|
Mija szybko sierpniowy czas, słowa, do kolejnego wrześniowego już numeru piszę w dzień poświęcony Najświętszej Maryi Pannie Częstochowskiej. Władysław, książę opolski, wybudował na Jasnej Górze klasztor dla paulinów i oddał im pod opiekę obraz Matki Bożej czczony na jego zamku. Wkrótce obraz zasłynął cudami. Cześć jego wzrosła od czasów obrony Jasnej Góry przed Szwedami. W roku 1717 obraz został uroczyście ukoronowany, a Jasna Góra stała się głównym ośrodkiem kultu Matki Bożej w naszej Ojczyźnie. Tak w liturgię tego dnia wprowadza nas Mszał Rzymski. Przed nami polski wrzesień z początkiem nowego roku szkolnego i z ważnymi dla naszego życia rocznicami. Przez ten czas dalej prowadzić nas będzie Najświętsza Pani. Przypomnijmy sobie, ósmy września to Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Dwadzieścia wieków temu, w małej galilejskiej wiosce, a dziś dużym mieście Nazaret, żyli pobożni małżonkowie z rodu Dawidowego, którzy nazywali się Joachim i Anna. Byli w podeszłym wieku i już prawie stracili nadzieję, że Bóg pobłogosławi ich dzieckiem. Spełniło się jednak ich najgorętsze pragnienie: doczekali się narodzin córki, której dali imię Maryja. To ona po wszystkie czasy jest „błogosławiona między niewiastami”. To ona zostanie wybrana spośród wszystkich ludzi, by być Matką Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, który stał się Człowiekiem i przyszedł na świat dla naszego zbawienia. Tego dnia błogosławi się ziarno siewne i nasiona. Wrzucone w ziemię dadzą nam z pomocą Bożą i ludzką pracą dobry plon. Przed pokropieniem ziarna wodą święconą brzmią słowa modlitwy: „Boże, Ty sprawiasz, że wszelkie nasiona wpadłszy w ziemię obumierają, aby wydać plony, które przynoszą radość siewcy i chleb głodnemu. Prosimy Cię pobłogosław te ziarna zbóż i inne nasiona. Zachowaj je przed gradem, powodzią, suszą i wszelką szkodą, a ziemię użyźniaj rosą z nieba, aby rośliny z nich wyrosłe wydały obfite plony. Spraw też, abyśmy za przykładem Najświętszej Maryi Panny, która słuchała Twojego słowa i strzegła go owocnie w swoim sercu, przynosili plon stokrotny przez naszą wytrwałość w pełnieniu Twojej woli”. Można powiedzieć, że dla nas, którzy jesteśmy coraz częściej doświadczani różnego rodzaju zdarzeniami atmosferycznymi, ta prośba niesiona do Boga ma swoją wymowę. W roku 312 Konstantyn Wielki, chociaż nie był chrześcijaninem, podczas bitwy z Maksencjuszem o tron Cesarstwa Rzymskiego, modlił się do Boga chrześcijańskiego ażeby mu pomógł pokonać przeciwnika. I wówczas ukazał się na niebie świetlisty krzyż otoczony napisem: „Pod tym znakiem zwyciężysz”. Umieściwszy znak krzyża na sztandarach Konstantyn rzeczywiście odniósł zwycięstwo, pobiwszy Maksencjusza na moście Milvian 28 października 312 roku. W roku 326 jego matka, święta Helena, odnalazła w Jerozolimie krzyż Chrystusowy. W roku 614 władca Persji Chozroes II najechał Syrię i Palestynę, zajął i spustoszył Jerozolimę, wywożąc wraz z innymi skarbami wielką relikwię: Krzyż. Cesarz Herakliusz pokonał Persów i zmusił do oddania Świętego Krzyża, który w roku 629 z wielką czcią odwiózł do Jerozolimy. Kiedy dotarł do bram miasta, zdjął strojne szaty, odłożył insygnia cesarskie i boso, ubrany w wór pokutny zaniósł Krzyż na Górę Kalwarię i umieścił z powrotem w kościele Świętego Grobu. Wydarzenie to Kościół upamiętnił, ogłaszając dzień 14 września Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego. A już następny dzień w liturgii kościoła to Święto Najświętszej Maryi Panny Bolesnej. Celem tego Święta jest przypomnienie i przeżycie Jej współuczestnictwa w Męce Boskiego Syna. Siedem wielkich bolesnych wydarzeń w Jej życiu to: proroctwo Symeona, ucieczka do Egiptu, trzy dni poszukiwania dwunastoletniego Jezusa w Jerozolimie, spotkanie Jezusa w drodze na Kalwarię, stanie u stóp krzyża, zdjęcie Jezusa z krzyża i złożenie Jezusa do grobu. Tak więc cały nasz życiowy, pielgrzymi szlak idziemy razem z Nią. I cóż powiedzieć? Zakończmy modlitwą: „Nad naszą ziemią, zbyt często pokrytą chmurą cierpienia, wojen i niemocy, Twój dom, Królowo, jak okręt zwycięski, płynie z odsieczą wzywającym Ciebie. Do Twego domu z modlitwą i pieśnią idą pielgrzymi niosąc swoje serca, by je położyć przed Twym wizerunkiem, Ty zaś w nich zapal wiarę i wytrwałość. Niech Twoje oczy, uważne i słodkie, spojrzą z miłością na strudzonych ludzi. I wskaż na Tego, którego piastujesz, aby przez Matkę wychwalali Syna”. Wszystkim Szczęść Boże Ksiądz Krzysztof Wasz Kapelan |