|
Wśród strażaków i policjantów mało kto może równać się z nim w sukcesach pływackich. Od 2001 roku na zawodach światowych i międzynarodowych organizowanych dla tych służb zdobył 46 medali. 31 razy stawał na najwyższym podium. Mowa o st. kpt. Piotrze Wawrzynkiewiczu, pracowniku Studium Wychowania Fizycznego w Szkole Głównej Służby Pożarniczej. Jest on absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie, trenował pływanie i pięć lat był w kadrze narodowej. Pierwszy rekord Polski na 50 m stylem dowolnym pobił w 1988 r. Potem ustanowił ich jeszcze kilka.  Piotr Wawrzynkiewicz na zawodach w Liverpoolu w 2008 roku zdobył 1 medal złoty, 1 srebrny i 2 brązowe Gdy w 1998 roku zaczynał pracę w SGSP, nie było w szkole sekcji pływackiej. – Początki były bardzo skromne, pływanie ćwiczyły chyba 3 osoby. Mimo to już w 2001 roku pojechaliśmy na zawody do Indianapolis w USA. Nikt nie wierzył, że odniesiemy tam jakikolwiek sukces. Szkoła nie miała pieniędzy. Chodziłem od drzwi do drzwi i w końcu udało mi się znaleźć sponsora, dzięki któremu 8 osób mogło polecieć do Stanów Zjednoczonych na World Police & Fire Games. Wróciłem z pięcioma medalami, w tym dwoma złotymi i trzema srebrnymi oraz rekordem świata na 100 m stylem klasycznym – wspomina Piotr Wawrzynkiewicz. Od tego czasu, co roku Piotr, wraz z absolwentami lub studentami SGSP, bierze udział w zawodach organizowanych w różnych miejscach naszego globu i odnosi sukcesy. Nie oznacza to, że skończyły się problemy finansowe. W 2002 roku na World Firefighters Games w Christchurch w Nowej Zelandii szkoła wpłaciła wpisowe, nie udało się znaleźć sponsora, więc uczestnicy sami musieli opłacić wyjazd. Patryk Maruszak, wówczas student SGSP, zdobył złoty medal, a Piotr Wawrzynkiewicz cztery medale srebrne i dwa brązowe. Patryk pieniądze na wyjazd pożyczył od brata, spłaca je do dziś. W następnym roku Piotr zostaje mianowany trenerem reprezentacji Polski i jednocześnie selekcjonerem wyszukującym najlepszych pływaków na World Police & Fire Games w Barcelonie w Hiszpanii. Zdobywa 3 medale złote i 3 brązowe. Tym razem łatwiej było o pieniądze, koszty uczestnictwa pokryły SGSP i Komenda Główna PSP. Zawody, na których zdobył najwięcej medali, to World Firefighters w Sheffield w Wielkiej Brytanii w 2004 roku. Wrócił stamtąd z pięcioma medalami złotymi i trzema srebrnymi. – Dochodziło do tego, że wychodziłem po jednej konkurencji z wody, a już wołano mnie na następną. Podejrzewam, że gdybym miał więcej czasu na odpoczynek, zamiast srebrnych medali mógłbym zdobyć złote – powiedział. W następnym roku w Quebecu w Kanadzie zdobył dwa medale złote i jeden brązowy. Piotr Wawrzynkiewicz najlepiej czuje się w stylu klasycznym, popularnie nazywanym żabką. Chętnie pływa motylkiem i stylem dowolnym. Gdy w Indianapolis pobił rekord świata w stylu klasycznym, Kanadyjczyk, do którego ten rekord należał kilka lat i nikt nie mógł go poprawić, osobiście gratulował naszemu reprezentantowi sukcesu. Osiągnięcia Piotra i innych zawodników, których w ciągu ośmiu lat wytrenował, nie zmieniają jednego – problemów finansowych. Większość kosztów związanych z udziałem w zawodach ponoszą sami lub szukają sponsorów. Jeśli nie uda się im zgromadzić środków, nie jadą. W 2006 roku brak pieniędzy uniemożliwił wyjazd na World Firefighters Games w Hong Kongu. SGSP i Państwowa Straż Pożarna finansują wyjazdy zawodników tyle, ile mogą. Pokryły część kosztów w Barcelonie, Qubecku, Adelaidzie. Na większe wsparcie nie pozwala brak pieniędzy.  Pływacy z SGSP i KM PSP w Łodzi w 2007 r. w Adelaidzie pobili rekord świata w sztafecie 4 x 50 m w stylu dowolnym. Na zdjęciu: st. kpt. Arkadiusz Bilski KM PSP w Łodzi pierwszy zawodnik z SGSP, mł asp. Adam Markiewicz KM PSP w Łodzi (zdobywca 5 złotych medali) oraz pchor. Aleksandra Domke, st. kpt. Piotr Wawrzynkiewicz, kpt. Patryk Maruszak wszyscy z SGSP. Praca Piotra Wawrzynkiewicza daje efekty, w jego ślady idą studenci SGSP. Na International Polica & Fire Games w Sãu Palo w Brazylii, gdzie w 2006 roku Polskę reprezentowały trzy osoby, mistrz Piotr zdobył pięć złotych medali, a jego zawodniczka – studentka SGSP Marzena Grzybowska – trzy złote i dwa srebrne. Janusz Królikowski z Policji wywalczył jeden srebrny medal. W 2007 roku odbywały się zawody w Adelaidzie w Australii. Piotr Wawrzynkiewicz i absolwenci SGSP spisali się doskonale. Piotr wywalczył pięć złotych medali i pobił rekord świata w pływaniu na 50 metrów stylem dowolnym, ponadto on i jego wychowankowie ze szkoły pożarniczej pobili rekord świata w sztafecie 4 x 50 m stylem dowolnym. W tym roku na International Police & Fire Games w Orlando na Florydzie Polskę reprezentowały cztery osoby, Piotr – jedyna osoba ze straży – oraz trzech policjantów. Wypadł bardzo dobrze, zdobył 4 złote medale. Prosto stamtąd poleciał samolotem na Word Firefighters Games do Liverpool w Wielkiej Brytanii. Udało mu się zdobyć jeden medal złoty, jeden srebrny i dwa brązowe. Wyjazd do Orlando sfinansował z własnych oszczędności, a koszty udziału w WFG w Liverpool częściowo pokrył Techniczny Uniwersytet w Zvoleniu na Słowacji, z którym podjął współpracę dotyczącą badania sprawności strażaków. Można przypuszczać, że przed studentami, którzy mają takiego nauczyciela, drzwi do sukcesów w pływaniu stoją otworem. A jednak nie ma to prostego przełożenia. – Kandydaci do szkoły nie zdają egzaminu z pływania. Niestety, większość studentów albo wcale nie pływa, albo ledwo trzyma się na wodzie. Sprawdziłem w tym roku i okazało się, że na 88. studentów przyjętych na studia mundurowe, dwóch potrafi pływać tak, że nadawaliby się do sekcji pływackiej. Pytanie, czy będą chcieli. Cieszę się, że jest w szkole grupka 10 -13 osób, które chcą trenować. Żeby mieć wyniki, potrzebne są 3 – 4 lata pracy. Może wtedy ci, którzy teraz są w sekcji pływackiej będą mogli jeździć ze mną na zawody światowe – mówi Piotr Wawrzynkiewicz. Jednak 10 lat pracy w SGSP zrobiło swoje. Jego podopieczni wygrywają w Mistrzostwach Polski Służb Mundurowych w Pływaniu i w Mistrzostwach Polski w Ratownictwie Wodnym, w których bierze udział m. in.: straż graniczna, straż pożarna, policja. Tam studenci warszawskiej szkoły pożarniczej są zdecydowanymi faworytami. – Chciałbym, żeby oni „zarażali” pływaniem i ratownictwem strażaków w jednostkach, w których będą pracować. To już się dzieje. Na zawodach służb mundurowych startują strażacy z ośrodków, gdzie pracują moi dawni zawodnicy. Oni przygotowują innych. Tak jest w Łodzi, w Rzeszowie. Teraz, gdy przyjeżdżamy na zawody, w sztafetach pierwsze miejsce ma SGSP, drugie Komenda Miejska PSP w Łodzi, trzecie Komenda Wojewódzka PSP w Rzeszowie – mówi trener.  Rok 2006, Săo Paulo Piotr Wawrzynkiewicz zdobył 5 zlotych medali, Marzena Grzybowska 3 złote i 2 srebrne Dobra forma i wysoka sprawność potrzebne są strażakom nie tylko na zawodach, ale przede wszystkim w działaniach ratowniczo-gaśniczych. Piotr Wawrzynkiewicz jest jedną z osób prowadzących badania mające na celu przygotowanie testu sprawnościowego dla strażaków. Badaniami kieruje dr Peter Polakovicˇ z Technicznego Uniwersytetu w Zvoleniu. Objęci są nimi strażacy z Grupy Wyszehradzkiej, czyli z Czech, Polski, Słowacji i Węgier. W październiku przeprowadzono je w Szkole Głównej Służby Pożarniczej, brali w nich udział strażacy z kilku jednostek z Warszawy, w różnych kategoriach wiekowych. Chodzi o to, aby ujednolicić kryteria oceny sprawności strażaków. Test specjalistyczny nie polega, jak dotychczas, na bieganiu na 1000 m, 50 m i podciąganiu się na drążku, ale na wykonywaniu zadań, z jakimi strażak styka się podczas działań ratowniczo-gaśniczych. Do tej pory testy przeprowadzane były na bieżni, w stroju sportowym. Teraz strażak wykonuje zadania w ubraniu bojowym takim, w jakim idzie do akcji. Podczas badań w SGSP 6 osób nie ukończyło próby, co może znaczyć, że gdyby poszli do akcji, mogliby z niej nie wrócić. Badania te mają znaczenie także dla uczestników sportów pożarniczych. Popularne u nas zawody rozgrywane na stadionie, wypierane są na świecie przez zawody TFA, w których strażacy wykonują zadania podobne do tych, z jakimi mają do czynienia na co dzień w akcjach ratowniczych – noszenie ciężkich manekinów, wspinanie się na kilkumetrowe ściany po linach, chodzenie po schodach, wciąganie węży na wysokie piętro budynku. W Liverpool zawody takie zorganizowano w centrum miasta. W 2009 roku, na 100-lecie miasta Torunia, będą rozgrywane pierwsze w Polsce zawody TFA , które ma zorganizować Komenda Wojewódzka PSP w Toruniu. Piotr Wawrzynkiewicz myśli o przygotowaniu do udziału w nich studentów SGSP. Anna Świtalska Fot. archiwum Piotra Wawrzynkiewicza |