|
Przeszłość dla przyszłości |
|
|
|
W 60-letniej historii OSP w Domasławicach na Dolnym Śląsku była to niewątpliwie jedna z najpiękniejszych chwil. Przed remizę zajechał nowiutki czerwony samochód strażacki. Lakier auta błyszczał w słońcu, a w szoferce pachniała świeża tapicerka. Było uroczyście, radośnie i optymistycznie. Niestety, szkopuł polega na tym, że tamta uroczystość, tak chętnie wspominana przy okazji obecnej okrągłej rocznicy, odbyła się...ćwierć wieku temu. Nic zatem dziwnego, że pamiętają ją już tylko nieliczni ochotnicy z Domasławic.  Prezes OSP Wojciech Maślak z figurką św. Floriana, którą OSP otrzymała od władz gminy z okazji 60-lecia założenia OSP. W tle liczne puchary, które ochotnicy zdobyli podczas zawodów pożarniczych. A od tamtego czasu wiele się przecież zmieniło. Przede wszystkim wyrosło nowe pokolenie ochotników. Inne, bardziej nowoczesne są tez dziś środki walki z zagrożeniami. Dlatego obecnie, kiedy druhowie z OSP Domasławice obchodzą uroczyście 60 rocznicę istnienia ich jednostki, mają mieszane uczucia. Bo z jednej strony słyszą kierowane pod swoim adresem słowa uznania i podziękowania za lata wspaniałej służby społecznej, a z drugiej... skrzeczy szara rzeczywistość. A najbardziej uwiera brak porządnego, odpowiadającego standardom i potrzebom, samochodu ratowniczo-gaśniczego.  Pamiątkowe zdjęcie ochotników z OSP Domasławice dokumentuje także to, że nie brakuje tu młodzieży gotowej kontynuować strażacką drogę seniorów Pełna wersja artykułu dostępna w formie papierowej. Aby zaprenumerować naszą gazetę kliknij...
|