|
Wspólne obchody rocznicy założenia straży, integracyjny Dzień Dziecka, jedna drużyna na zawodach sportowo-pożarniczych, spływy pontonowe Nysą i polsko-niemieckie obozy MDP, a także bezpłatna nauka języka niemieckiego dla mieszkańców miejscowości – to tylko niektóre efekty współpracy OSP Markosice (powiat krośnieński, gmina Gubin, woj. lubuskie) i Feuerwehr Gross Gastrose.  Przed strażnicą w Markosicach. Od lewej: Daniel Zołoteńko, Henryk Zwiernik, Bodo Arend, Edward Kałużny, dyrektor Biura ZOW ZOSP RP Województwa Lubuskiego Elżbieta Polak, Grzegorz Ornawka, Stefan Piętka. (fot. Agnieszka Boruszkowska) Gross Gastrose ma około 600 mieszkańców i leży w gminie Schenkendöbern. Markosice to zaledwie nieco ponad 180 osób – niedaleko stąd do Gubina, siedziby gminy. Obie te miejscowości rozdziela Nysa Łużycka, łączy zaś – oprócz niewielkiej odległości – ścisła współpraca ochotniczych straży. – Jesteśmy właściwie jakby jedną jednostką, wszystko robimy razem. Jeśli coś organizujemy w Markosicach, to przyjeżdżają do nas koledzy z Gross Gastrose, kiedy u nich coś się dzieje, zapraszają nas do siebie – mówi Daniel Zołoteńko, członek Zarządu OSP, równocześnie pełniący mandat radnego gminnego i sołtys Markosic. Oficjalna współpraca między strażakami ochotnikami zaczęła się w styczniu 1999 r. Umowę partnerską podpisali prezes OSP Markosice Edward Kałużny i komendant Feurwehr Gross Gastrose Jörg Fisher oraz przedstawiciele gmin Gubin i Schenkendöbern. Od tego czasu druhowie wspólnie ćwiczą (choć na szczęście jeszcze nie musieli sprawdzać swojej gotowości bojowej), biorą razem udział w zawodach sportowo-pożarniczych, organizują imprezy kulturalne, dzięki tej współpracy członkowie MDP wyjeżdżają na obozy do Niemiec. Mostem przez granicę Z Markosic do Gross Gastrose w linii prostej jest 2 km. Przez Nysę prowadzi most, który urywa się po drugiej stronie rzeki. Kiedyś biegła tu granica. Stronę niemiecką od polskiej odgradzały zasieki, a most był zamknięty. W grudniu 2007 r. ochotnicy z partnerskich straży postanowili w szczególny sposób uczcić wejście Polski do strefy Schengen. Jak mówią – to miała być mała, kameralna impreza, a zebrało się po obu stronach rzeki ponad 200 osób, mieszkańców obu miejscowości i przedstawicieli samorządów. Byli także wójt Schenkendöbern Peter Jeschke, wójt Gubina Edward Aksamitowski (notabene członek honorowy OSP) i przewodniczący rady gminy Stanisław Fudyma. Po przecięciu przez strażaków rozdzielających ich zasieków, sąsiedzi z Niemiec i Polski jeszcze długo biesiadowali przy kiełbaskach pieczonych nad ogniskiem. Ale mostem kończącym się nagle wysoko nad łąką przechodzić swobodnie z jednej strony Nysy na drugą się nie dało. Niemieccy strażacy zorganizowali więc metalowe schody, które druhowie wspólnie zamontowali. Dziś, żeby się spotkać, nie muszą nadkładać drogi i jechać samochodem przez Gubin – wystarczy rower. Wspólna drużyna  Spotkanie strażaków w OSP Markosice i Gross Gastrose z ministrem spraw zagranicznych RFN Frankiem-Walterem Steinmeierem Po raz trzeci dofinansowanie z funduszy unijnych strażacy z Markosic zdobyli na kurs języka niemieckiego dla mieszkańców swojej miejscowości. Przez dwa miesiące w strażackiej świetlicy zupełnie bezpłatnie uczyły się dwie 20-osobowe grupy młodzieży i dorosłych. Po zakończonym kursie, w czasie którego w nauce pomagały również nauczycielki z Niemiec, na efekty nie trzeba było długo czekać – najlepiej o jego wartości świadczą piątki na świadectwach szkolnych dzieci, które w nim uczestniczyły. – Ten projekt przyniósł nam najwięcej satysfakcji – mówi druh Daniel Zołoteńko, autor wszystkich projektów unijnych. – Pierwszy, dwumiesięczny kurs był pilotażowy, a we wrześniu rozpoczął się kurs całoroczny, oczywiście także bezpłatny – dodaje. Bierze w nim udział 80 osób, w czterech 20-osobowych grupach z kilku okolicznych miejscowości. Niemieckiego w Markosicach uczy pani Iza Pantkowska, a do przyjścia na zajęcia nikogo nie trzeba specjalnie zachęcać. Z pozyskanych pieniędzy, oprócz podręczników, zakupiono także tablicę, stoły i krzesełka, które zostaną w świetlicy OSP. W tym roku druhowie zorganizowali również za unijne pieniądze festyn „Straż pożarna dzieciom”. Najmłodsi mogli pobawić się na dmuchanym placu zabaw, była część artystyczna, prezentacja działalności straży leśnej, konkursy, pokaz sprzętu i umiejętności strażackich, a każde dziecko otrzymało drobny upominek. Realizowane przez strażaków z Markosic projekty współfinansowane są ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Współpracy Terytorialnej Polska (Województwo Lubuskie) – Brandenburgia 2007-2013, Funduszu Małych Projektów Euroregion „Sprewa-Nysa-Bóbr” oraz budżetu państwa. Ich realizacja nie byłaby możliwa bez zaangażowania Urzędu Gminy w Gubinie, który finansuje projekty (zwrot kosztów następuje po ich zakończeniu), ponadto prowadzi całą księgowość.  Dzięki dofinansowaniu z funduszy unijnych mieszkańcy Markosic mogą bezpłatnie uczyć się języka niemieckiego. Na zdjęciu: grupa dzieci uczestniczących w pierwszej edycji zajęć w świetlicy OSP Nagrodą za aktywność strażaków z Markosic i Gross Gastrose było zaproszenie ich do zaprezentowania osiągnięć podczas posiedzenia Polsko-Niemieckiej Rady Euroregionu „Sprewa-Nysa-Bóbr”, które odbyło się w maju w Guben. Współpraca obu straży pokazana została jako przykład wzorcowo rozwijających się partnerstw w regionie. O realizowanych projektach uczestnikom konferencji opowiedzieli: Daniel Zołoteńko (po niemiecku) i Bodo Arend (po polsku). Ich prezentacja spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem. Po niedługim czasie, za sprawą Dietera Friese, starosty powiatu Spree-Neisse i prezesa Euroregionu ze strony niemieckiej (który odwiedził Markosice w czasie wspomnianego wyżej spływu Nysą), strażacy spotkali się z ministrem spraw zagranicznych RFN Frankiem-Walterem Steinmeierem, by poprosić o wybudowanie mostu łączącego obie miejscowości, tak by dało się przez niego przejść lub przejechać rowerem, nie pokonując dość stromych schodów. Druhowie przekazali ministrowi pełną dokumentację i czekają na pozytywne rozstrzygnięcie sprawy, mając nadzieję, że nastąpi to już niebawem. Dokończyć remont świetlicy OSP w Markosicach liczy 43 członków czynnych, 2 honorowych, ma także 2 drużyny młodzieżowe – dziewcząt i chłopców. Należy do niej 7 druhen, bez których, jak podkreślają sami strażacy – nie udałoby się zorganizować tylu dużych imprez tak niewielkim kosztem – bo panie potrafią z funduszy przeznaczonych na poczęstunek dla 100 osób wyczarować wspaniałe przyjęcie dla kilkakrotnie większej liczby gości… Jak mówi prezes OSP Edward Kałużny – w straży każdy za coś odpowiada, dlatego to, w co się angażują, przynosi takie efekty. Oprócz organizacji wspólnych polsko-niemieckich przedsięwzięć udało im się wyremontować świetlicę (wsparcia finansowego udzielił urząd gminy i ZOW ZOSP RP Województwa Lubuskiego). Do tej pory sala nie miała ogrzewania, więc jeden ze strażaków ochotników wybudował kominek. Udało się odnowić elewację budynku – ale niestety, tylko dwie ściany…– Liczymy na to, że kolejne dwie pomalujemy już wkrótce – mówi prezes Edward Kałużny. A że zapału i pomysłów strażakom z Markosic nie można odmówić, a do tego mają poparcie mieszkańców, na pewno nie tylko malowanie budynku, nie tylko budowę mostu na Nysie, ale dużo, dużo więcej uda im się zrealizować. Agnieszka Boruszkowska Fot. archiwum OSP Markosice |