Ochotnicza Straż Pożarna w Łapach koło Białegostoku kilka lat ubiegała się o przynależność do KSRG. Marzenia druhów spełniły się w zeszłym roku Druhowie z OSP Łapy trzy razy przygotowywali wniosek dotyczący włączenia do krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego. Po raz pierwszy zrobili to w 2005 r., a potem w 2006 i w 2007 r. Otrzymali piękny prezent w okolicach Dnia Strażaka, bowiem decyzją komendanta głównego PSP 7 maja 2007 r. zostali włączeni w struktury KSRG. Oficjalne wręczenie nominacji odbyło się podczas wojewódzkich obchodów Dnia Strażaka, w sali gimnastycznej JRG PSP nr 2 przy ulicy Andersa. OSP Łapy reprezentowały trzy osoby: prezes Zbigniew Jurkian, naczelnik Tadeusz Rajczuk i prezes ZOGm. ZOSP RP w Łapach Marek Kołakowski.  Druhowie z OSP Łapy przed remizą Kilka lat trwały przygotowania do wejścia do krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego. Zaczęło się od remizy. Poprzednia strażnica OSP Łapy znajdowała się w samym centrum miasta przy ulicy Nowy Rynek 15. Ponieważ urząd gminy sprzedał budynek, będący własnością komunalną, druhowie pilnie potrzebowali nowej siedziby. Gościny udzieliła im Państwowa Straż Pożarna. I tak otwarcie strażnicy OSP po czteromiesięcznym remoncie nastąpiło w maju 2004 r. Remiza znajduje się w kompleksie budynków Komendy Powiatowej PSP w Łapach. OSP korzysta z obiektu na zasadzie dzierżawy. W remizie znadują się: boks garażowy, świetlica, łazienka z natryskiem i pomieszczenie biurowe.  Regał z pucharami i sportowymi trofeami Druhowie zaczęli systematyczne doposażanie jednostki w niezbędny sprzęt, aby spełnić wymogi przynależności do systemu – pompa pływająca została zakupiona w 2004 r., 2 komplety aparatów powietrznych z zapasowymi butlami i pilarka do drewna – w 2006 r., agregat prądotwórczy w 2007 r. Za przyznane pieniądze z dotacji na sprzęt z KSRG został zakupiony zestaw PSP R-1, a z gminnej dotacji 4 komplety umundurowania (UPS) – wszystko to w 2008 r. Na początku roku druhowie z Łap dostali od OSP Kleosin (gm. Juchnowiec, woj podlaskie) podwozie samochodu star 266 do zabudowy. Na początku czerwca został ogłoszony przetarg i podwozie trafiło do karosacji. Karosacja ma kosztować 120 tys. zł. 60 tys. zł ma pochodzić z gminnego budżetu, 40 tys. zł z ZOW Związku i 40 tys. zł z WFOŚiGW. Gdy średni samochód ratowniczo-gaśniczy star 266 znajdzie się w jednostce na początku listopada, druhowie będą musieli go wyposażyć w niezbędny sprzęt, którego nie mają za wiele. Druhowie dysponują jeszcze jelczem 004 GCBA. W końcu roku będą dysponować dwoma pojazdami, jak na jednostkę należącą do KSRG przystało. Ponieważ w pobliżu – duża część nawet na obszarze gminy – jest położony Narwiański Park Narodowy, na terenie którego może zachodzić potrzeba prowadzenia akcji ratowniczo-gaśniczej, bardzo przyda się druhom pojazd terenowo-brodzący, jakim będzie ich nowy wóz bojowy. Przydałby się także sprzęt pływający, bowiem w planach jest zorganizowanie w OSP sekcji ratownictwa wodnego.  Kącik tradycji Ochotnicza Straż Pożarna w Łapach liczy 32 członków czynnych, 6 honorowych i 4 wspierających. W 2007 r. OSP odnotowała 15 wyjazdów do akcji, a w tym roku do końca września – 7. Bycie w KSRG zobowiązuje, więc druhowie dbają o swoje wyszkolenie. W jednostce jest 5 dowódców sekcji, 2 naczelników, 4 operatorów sprzętu, 4 ratowników medycznych po kursie dla strażaków ochotników i 5 po szkole. Największa akcja, w której brali udział druhowie z OSP Łapy, to pożar 1200 bel słomy, jaki zdarzył się w październiku zeszłego roku we wsi Kamieńskie Jaski. Przyczyną pożaru było prawdopodobnie podpalenie. Płonące bele znajdowały się między oborą a stodołą. Część druhów podawała prądy wody na słomę, a pozostali rozkładali ją widłami i grabiami i polewali wodą. Niestety, cała słoma uległa spaleniu. Akcja trwała 12 godzin, uczestniczyła w niej jedna sekcja OSP Łapy oraz 5 innych strażackich jednostek. Inną akcją był pożar obory we wsi Łupianka Stara. Gdy zaczęła palić się stodoła, prezes OSP Łapy Zbigniew Jurkian ściągnął jeszcze do pomocy 8 druhów. Po ośmiu godzinach akcji udało się uratować stodołę, niestety, obora spaliła się. W akcji oprócz sekcji z OSP Łapy i dodatkowych ośmiu druhów, uczestniczyły trzy strażackie jednostki. Druhowie do dzisiaj wspominają wdzięczność okazaną przez pogorzelców i przygotowane przez nich pyszne śniadanie. Tekst i zdjęcia: Marek Amerski |