Redakcja
Kontakt
Strażak
Prenumerata
Ceny reklam i ogłoszeń
Wrzesień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Sierpień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Lipiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Czerwiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Maj 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Archiwum
Kwiecień 2009
Marzec 2009
Luty 2009
Styczeń 2009
Grudzień 2008
Listopad 2008
Październik 2008
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Maj 2008
Kwiecień 2008
Marzec 2008
Luty 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Październik 2007
Wrzesień 2007
Sierpień 2007
Lipiec 2007
Czerwiec 2007
Maj 2007
Kwiecień 2007
Marzec 2007
Luty 2007
Styczeń 2007
Wcześniejsze numery

Spalony wóz bojowy PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 1
KiepskiBardzo dobry 

W czasie wyjazdu do akcji, druhom z OSP Gać spłonął ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy jelcz, jedyny, którym dysponowali.

30 lipca o godzinie 19.00. druhowie z OSP Gać zostali zadysponowani przez Powiatowe Stanowisko Kierowania PSP w Łomży (woj. podlaskie) do pożaru lasu w miejscowości Wyrzyki. Telefon odebrał prezes Władysław Lutostański, który natychmiast uruchomił syrenę. W ciągu kilkunastu sekund pojawili się w remizie druhowie. Wyjazd sekcji – sześciu druhów pod dowództwem prezesa Władysława Lutostańskiego nastąpił w ciągu 2 minut. Strażacy ochotnicy mieli do przejechania 5 km. Po dojechaniu na miejsce akcji, gdy druhowie wysiedli z pojazdu, zauważyli, że pali się ich samochód, który chwilę potem nagle cały stanął w płomieniach. Druhowie natychmiast przystąpili do gaszenia pożaru używając gaśnic proszkowych.

Image
Druhowie z OSP Gać przed swoim niesprawnym samochodem

Po ugaszeniu pożaru wozu bojowego druhowie próbowali go uruchomić. Niestety, nie udało się go „odpalić”, mało tego – nic w nim nie działało, autopompa także. Druhowie zaczęli więc pomagać obecnej na miejscu zdarzenia OSP Pniewo w dogaszaniu ognia. W pobliżu miejsca, w którym wybuchł pożar rosło częściowo skoszone zboże, a nieopodal stał samochód ze słomą. Dlatego strażacy ochotnicy musieli bardzo uważać, żeby ogień nie przerzucił się na pole. Akcja gaszenia pożaru lasu trwała 3 godziny. Niesprawny pojazd trzeba było odholować do remizy, w której znalazł się około godziny 23.00. Natychmiast o zdarzeniu zostało powiadomione Powiatowe Stanowisko Kierowania.

Image
Spalona część pod podniesioną maską

Nienadający się do użytku, 20-letni jelcz GCBA ma zbiornik na 10 tys. litrów wody. OSP Gać otrzymała go w 2001 r. nieodpłatnie od Komendy Stołecznej Policji w Warszawie, która wtedy przekazała strażom kilka pojazdów. Prezes Władysław Lutostański pamięta, jak odbierał jelcza z policyjnej bazy samochodowej znajdującej się przy ulicy Jagiellońskiej na warszawskiej Pradze. Potem odbył się przetarg na karosację i skarosowany samochód trafił do podziału bojowego w maju 2001 r. Przez kilka lat druhowie wiele razy wyjeżdżali nim do akcji – w tym roku odnotowali 6 wyjazdów, w 2007 r. – też 6, a w 2006 r. – kilkanaście. 20 września 2007 r. OSP Gać została włączona do krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego. Uroczystość z tym związana odbyła się sześć dni później, na placu przed remizą. O pojazd dbał prezes Władysław Lutostański, który jednocześnie był jego kierowcą i który ma go do tej pory na stanie.

Samochód był ubezpieczony w PZU. Biegły z tej firmy, po zasięgnięciu opinii w kilku zakładach naprawczych i po wystawieniu pojazdu przez PZU na aukcji – nikt nie był zainteresowany jego nabyciem – ocenił jego stan techniczny i wydał opinię negatywną. Okazało się, że koszt naprawy znacznie przekracza wartość ubezpieczenia, a ponadto remont jest niemożliwy z powodu braku części zamiennych. Biegły uznał, że pojazd nie nadaje się do użytku. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie w instalacji.

Image
Spalone przewody w bocznej części pojazdu

Przynależność do KSRG zobowiązuje – druhowie byli dobrze przygotowani do pełnionej służby. W jednostce odbyło przeszkolenie: dowódców sekcji – 4, naczelników – 2, operatorów sprzętu – 2 i ratowników medycznych – 4 druhów. Strażacy ochotnicy z Gaci dysponują: agregatem prądotwórczym, pilarką do drewna, dwoma motopompami, pompą pływającą, masztem oświetleniowym. W przyszłym roku był planowany zakup sprzętu do ratownictwa technicznego – nożyco-rozpieraka i zestawu PSP R-1 oraz 6 kompletów umundurowania bojowego, a w przyszłości także pompy szlamowej i 4 aparatów powietrznych. W zaistniałej sytuacji konieczny jest pilny zakup samochodu ratowniczo-gaśniczego, ponieważ jednostka utraciła zdolność bojową. Tylko skąd wziąć na to pieniądze?

Teraz w gminnym budżecie nie ma środków na większą pomoc dla druhów. Na terenie gminy, oprócz OSP Gać, działa jeszcze 7 ochotniczych straży pożarnych, które dysponują dziesięcioma samochodami ratowniczo-gaśniczymi. Jelcz z OSP Gać był jednym z trzech ciężkich. – Samorząd teraz nie dysponuje żadnymi dodatkowymi pieniędzmi, liczymy na jakieś wsparcie od Komendy Głównej PSP – stwierdził prezes Władysław Lutostański – ciężko tutaj o sponsora.

Zarząd OSP Gać wystosował pismo do Zarządu Oddziału Wojewódzkiego ZOSP RP Województwa Podlaskiego z prośbą o dotację Związku na zakup nowego samochodu w wysokości 60 tys. zł.

Image
Remiza OSP Gać
OSP Gać liczy 25 członków czynnych, 4 honorowych i 2 wspierających. Funkcję naczelnika pełni Henryk Dąbrowski.

Tekst i zdjęcia:
Marek Amerski
< Poprzedni   Następny >
Popularne
 
 

Created by Internetowy Instytut Informacji @ 2007