|
Listopadowe dni często postrzegamy jako mgliste, słotne i zimne. Trzeba liczyć się z tym, że czasem tak bywa. Z pomocą dla życia wewnętrznego, duchowego, przychodzi nam Liturgia Kościoła poprzez uroczystości i dni poświęcone różnym świętym. Już pierwszy dzień listopada to uroczystość Wszystkich Świętych. Święto to było obchodzone już w VII wieku. Okazją do wprowadzenia go stało się poświęcenie starożytnego Panteonu i przekształcenie go w świątynię chrześcijańską. Ta słynna budowla została wzniesiona przez Marka Agryppę w roku 27 przed Chrystusem. Na początku VII wieku cesarz Fokas podarował ją papieżowi Bonifacemu IV, który w roku 608 przekształcił ją w kościół pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny i Wszystkich Świętych. W roku 731 papież Grzegorz III przeznaczył jedną z kaplic w Bazylice Świętego Piotra na nabożeństwa ku czci Wszystkich Świętych, od tego czasu w Rzymie uroczyście obchodzono Wszystkich Świętych. Papież Grzegorz IV rozszerzył obchody tego œwięta na cały Kościół. Liturgia podpowiada nam, że święci są dla nas wzorem do naśladowania i wstawiają się za nami do Boga. Pochodzą oni z różnych narodów i warstw społecznych, reprezentują różne epoki historyczne. Tego dnia czcimy świętych prosząc ich o wstawiennictwo za nami u Boga. Według zwyczaju panującego w Polsce odwiedzamy tego dnia cmentarze, groby naszych zmarłych, wspominając ich i prosząc modlitwą o spokój ich duszy. Naszym zmarłym poświęcony jest także drugi dzień listopada. Modlimy się wtedy o łaskę zbawienia dla dusz czyśćcowych. Święto to znane jest od pierwszych wieków Kościoła. W całym chrześcijańskim świecie rozbrzmiewa modlitwa „Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci. Niech odpoczywają w pokoju”. Kochany ksiądz Jan Twardowski napisał: „Na Powązkach warszawskich zdziwić się, uśmiechnąć, przy grobie Pana Prusa popatrzeć na wszystko – wiewiórko przezabawna co się tutaj dzieje, można odejść na zawsze by stale być blisko”. W listopadowe dni bliskość tych co już odeszli i tych co odejdą szczególnie czujemy. Te pierwsze dwa listopadowe dni mają wnieść w nasze życie nadzieję, wzmocnić wiarę, odnowić pamięć i miłość, dopomóc zrozumieć, że nasze życie ma sens i złączone jest z Chrystusem. Uczy święty Ireneusz biskup: „Chwałą Boga jest człowiek żyjący, zaś życiem człowieka jest oglądanie Boga”. W roku poświęconym świętemu Pawłowi warto przytoczyć fragment jego nauczania: „I przyoblec człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości”. Nasza wewnętrzna przemiana, trwanie w tym co dobre i Bogu miłe sprawia, że nie tylko oglądać będziemy Oblicze Boże po naszej śmierci, ale już teraz w czasie naszego ziemskiego życia jesteśmy razem z Nim. Co może nam przeszkadzać? Nasze wady, które pielęgnujemy od wieków, które w każdym okresie dziejów inaczej nazywamy, a które sprowadzają się do jednego. Widać to i odczuwamy w naszym życiu rodzinnym, społecznym i politycznym. Roman Brandstaetter tak to ujął: „Boże nieskończonej mądrości, Stworzycielu doskonałego kosmosu i najpiękniejszej ziemi, nieśmiertelnej duszy, i mózgu, i szarych komórek, i pięciu zmysłów, i wolnej woli. Wyzwól nas z drapieżnych szponów głupoty, tej czarnookiej kusicielki, wabiącej nas na wszystkich rogach historii, jak na rogach ulic, od tej sprawczyni naszych błazeńskich zamiarów i czynów. I upadków i jałowego życia, i daj nam mądrość oczyszczenia, nam synom ziemi”. Przyjdzie też dzień dziękczynienia, 11 listopada, po latach niewoli Dzień Niepodległości. W tym roku dziewięćdziesiąta rocznica niepodległości, gdy po 123 latach niewoli pod zaborcami wywalczyliśmy wolnoœæ. Tylko na dworze tureckim, witając ambasadorów akredytowanych państw oznajmiano o Polsce „chwilowo nieobecny”. Przyszedł rok 1920, obroniliśmy Europę przed bolszewią. Kończy ten miesiąc pełen wydarzeń dzień poświęcony świętemu Andrzejowi patronowi rybaków. Jest bratem świętego Piotra, rybak z Betsaidy galilejskiej, uczeń św. Jana Chrzciciela. Przyprowadził do Chrystusa swego brata, Szymona Piotra. Tradycja mówi, że głosił Ewangelię na czarnomorskich wybrzeżach Azji Mniejszej, u Scytów, w Tracji i w Grecji, gdzie poniósł śmierć męczeńską około roku 60 przez ukrzyżowanie na krzyżu w kształcie litery X (krzyż św. Andrzeja jest znakiem drogowym przed torami kolejowymi). Jest patronem narodów słowiańskich, Grecji, Szkocji oraz Diecezji Warmińskiej, wielu strażaków nosi jego imię, życzymy im wszystkiego co najlepsze. Taki będzie nasz listopad, w którym niech Bóg ma nas w swojej opiece. Wszystkim Szczęść Boże. Ksiądz Krzysztof Wasz Kapelan |