Redakcja
Kontakt
Strażak
Prenumerata
Ceny reklam i ogłoszeń
Wrzesień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Sierpień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Lipiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Czerwiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Maj 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Archiwum
Kwiecień 2009
Marzec 2009
Luty 2009
Styczeń 2009
Grudzień 2008
Listopad 2008
Październik 2008
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Maj 2008
Kwiecień 2008
Marzec 2008
Luty 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Październik 2007
Wrzesień 2007
Sierpień 2007
Lipiec 2007
Czerwiec 2007
Maj 2007
Kwiecień 2007
Marzec 2007
Luty 2007
Styczeń 2007
Wcześniejsze numery

Pasjonat z Trześniowa PDF Drukuj E-mail

Każdego, kto tu przyjedzie, przywita przy bramie św. Florian, a gościnny gospodarz, Edward Mróz, opowie o liczącej ponad 150 eksponatów kolekcji dawnych i współczesnych strażackich hełmów paradnych, historii ruchu strażackiego, Trześniowa i okolic, a także o tym, jak się zaczęła jego pasja.

Image
Edward Mróz na tle kolekcji hełmów paradnych

Trześniów to wieś leżąca na Podkarpaciu, w gminie Haczów, w powiecie brzozowskim. Można tu obejrzeć drewniany dwór z pierwszej połowy XIX w. wybudowany przez Rafała Kołłątaja, starostę trześniowskiego, brata Hugona, odrestaurowany po pożarze w latach 90., neogotycki kościół pw. œw. Stanisława Biskupa i kolekcję paradnych hełmów strażackich Edwarda Mroza.

Początek zbiorów i produkcji hełmów sięga lat 80. Zaczęło się wszystko dość przypadkowo. Edward Mróz, współzałożyciel NSZZ „Solidarność” w Sanockiej Fabryce Autobusów „Autosan”, w której pracował, delegat na I Zjazd Krajowy „Solidarności” i inspirator strajku pracowników zakładu został w stanie wojennym zwolniony dyscyplinarnie. – Miałem troje dzieci chodzących wtedy do szkoły i nie mogłem znaleźć innej pracy. Było ciężko, nawet moich znajomych, którzy dawali mi dorywcze prace, natychmiast odwiedzali funkcjonariusze SB, ostrzegając przed konsekwencjami. Któregoś razu w rozmowie z prezesem tutejszej OSP zostałem poproszony o wykonanie hełmów dla strażaków, w których mieliby pełnić wartę przy Grobie Pańskim, na wzór starych, bardzo już zniszczonych – mówi Edward Mróz. – Podjąłem się tego, choć wcześniej nie zajmowałem się takimi rzeczami, ale i tak nie miałem innego zajęcia. Pierwszy hełm robiłem ze trzy miesiące, wykonanie drugiego poszło już szybciej i lepiej, i tak, ucząc się metodą prób i błędów, zrealizowałem zamówienie straży – wspomina Edward Mróz.

Image
Odwiedzających wita przy bramie patron strażaków św. Florian
Po pierwszym zamówieniu przyszły kolejne, a pan Edward zaczął zbierać stare, historyczne hełmy (najstarszy w jego kolekcji został wykonany około roku 1890), odwiedzał muzea pożarnictwa i regionalne, podpatrywał eksponaty, na których się wzorował, tworząc własne. Dwa hełmy, wykonane dodatkowo przy pierwszym zamówieniu, zapoczątkowały kolekcję. Można ją dziś obejrzeć w domu Edwarda Mroza w Trześniowie lub na którejś z licznych wystaw, towarzyszących strażackim zjazdom, zawodom, konferencjom (hełmy prezentowane były także w Sejmie, w czasie Ogólnopolskich Zawodów Sportowo-Pożarniczych MDP według regulaminu CTIF w Rymanowie, w Garwolinie podczas Zawodów Sikawek Konnych). Stała ekspozycja znajduje się również w Gminnym Ośrodku Kultury w Haczowie, jako jedna z atrakcji promujących region. Zbiory z kolekcji Edwarda Mroza trafiły także na wystawy czasowe do muzeów pożarnictwa w Mysłowicach i Warszawie na ul. Ch³odnej, a także do muzeów w Kętrzycy Leśnej, Brzozowie i Krośnie. Do Trześniowa przyjeżdżają strażacy ochotnicy z całego kraju, turyści i wycieczki młodzieży szkolnej.

Pierwsze hełmy wytwarzane były za pomocą tradycyjnych technik i materiałów. Dzisiaj powstają z żywicy epoksydowej, blachy chromowej i mosiê¿nej – są lżejsze, wytrzymalsze i, co nie bez znaczenia dla zamawiających je jednostek straży, tańsze. Edward Mróz zajmuje się również restauracją zabytkowych egzemplarzy i wykonywaniem replik historycznych modeli na podstawie zachowanych fragmentów hełmów i dokumentacji.

Zaszczytem – jak sam podkreśla – jest dla Edwarda Mroza to, że jego hełmy znajdują się jako dary w wielu kościołach w Polsce, w tym na Jasnej Górze (ofiarowane przez członków Klubu Honorowych Dawców Krwi PCK „Płomyk”, działającego przy Komendzie Miejskiej PSP w Przemyślu), w Sanktuarium Męki Pańskiej w Kalwarii Pacławskiej, kościele pw. św. Katarzyny w Gdańsku. Trafiły również do 14 krajów całego świata, w tym do nowojorskiej izby pamięci poświęconej strażakom i policjantom, którzy zginęli w ataku na WTC 11 września 2001 r., przekazane przez ówczesnego marszałka Sejmu Marka Borowskiego i delegację parlamentarzystów. Z prośbą o udostêpnienie hełmów zwrócił się ostatnio do Edwarda Mroza kolekcjoner i w³aœciciel prywatnego muzeum po¿arnictwa z Whittier w Kaliforni w USA.

Ale strażackie hełmy to nie jedyna pasja Edwarda Mroza. Lokalny patriota potrafi godzinami opowiadać o historii Trześniowa i okolic, zachęca do odwiedzenia Muzeum Historycznego w Sanoku, posiadającego największy zbiór prac Zdzisława Beksińskiego, sanockiego skansenu, huty szkła w Krośnie, Krasiczyna... Gromadzi dokumenty i pamiątki związane z regionem i Trześniowem. Mszał podarowany lokalnemu kościołowi przez córkę Rafała Kołłątaja, kronika szkolna założona w 1880 r., książki opisujące historię regionu i postaci historycznych z nim związanych, dziesiątki dokumentów, które składają się na opis życia codziennego mieszkańców Trześniowa jeszcze w czasie zaborów. Edward Mróz swoją wiedzą dzieli się także z odwiedzającą go młodzieżą szkolną, opowiadając jej również o swojej i innych działalności w „Solidarności”, pokazując pamiątki, historyczne zdjęcia. Nie można mu również odmówić społecznikowskiej pasji – był wójtem gminy Haczów, od pięciu kadencji zasiada w Radzie Gminy, przewodniczy Związkowi Emerytów i Rencistów w Krośnie. Za swoją działalność został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi, srebrnym medalem „Za zasługi dla pożarnictwa” i odznaką „Zasłużony dla NSZZ „Solidarność”.

Image
Fragment domowej kolekcji

Tradycje kontynuuje syn pana Edwarda, Wojciech Mróz, zajmując się prowadzeniem firmy. Umiejętności wytwarzania strażackich hełmów paradnych nauczył pan Edward również swoje wnuki, o których opowiada z dumą. Pokazuje zdjęcia, na których trzymają wartę przy Bożym Grobie, w hełmach, specjalnych togach i z halabardami wykonanymi przez dziadka. Tradycja rodzinna przekazywana jest tu z pokolenia na pokolenie.

Tekst i zdjęcia:
Agnieszka Boruszkowska

< Poprzedni   Następny >
Popularne
 
 

Created by Internetowy Instytut Informacji @ 2007