|
Zwiększanie się w małych miasteczkach i wsiach liczby zakładów produkcyjnych, handlowych i usługowych oraz różnorodnych magazynów powinno skłaniać członków OSP do podwyższania troski o bezpieczeństwo przeciwpożarowe tych obiektów. Walka bowiem z ewentualnymi pożarami w budynkach o powyższym przeznaczeniu bez wątpienia będzie wymagała interwencji miejscowej straży. Mając to na uwadze, warto zwracać uwagę właścicielom i użytkownikom nawet niewielkich zakładów na zapewnienie warunków skutecznych działań ratowniczych oraz nieutrudnionej ewakuacji ludzi i mienia z zagrożonych pomieszczeń. W Rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 21 kwietnia 2006 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów (Dz.U. z 2006 r. nr 80, poz. 563) jest między innymi mowa o tym, że składowanie materiałów palnych na drogach komunikacji ogólnej służących ewakuacji jest zabronione. Niedozwolone jest też umieszczanie na tych drogach (nawet niepalnych) przedmiotów, jeśli ich umieszczenie zmniejszy szerokość lub wysokość drogi do rozmiarów mniejszych od wymaganych przez przepisy techniczno-budowlane. Rozporządzenie powyższe odnosi się także do drzwi ewakuacyjnych mówiąc, że drzwi nie mogą być zamykane w sposób uniemożliwiający ich natychmiastowe otwarcie. Przepisy te często są bagatelizowane. W różnych firmach można spotkać wystawione (może tylko czasowo) na korytarzach różne sprzęty i meble, a także drzwi ewakuacyjne zamknięte na klucz, znajdujący się w kieszeni właściciela przebywającego często poza obrębem zakładu. Strażacy ochotnicy nie mają uprawnień do dokonywania kontroli. Czasem jednak podczas wizyty u znajomego właściciela firmy mogą zwrócić mu uwagę na niejeden szczegół. Stefan Todorski |