|
OSP Zielonka, woj. mazowieckie, kupiła nowy samochód ratowniczo-gaśniczy. Jego przekazanie i poświęcenie nastąpiło na placu manewrowym przy remizie. Z tej okazji zwołano uroczystą zbiórkę, w której uczestniczyli miejscowi druhowie, starosta powiatu wołomińskiego i burmistrz miasta Zielonka. Na decyzję o zamianie stara 266 GBA na samochód lekki wpłynęły względy ekonomiczne, po prostu koszty eksploatacji tego drugiego są niższe – wyjaśnia prezes OSP Zielonka Stanisław Kocot. – Dzięki odpowiedniemu wyposażeniu, nowa toyota terenowa zastąpi swego większego poprzednika. Zbiornik wody o pojemności 400 l i 60-litrowy zbiornik środka pianotwórczego oraz agregat wysokociśnieniowy umożliwią gaszenie małych pożarów mieszkań, pojazdów uczestniczących w wypadkach drogowych, ognisk pożarów w lasach, gdy ogień jest jeszcze w zalążku. Lekkim samochodem łatwiej i szybciej można dojechać na miejsce zdarzenia. Nowy wóz ma wzmocnione zawieszenie, zamontowaną wyciągarkę i hak holowniczy oraz urządzenia sygnalizacyjne. Ma być wyposażony w sprzęt do ratownictwa drogowego oraz do usuwania gniazd os i szerszeni. Zabiera 5 osób załogi, to wystarczy, gdy wyjeżdżamy zabezpieczać imprezę lub na patrol i ekonomiczniej niż dużym samochodem. Po podjęciu decyzji o kupnie lekkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego druhowie rozpoczęli poszukiwania środków finansowych. Wystąpili w tej sprawie do zarządu swojego oddziału wojewódzkiego Związku OSP RP, urzędu marszałkowskiego, komendy wojewódzkiej PSP, niestety, bez rezultatu. Sprzedali więc stara 266, a uzyskane pieniądze przeznaczyli na zakup toyoty. Teraz starają się o środki na kupno wyposażenia. Komenda Powiatowa PSP w Wołominie, najczęściej dysponująca jednostkę do różnego rodzaju zdarzeń, odpowiedziała, że nie może pomóc. Zarząd OSP Zielonka składa pisma i prowadzi rozmowy z różnymi instytucjami, urzędami, samorządami i nie traci nadziei, że zdobędzie potrzebne pieniądze. Jednostka ta należy do bardzo aktywnych, w ostatnich latach odnotowywała od 328 do 417 wyjazdów rocznie. Ponieważ jest w krajowym systemie ratowniczo-gaśniczym, spora ich część jest poza teren własny. Najczęstsze powody, to pożary lasów, pożary zabudowań, wypadki drogowe i niebezpieczne owady. OSP, poza nowym samochodem ratowniczo-gaśniczym, ma jeszcze średni wóz bojowy star MAN. Zarząd zamierza podjąć starania o uzyskanie trzeciego samochodu – średniego, uterenowionego, a to ze względu na piaszczysty teren i lasy wokół Zielonki. Przekazanie nowego samochodu było uroczyste. Do OSP przybył starosta wołomiński Maciej Urmanowski i burmistrz Adam Łossan, a także Olga Chojecka przedstawicielka salonu Toyoty, który współpracował z jednostką podczas przystosowywania samochodu do jej potrzeb i wymagań. Starosta z uznaniem odniósł się do inicjatywy strażaków. Zwrócił uwagę, że nowy samochód jest mały, ale bardzo potrzebny. Jeśli zostanie odpowiednio wyposażony, może okazać się bardziej przydatny niż ciężki wóz strażacki. Burmistrz obiecał, że w uzgodnieniu z radą miasta i skarbnikiem urząd postara się o środki na wyposażenie. Pogratulował pomysłu zakupienia dla jednostki lekkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego. Komendant wojewódzki PSP nadbryg. Ryszard Psujek w liście przekazanym z okazji uroczystej zbiórki podziękował strażakom z Zielonki za ofiarną służbę. Ich wielkie zaangażowanie w ratowanie życia, zdrowia i mienia sprawia, że mieszkańcy mogą czuć się bezpieczni.  Prezes OSP Zielonka Stanisław Kocot odczytuje komunikat o przekazaniu jednostce nowego samochodu Samochód został poświęcony przez księży Mieczysława Stefaniuka i Eugeniusza Ledę. Nowy samochód otrzymał imię Sławuś. To dla upamiętnienia skarbnika OSP Sławomira Winiarka. – Jest on bardzo dobrym, wyjątkowym skarbnikiem i czynił ogromne starania, żeby ten samochód był w naszej jednostce – powiedział prezes Stanisław Kocot.  Uczestnicy uroczystej zbiórki przy samochodach Sławomir Winiarek do OSP należy od 1976 roku, skarbnikiem jest od 3 lat. Zapytany o starania, by jednostka miała nowy samochód odpowiadający jej potrzebom powiedział. – Nie było łatwo, pisaliśmy, chodziliśmy do wielu miejsc. Wszędzie, gdzie się udajemy mówią, że OSP jest potrzebna, że samochód i sprzęt nam się należą, ale pieniędzy nie dają. Gdyby nie pomoc Urzędu Miasta Zielonka, to nasza straż nie wyglądałaby tak jak teraz. Zarząd i rada miasta doceniają naszą pracę. Wiele zawdzięczamy burmistrzowi Adamowi Łossanowi i skarbnik Bożennie Gruszczyńskiej. Zarząd OSP uznał, że najpierw kupimy samochód, potem będziemy go wyposażać, bo sprzęt bez samochodu jest bezużyteczny. Myślę, że w przyszłym roku w samochodzie będzie wszystko, co zaplanowaliśmy. Nie oczekujemy wyłącznie na datki od sponsorów. Wynajmujemy salę w remizie na wesela, mamy autokar, którym przewozimy uczestników wycieczek. Zarobione pieniądze przeznaczamy na potrzeby straży, nikt z nas nie bierze za działalność ani złotówki. Tekst i zdjęcia: Anna Świtalska |