszą, idealną na spotkania, wykorzystywaną m.in. przez Radę Sołecką podczas zebrań. Jak udało się osiągnąć tak imponujący efekt, i to nie wynajmując firmy budowlanej? – Strażacy i mieszkańcy wsi poświęcili tej budowie własny wolny czas i swoje umiejętności – tłumaczy naczelnik OSP i zastępca komendanta gminnego ZOSP RP Kazimierz Płatek. – Dół pod fundamenty kopaliśmy sami, beton wylewaliśmy sami, zbroiliśmy sami. Pomagali nam bezinteresownie fachowcy – elektryk, murarz, hydraulik... Panie z Sierakowa pomogły nam w sprzątaniu i pracach kobiecych. Fundusze na rozbudowę pochodziły z pieniędzy wypracowanych przez strażaków, ze zbiórek społecznych. Wsparcia inwestycji udzielił też Urząd Gminy i Miasta w Dobczycach i burmistrz Marcin Pawlak, który docenia działalność straży i rozumie jej potrzeby, angażuje się w pracę strażaków ochotników, pomagał w kupnie materiałów budowlanych – mówi naczelnik Kazimierz Płatek. W sumie urząd gminy dofinansował rozbudowę strażnicy w Sierakowie kwotą ponad 320 tys. zł. Nakłady poniesione na modernizację zwracają się z nawiązką, ponadto jest to miejsce służące całej lokalnej społeczności.  Druhowie z OSP Sieraków. Od lewej: gospodarz Władysław Cygal, członek Komisji Rewizyjnej Józef Stachura, członek honorowy (były naczelnik OSP) Józef Twardosz, członek honorowy, zastępca naczelnika Kazimierz Kupiec, członek OSP Jerzy Kupiec, sekretarz Zarządu OSP Stefan Dyrdał, naczelnik Kazimierz Płatek. Druhowie z Sierakowa bardzo angażują się w działalność kulturalną, sportową i edukacyjną. Uczestniczą w dożynkach gminnych, udostępniają sale na próby, zebrania i spotkania Koła Gospodyń Wiejskich, Rady Sołeckiej i mieszkańców. Co roku goszczą u siebie dzieci z miejscowego przedszkola i „zerówki”, organizując pokazy sprzętu. Na terenie remizy znajduje się boisko do piłki siatkowej, z której młodzież może swobodnie korzystać. W szkole podstawowej w Dziekanowicach organizują szkolne eliminacje do Ogólnopolskiego Turnieju Wiedzy Pożarniczej. Co trzy miesiące 10 druhów oddaje krew. Od 2000 r. organizują bale sylwestrowe, których dziś już nie trzeba reklamować – wolnych miejsc brakuje już w październiku. W tym roku po raz pierwszy wspólnie z OSP Winiary strażacy zorganizowali zawody sportowo-pożarnicze w ramach „Parafiady”. – Rywalizacja w czasie zawo- dów przeprowadzona była „na luzie”, w ramach zabawy, ale organizacyjnie to było dla nas spore wyzwanie – mówi sekretarz OSP Stefan Dyrdał. – Tak się spodobało to, co zrobiliśmy, że inne OSP chcą się włączyć w przyszłym roku w organizację tej imprezy. Tradycją jest strażackie kolędowanie z przepiękną szopką. Od wielu lat druhowie w galowych mundurach obchodzą domy w Sierakowie, śpiewając przygotowane przez siebie kolędy i pastorałki, zapraszając do wspólnego muzykowania gospodarzy. Mieszkańcy chętnie goszczą kolędników i hojnie wspierają ich datkami, bo widzą efekty pracy strażaków, w tym nowoczesną, przestronną remizę, z której także korzystają.  Remiza OSP w Sierakowie po rozbudowie (fot. Kazimierz Płatek) W planach ochotnicy mają utworzenie MDP. – Kiedyś taka drużyna funkcjonowała przy naszej jednostce, większość z jej członków po osiągnięciu pełnoletniości zasiliła szeregi naszej OSP. Ci młodzi bardzo wiele zrobili przy rozbudowie remizy, biorą udział w zawodach sportowo-pożarniczych i wyjeżdżają do akcji. Teraz, po zakończeniu rozbudowy, kiedy jest więcej czasu i miejsca w strażnicy, na pewno powstanie kolejna młodzieżowa drużyna. – Ktoś przecież musi po nas przejąć schedę – podsumowuje naczelnik Kazimierz Płatek. Tekst i zdjęcia: Agnieszka Boruszkowska |