Redakcja
Kontakt
Strażak
Prenumerata
Ceny reklam i ogłoszeń
Wrzesień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Sierpień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Lipiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Czerwiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Maj 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Archiwum
Kwiecień 2009
Marzec 2009
Luty 2009
Styczeń 2009
Grudzień 2008
Listopad 2008
Październik 2008
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Maj 2008
Kwiecień 2008
Marzec 2008
Luty 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Październik 2007
Wrzesień 2007
Sierpień 2007
Lipiec 2007
Czerwiec 2007
Maj 2007
Kwiecień 2007
Marzec 2007
Luty 2007
Styczeń 2007
Wcześniejsze numery

Czarne dni ziemi częstochowskiej PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 2
KiepskiBardzo dobry 
Czarne dni dla miasta i wielu wsi powiatu częstochowskiego miały początek dokładnie w piątek 15 sierpnia tego roku o godzinie 17.55. Przelatująca nisko nad ziemią trąba powietrzna, przerywana blaskiem bijących piorunów, uderzyła z niszczycielską siłą najpierw w ulicę Ikara w Częstochowie później ogarnęła wsie gminy Mykanów i Kruszynę, a następnie, miasto i gminę Blachownia.

W zaistniałej, już krytycznej sytuacji, starosta powiatowy Andrzej Kwapisz w trybie pilnym powołuje sztab kryzysowy, w którego skład wchodzą także zastępcy komendanta miejskiego PSP w Częstochowie bryg. Janusz Benduch oraz bryg. Jarosław Piotrowski.

Image
Tyle zostało ze stodoły w Łochyni
Tymczasem w rejonie miejscowości Łochynia (gm. Mykanów) na trasie szybkiego ruchu w kierunku Katowic, ogon huraganu zawadził o jadący z Bełchatowa autokar wiozący z występów artystycznych Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” oraz dalsze trzy wozy osobowe: mercedes 190, opel i BMW. W ciągu kilku sekund pojazdy zostały wywrócone i zdemolowane, a 15 osób mniej lub bardziej poszkodowanych zostało odwiezionych do szpitali w Częstochowie i w Radomsku.
Image
Cudem uratowana przydrożna kapliczka w Blachowni
Jak poinformował prezes OSP w Mykanowie Tomasz Brewczyński, w tej naprawdę ciężkiej akcji ratowniczej przebiegającej w porywach huraganu i ulewnego deszczu, przy uwalnianiu uwięzionych ludzi z rozbitych pojazdów pracowały dwie sekcje ratownictwa techniczno-medycznego z OSP Mykanów oraz druhowie z OSP z Radostkowa i Kościelca. Całością operacji dowodzili: naczelnik Cezary Kłudka i st. asp. Bogumił Krawczyk (obydwaj z Mykanowa). Po zniszczeniu wspomnianych pojazdów niszczycielska furia trąby powietrznej została skierowana na przyległe do Mykanowa wsie: Łochynię, Grabową i Lubojnę, znosząc doszczętnie wszystko co stało na jej drodze. Jak twierdzi jeden z tamtejszych mieszkańców, pokrycia dachowe, szklarnie, a nawet i samochody leciały w powietrzu jak „diabelskie pomioty”. Dzień stał się czarną, nieprzeniknioną nocą.

 Następnego dnia mykanowskie pola i drogi zostały zasłane powalonymi drzewami, resztkami rozbitych dachów, a nawet i ścian z rozwalonych huraganem murowanych domostw. Drewniane stodoły zostały rozniesione na strzępy. Jak wynika z wypowiedzi wójta, wiceprezesa ZOP ZOSP RP Krzysztofa Smeli, całkowitemu lub częściowemu zniszczeniu uległo ponad 30 budynków mieszkalnych i 42 gospodarczych, 20 szklarni, 63 tunele foliowe, 9 ha upraw ogrodowych, 6 samochodów i 4 przyczepy. Ze środków urzędu gminy na doraźną pomoc przeznaczono pierwsze 50 tys. zł, a za drugie tyle zakupiono duże ilości folii, tak potrzebnej na chociaż tymczasowe zabezpieczenie uszkodzonych budynków przed opadami deszczu.

Image
Jeden z domów w Lubojni pozbawiony dachu. Jego resztki zabezpieczają druhowie.
Tymczasem trąba powietrzna niszcząc po drodze przyległe lasy, dotarła do miasta i gminy Blachownia, zrywając z wieży kościelnej piękny, miedziany czubek, dachy: z budynku urzędu gminy, pawilonów sklepowych, a także ze strażackiej izby pamięci i stojących obok bloków mieszkalnych. Miasto zostało całkowicie odizolowane od pomocy z zewnątrz. Wszystkie ulice dojazdowe do miasta były zawalone drzewami wyrwanymi z korzeniami. Zerwane linie energetyczne spowiły miasto w całkowitych ciemnościach. Ze środków łączności działały tylko strażackie radiostacje. W nocy z piątku na sobotę dotarły tu pierwsze odwody z okolicznych OSP, a także dowodzący operacją ratowniczą zastępca komendanta miejskiego PSP w Częstochowie bryg. Janusz Benduch. Potworna ulewa zaczyna napełniać zawalone wyrwanymi drzewami koryto rzeki Stradomki. Spieniona przeszkodami woda zaczyna zagrażać zatopieniem stacji pomp, zasilających usytuowaną niedaleko miejską oczyszczalnię ścieków.

Image
Zniszczony przez nawałnicę dom w Grabowej
Prezes OSP Józef Ball, naczelnik Włodzimierz Walaszczyk, komendant gminny ZOSP RP Eugeniusz Malicki i wiceprezes ZOGm. ZOSP RP Janusz Mszyca poinformowali, że z pomocą przy usuwaniu szkód, obok strażaków przybyłych tu z całego powiatu, a nawet i Śląska, przez kilka dni i nocy pracowało prawie 90 członków z miejscowej OSP oraz ochotnicy z Cisia. Do akcji porządkowej zgłosili się także harcerze z 9 DSH „Mafeking”, którymi dowodził komendant Michał Kłobucki, pracujący własną pilarką spalinową przy porządkowaniu powalonego przy drodze lasu. Przykład dobrej roboty pokazała także niedawno utworzona przy OSP strażacka sekcja płetwonurków. Z pomocą finansową, żywnościową i materiałową dla poszkodowanych przyszły władze miasta i gminy Blachownia, a także: „Caritas”, market „Tesco” oraz bezimienni dostawcy tysięcy metrów kwadratowych folii, tak potrzebnej na pokrycie uszkodzonych domów, pozbawionych całkowicie dachów. Miasto i gminę, jak i pozostałe nawiedzone kataklizmem miejscowości odwiedził wicewojewoda śląski Adam Matuszkiewicz obiecując, iż niezależnie od zapomóg z puli gminy, poszkodowani otrzymają dodatkowo po 6 tys. zł. Natomiast marszałek województwa śląskiego Bogusław Śmigielski zadeklarował po 10 tys. zł za każdy zniszczony huraganem na Śląsku budynek mieszkalny.

Image
Wieża kościoła w Blachowni została pozbawiona miedzianej kopuły
Podobną tragedię przeżyli mieszkańcy wsi z gminy Kruszyna, graniczącej z powiatem Radomsko (woj. łódzkie). Według oceny wójta Bogusława Mielczarka, wstępnie ocenione straty to: 30 zniszczonych lub uszkodzonych budynków mieszkalnych i około 60 gospodarczych, kilkadziesiąt ha lasów państwowych i prywatnych. Huragan zatarasował wyrwanymi z poboczy drzewami wszystkie drogi dojazdowe, szczególnie do Łęgu i Kruszyny – Krzaczki. Z kasy urzędu gminy na pierwszą pomoc wyasygnowano ponad 50 tys. zł. Były to tymczasowe, doraźne zaliczki od 1 do 2 tys. zł. Poważne środki przeznaczono także na zakup grubej folii, służącej do tymczasowego zabezpieczenia pozbawionych dachów zabudowań. Dzięki tej pomocy, już w niedzielę, po przejściu trąby powietrznej prawie wszystkie budynki, przy wydatnej pomocy strażaków zostały prowizorycznie zabezpieczone. Przy likwidacji szkód, dodaje wójt, na wyróżnienie zasłużyli ochotnicy ze wszystkich OSP z gminy Kruszyna, zwłaszcza z: Jackowa, Kruszyny, Bogusławic, Widzowa i Lgoty Małej, dowodzonych przez prezesa ZOGm. ZOSP RP Macieja Poroszewskiego, komendanta gminnego Mariana Klekota i sołtysa Henryka Kowalskiego.

Według informacji naczelnika Wydziału Operacyjno-Szkoleniowego KM PSP w Częstochowie bryg. Zbigniewa Kołodzieja w pierwszym dniu uderzenia i w walce z żywiołem uczestniczyło 39 OSP i 8 zastępów PSP, natomiast w sobotę (16 sierpnia) w fazie kulminacyjnej huraganu udział w akcji ratowniczej brało już 61 jednostek ochotniczych oraz 20 zastępów PSP. Łącznie do środy (20 sierpnia) przy likwidacji szkód spowodowanych trąbą powietrzną uczestniczyło 1320 strażaków, w tym 1021 ochotników oraz 235 wozów bojowych, w tym 168 pojazdów będących w dyspozycji OSP. W przeprowadzonej na tak wielką skalę akcji ratowniczej uczestniczyły także ciężkie pojazdy ratownictwa technicznego PSP zadysponowane przez Komendę Wojewódzką PSP w Katowicach, a wśród nich z: Dąbrowy Górniczej, Tych, Bielska Białej, Gliwic, Bytomia oraz Centralnej Szkoły PSP w Częstochowie.

Image
Połamane drzewa w lesie nad rzeką Stradomką
W Blachowni nawałnica zniszczyła 77 domów mieszkalnych, w Kruszynie – 30 domów mieszkalnych i 68 budynków gospodarczych, w Mykanowie – 30 domów mieszkalnych i 47 budynków gospodarczych.

Z ostatniej chwili:

W szpitalu w Blachowni (koło Częstochowy) zmarła 22-letnia mieszkanka miejscowości Kalina (gm. Herby), którą przygniótł dach zdemolowanego w czasie huraganu budynku.

Tekst i zdjęcia:
Jerzy Ostrowski

< Poprzedni   Następny >
Popularne
 
 

Created by Internetowy Instytut Informacji @ 2007