Redakcja
Kontakt
Strażak
Prenumerata
Ceny reklam i ogłoszeń
Wrzesień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Sierpień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Lipiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Czerwiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Maj 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Archiwum
Kwiecień 2009
Marzec 2009
Luty 2009
Styczeń 2009
Grudzień 2008
Listopad 2008
Październik 2008
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Maj 2008
Kwiecień 2008
Marzec 2008
Luty 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Październik 2007
Wrzesień 2007
Sierpień 2007
Lipiec 2007
Czerwiec 2007
Maj 2007
Kwiecień 2007
Marzec 2007
Luty 2007
Styczeń 2007
Wcześniejsze numery

Multimedalista PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 4
KiepskiBardzo dobry 

Wśród strażaków i policjantów mało kto może równać się z nim w sukcesach pływackich. Od 2001 roku na zawodach światowych i międzynarodowych organizowanych dla tych służb zdobył 46 medali. 31 razy stawał na najwyższym podium.

 Mowa o st. kpt. Piotrze Wawrzynkiewiczu, pracowniku Studium Wychowania Fizycznego w Szkole Głównej Służby Pożarniczej. Jest on absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie, trenował pływanie i pięć lat był w kadrze narodowej. Pierwszy rekord Polski na 50 m stylem dowolnym pobił w 1988 r. Potem ustanowił ich jeszcze kilka.

Image
Piotr Wawrzynkiewicz na zawodach w Liverpoolu w 2008 roku zdobył 1 medal złoty, 1 srebrny i 2 brązowe

Gdy w 1998 roku zaczynał pracę w SGSP, nie było w szkole sekcji pływackiej.

– Początki były bardzo skromne, pływanie ćwiczyły chyba 3 osoby. Mimo to już w 2001 roku pojechaliśmy na zawody do Indianapolis w USA. Nikt nie wierzył, że odniesiemy tam jakikolwiek sukces. Szkoła nie miała pieniędzy. Chodziłem od drzwi do drzwi i w końcu udało mi się znaleźć sponsora, dzięki któremu 8 osób mogło polecieć do Stanów Zjednoczonych na World Police & Fire Games. Wróciłem z pięcioma medalami, w tym dwoma złotymi i trzema srebrnymi oraz rekordem świata na 100 m stylem klasycznym – wspomina Piotr Wawrzynkiewicz.

Od tego czasu, co roku Piotr, wraz z absolwentami lub studentami SGSP, bierze udział w zawodach organizowanych w różnych miejscach naszego globu i odnosi sukcesy. Nie oznacza to, że skończyły się problemy finansowe. W 2002 roku na World Firefighters Games w Christchurch w Nowej Zelandii szkoła wpłaciła wpisowe, nie udało się znaleźć sponsora, więc uczestnicy sami musieli opłacić wyjazd. Patryk Maruszak, wówczas student SGSP, zdobył złoty medal, a Piotr Wawrzynkiewicz cztery medale srebrne i dwa brązowe. Patryk pieniądze na wyjazd pożyczył od brata, spłaca je do dziś.

W następnym roku Piotr zostaje mianowany trenerem reprezentacji Polski i jednocześnie selekcjonerem wyszukującym najlepszych pływaków na World Police & Fire Games w Barcelonie w Hiszpanii. Zdobywa 3 medale złote i 3 brązowe. Tym razem łatwiej było o pieniądze, koszty uczestnictwa pokryły SGSP i Komenda Główna PSP.

Zawody, na których zdobył najwięcej medali, to World Firefighters w Sheffield w Wielkiej Brytanii w 2004 roku. Wrócił stamtąd z pięcioma medalami złotymi i trzema srebrnymi.

– Dochodziło do tego, że wychodziłem po jednej konkurencji z wody, a już wołano mnie na następną. Podejrzewam, że gdybym miał więcej czasu na odpoczynek, zamiast srebrnych medali mógłbym zdobyć złote – powiedział.

W następnym roku w Quebecu w Kanadzie zdobył dwa medale złote i jeden brązowy.

Piotr Wawrzynkiewicz najlepiej czuje się w stylu klasycznym, popularnie nazywanym żabką. Chętnie pływa motylkiem i stylem dowolnym. Gdy w Indianapolis pobił rekord świata w stylu klasycznym, Kanadyjczyk, do którego ten rekord należał kilka lat i nikt nie mógł go poprawić, osobiście gratulował naszemu reprezentantowi sukcesu.

Osiągnięcia Piotra i innych zawodników, których w ciągu ośmiu lat wytrenował, nie zmieniają jednego – problemów finansowych. Większość kosztów związanych z udziałem w zawodach ponoszą sami lub szukają sponsorów. Jeśli nie uda się im zgromadzić środków, nie jadą. W 2006 roku brak pieniędzy uniemożliwił wyjazd na World Firefighters Games w Hong Kongu. SGSP i Państwowa Straż Pożarna finansują wyjazdy zawodników tyle, ile mogą. Pokryły część kosztów w Barcelonie, Qubecku, Adelaidzie. Na większe wsparcie nie pozwala brak pieniędzy.

Image
Pływacy z SGSP i KM PSP w Łodzi w 2007 r. w Adelaidzie pobili rekord świata w sztafecie 4 x 50 m w stylu dowolnym. Na zdjęciu: st. kpt. Arkadiusz Bilski KM PSP w Łodzi  pierwszy zawodnik z SGSP, mł asp. Adam Markiewicz KM PSP w Łodzi (zdobywca 5 złotych medali) oraz pchor. Aleksandra Domke, st. kpt. Piotr Wawrzynkiewicz, kpt. Patryk Maruszak  wszyscy z SGSP.

Praca Piotra Wawrzynkiewicza daje efekty, w jego ślady idą studenci SGSP. Na International Polica & Fire Games w Sãu Palo w Brazylii, gdzie w 2006 roku Polskę reprezentowały trzy osoby, mistrz Piotr zdobył pięć złotych medali, a jego zawodniczka – studentka SGSP Marzena Grzybowska – trzy złote i dwa srebrne. Janusz Królikowski z Policji wywalczył jeden srebrny medal.

W 2007 roku odbywały się zawody w Adelaidzie w Australii. Piotr Wawrzynkiewicz i absolwenci SGSP spisali się doskonale. Piotr wywalczył pięć złotych medali i pobił rekord świata w pływaniu na 50 metrów stylem dowolnym, ponadto on i jego wychowankowie ze szkoły pożarniczej pobili rekord świata w sztafecie 4 x 50 m stylem dowolnym.

W tym roku na International Police & Fire Games w Orlando na Florydzie Polskę reprezentowały cztery osoby, Piotr – jedyna osoba ze straży – oraz trzech policjantów. Wypadł bardzo dobrze, zdobył 4 złote medale. Prosto stamtąd poleciał samolotem na Word Firefighters Games do Liverpool w Wielkiej Brytanii. Udało mu się zdobyć jeden medal złoty, jeden srebrny i dwa brązowe. Wyjazd do Orlando sfinansował z własnych oszczędności, a koszty udziału w WFG w Liverpool częściowo pokrył Techniczny Uniwersytet w Zvoleniu na Słowacji, z którym podjął współpracę dotyczącą badania sprawności strażaków.

Można przypuszczać, że przed studentami, którzy mają takiego nauczyciela, drzwi do sukcesów w pływaniu stoją otworem. A jednak nie ma to prostego przełożenia.

– Kandydaci do szkoły nie zdają egzaminu z pływania. Niestety, większość studentów albo wcale nie pływa, albo ledwo trzyma się na wodzie. Sprawdziłem w tym roku i okazało się, że na 88. studentów przyjętych na studia mundurowe, dwóch potrafi pływać tak, że nadawaliby się do sekcji pływackiej. Pytanie, czy będą chcieli. Cieszę się, że jest w szkole grupka 10 -13 osób, które chcą trenować. Żeby mieć wyniki, potrzebne są 3 – 4 lata pracy. Może wtedy ci, którzy teraz są w sekcji pływackiej będą mogli jeździć ze mną na zawody światowe – mówi Piotr Wawrzynkiewicz.

Jednak 10 lat pracy w SGSP zrobiło swoje. Jego podopieczni wygrywają w Mistrzostwach Polski Służb Mundurowych w Pływaniu i w Mistrzostwach Polski w Ratownictwie Wodnym, w których bierze udział m. in.: straż graniczna, straż pożarna, policja. Tam studenci warszawskiej szkoły pożarniczej są zdecydowanymi faworytami.

– Chciałbym, żeby oni „zarażali” pływaniem i ratownictwem strażaków w jednostkach, w których będą pracować. To już się dzieje. Na zawodach służb mundurowych startują strażacy z ośrodków, gdzie pracują moi dawni zawodnicy. Oni przygotowują innych. Tak jest w Łodzi, w Rzeszowie. Teraz, gdy przyjeżdżamy na zawody, w sztafetach pierwsze miejsce ma SGSP, drugie Komenda Miejska PSP w Łodzi, trzecie Komenda Wojewódzka PSP w Rzeszowie – mówi trener.

Image
Rok 2006, Săo Paulo  Piotr Wawrzynkiewicz zdobył 5 zlotych medali, Marzena Grzybowska 3 złote i 2 srebrne

Dobra forma i wysoka sprawność potrzebne są strażakom nie tylko na zawodach, ale przede wszystkim w działaniach ratowniczo-gaśniczych. Piotr Wawrzynkiewicz jest jedną z osób prowadzących badania mające na celu przygotowanie testu sprawnościowego dla strażaków. Badaniami kieruje dr Peter Polakovicˇ z Technicznego Uniwersytetu w Zvoleniu. Objęci są nimi strażacy z Grupy Wyszehradzkiej, czyli z Czech, Polski, Słowacji i Węgier. W październiku przeprowadzono je w Szkole Głównej Służby Pożarniczej, brali w nich udział strażacy z kilku jednostek z Warszawy, w różnych kategoriach wiekowych. Chodzi o to, aby ujednolicić kryteria oceny sprawności strażaków. Test specjalistyczny nie polega, jak dotychczas, na bieganiu na 1000 m, 50 m i podciąganiu się na drążku, ale na wykonywaniu zadań, z jakimi strażak styka się podczas działań ratowniczo-gaśniczych. Do tej pory testy przeprowadzane były na bieżni, w stroju sportowym. Teraz strażak wykonuje zadania w ubraniu bojowym takim, w jakim idzie do akcji. Podczas badań w SGSP 6 osób nie ukończyło próby, co może znaczyć, że gdyby poszli do akcji, mogliby z niej nie wrócić.

Badania te mają znaczenie także dla uczestników sportów pożarniczych. Popularne u nas zawody rozgrywane na stadionie, wypierane są na świecie przez zawody TFA, w których strażacy wykonują zadania podobne do tych, z jakimi mają do czynienia na co dzień w akcjach ratowniczych – noszenie ciężkich manekinów, wspinanie się na kilkumetrowe ściany po linach, chodzenie po schodach, wciąganie węży na wysokie piętro budynku. W Liverpool zawody takie zorganizowano w centrum miasta. W 2009 roku, na 100-lecie miasta Torunia, będą rozgrywane pierwsze w Polsce zawody TFA , które ma zorganizować Komenda Wojewódzka PSP w Toruniu. Piotr Wawrzynkiewicz myśli o przygotowaniu do udziału w nich studentów SGSP.

Anna Świtalska

Fot. archiwum
Piotra Wawrzynkiewicza

 

< Poprzedni   Następny >
Popularne
 
 

Created by Internetowy Instytut Informacji @ 2007