|
Ochotnicza Straż Pożarna w Konarzycach (pow. łomżyński, woj. podlaskie) od kilku lat oprócz gaszenia pożarów, zajmuje się ratownictwem technicznym. Do ratownictwa technicznego druhowie zaczęli przygotowywać się po dokonaniu zakupu forda transita w 2002 r. Przez kolejne lata systematycznie uzupełniali swoje wyposażenie niezbędne do ratownictwa drogowego. W 2003 r. została zakupiona pilarka do betonu i stali, w 2004 r. agregat prądotwórczy i maszt oświetleniowy, a w 2005 r. nożyco-rozpieraki i torba PSP R-1 z deską i szynami Kramera. W 2007 r. został zakupiony ciężki sprzęt do ratownictwa drogowego – nożyce i rozpierak, zaś nabyty wcześniej nożyco-rozpierak został przekazany nieodpłatnie OSP Podgórze (w tej samej gminie). W tym roku zostały zamówione dwa rozpieraki kolumnowe w celu doposażenia zestawu. Zakup zostanie dokonany ze środków z KSRG. Zakupy z reguły są realizowane z pieniędzy z KSRG, środków własnych, w tym także z 1 procenta pożytku publicznego – o ile w 2006 r. pozyskano z tego tytułu 700 zł, to w tym roku ponad 6 tys. zł.  Samochody przed remizą Pierwszy wyjazd do akcji związanej z ratownictwem technicznym nastąpił w 2005 r. 6 druhów odbyło przeszkolenie z ratownictwa medycznego, OSP chce skierować na szkolenie kolejne 3 osoby. Wszyscy są przeszkoleni z obsługi sprzętu ratownictwa technicznego – nożyców i rozpieraków. Druhowie chcą także możliwie jak najszybciej wymienić samochód ratownictwa technicznego na większy, mocniejszy – najlepiej na volkswagena LT lub mercedesa sprintera, a forda przekazać innej jednostce. Przydałby się także nowy, ciężki mercedes actross, ze zbiornikiem 8-9 tys. l wody, a także zapasowe butle z tlenem do aparatów powietrznych i maski.  Druhowie z OSP Konarzyce: naczelnik Andrzej Bednarczyk, członek Zarządu OSP Grzegorz Zalewski i Krzysztof Bruliński OSP w Konarzycach należy do KSRG od 1995 r., liczy 22 członków czynnych, 7 wspierających i 2 honorowych. Funkcję prezesa pełni Jarosław Wałkuski, a naczelnika Andrzej Bednarczyk. Członkiem OSP od 2003 r. jest także kapelan diecezjalny strażaków diecezji łomżyńskiej ks. dr Józef Łupiński. W 2007 r. jednostka odnotowała 55 wyjazdów do akcji, a w 2008 r. do końca października – 42. Spośród 45 wyjazdów w 2007 r. 16 stanowiły wyjazdy do pożarów, a 29 likwidacja miejscowych zagrożeń. Druhowie aż 16 razy wyjeżdżali poza teren gminy. OSP dysponuje czterema samochodami: jelczem 010 GCBA 5/24, fordem transitem SRT, podnośnikiem starem 28 PM-18P, który trafił do jednostki z PSP w Hajnówce w 2007 r. i volkswagenem passatem SO, przekazanym przez Komendę Miejską PSP w Łomży 9 września tego roku. Remiza po rozbudowie i modernizacji została oddana do użytku w 2006 r. Dobudowane garaże zostały wyłożone gresem. W posadzce zostały wykute kanały dla odprowadzenia wody z remizy, a lamperie zostały wyłożone żywicą. W całej strażnicy zostało zainstalowane ogrzewanie olejowe.  Wnętrze altany do strażackich spotkań przy grillu Ciekawsze akcje to: 6 sierpnia 2008 r. wybuchł pożar stodoły w miejscowości Sierzputy Zagajne (gm. Śniadowo). Do akcji wyjechała jedna sekcja OSP Konarzyce – 6 druhów z dowódcą Grzegorzem Zalewskim. Ze względu na zabudowę szeregową stodół, istniało zagrożenie, że spłoną pozostałe. Akcja gaśnicza trwała prawie 10 godzin. Poza druhami z Konarzyc w akcji brały udział 2 samochody z OSP Śniadowo, po 1 z OSP Szczepankowo, OSP Kupiski, OSP Kalinowy, OSP Jastrząbka oraz ciężki i średni z JRG PSP z Łomży.  Sprzęt do ratownictwa technicznego 6 stycznia 2007 r. autokar litewski z wycieczką wracający z Warszawy, zderzył się czołowo z volkswagenem passatem. W wyniku obrażeń odniesionych w wypadku, kierowca passata zmarł w karetce w drodze do szpitala. Ranny kierowca autobusu, zjechał wbity w skarpę – trzeba było najpierw odkopać przód autobusu, aby można było dostać się do karoserii. Potem nastąpiło wycinanie drzwi oraz deski rozdzielczej, aby można było dostać się do poszkodowanego, który jak się okazało miał rękę wyrwaną ze stawu barkowego. Akcja trwała 3 godziny, brała w niej udział jedna sekcja OSP Konarzyce – 6 druhów oraz jeden samochód z JRG PSP z Łomży. W końcu sierpnia tego roku wieczorem, w Łomży, wybuchł pożar w budynku biurowym, jednym z budynków byłej roszarni (skupu lnu). Prawdopodobnie został podpalony. Spalił się dach. Na początku z budynku został wyciągnięty bezdomny. Druhowie w czasie akcji korzystali z aparatów powietrznych. Tekst i zdjęcia: Marek Amerski |