|
Mimo wakacji Zarząd Główny Związku OSP RP i oddziały terenowe pracują nad rozwiązywaniem strażackich problemów. Sprawom bardzo istotnym dla OSP poświęcone było Prezydium ZG ZOSP RP. Jedną z rozpatrywanych spraw była informacja komendanta głównego PSP nadbryg. Wiesława Leśniakiewicza na temat szkolenia członków OSP biorących udział w działaniach ratowniczo-gaśniczych. Sytuacja nie jest dobra. Z danych komendy wynika, że należałoby przeszkolić 239 tys. strażaków ochotników. Natomiast PSP ma możliwość przeszkolenia rocznie ok. 23 tys. członków OSP. Bez ukończenia wymaganych kursów nie mogą oni uczestniczyć w działaniach ratowniczo-gaśniczych. Nadzieje na zwiększenie liczby przeszkolonych wiązane są z upowszechnieniem szkoleń na odległość z wykorzystaniem bazy komputerowej. Takie rozwiązanie popiera wicepremier, prezes ZG ZOSP RP Waldemar Pawlak. „Rozwiązywanie strażackich problemów” str. 8-9. Cieszy aktywna działalność zarządów oddziałów powiatowych Związku. Mimo powszechnie znanych trudności, zwłaszcza finansowych, są takie, które dobrze sobie radzą. Do nich zaliczyć można ZOP ZOSP RP w Mielcu. Jak wiele można osiągnąć dzięki zaangażowaniu i współpracy z innymi służbami, lokalnymi władzami, dyrektorami szkół i miejscowymi firmami dowiadujemy się z artykułu „Nikt nie liczy godzin pracy” str. 11. Strażacy z woj. dolnośląskiego współpracują ze swoimi partnerami z Czech i Niemiec. Głównym celem jest umacnianie bezpieczeństwa w obszarach przygranicznych. W Złotym Stoku ma powstać centrum szkoleniowe dla polskich i czeskich strażaków „Bezpieczne pogranicze” str. 22. Prezes ZOW ZOSP RP Województwa Dolnośląskiego Wacław Dziendziel i przewodniczący Związku Straży Pożarnych Saksonii Siegfried Bossack podpisali porozumienie sankcjonujące rozwijaną od 10 lat współpracę pomiędzy strażakami z tych regionów. „We wspólnym interesie” str. 23. Ostatnie tygodnie bogate były w różnego rodzaju zawody. Przyzwyczailiśmy się już do zawodów sportowo-pożarniczych. Nawet rozgrywane według regulaminu CTIF zadomowiły siê już u nas na dobre, chociaż jeszcze kilka lat temu miały oponentów. O zawodach sportowo-pożarniczych rozegranych w wojewodztwach: dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, śląskim i zachodniopomorskim piszemy na stronach 32-33. Popularnością cieszą się bardzo widowiskowe zawody sikawek konnych. Dzięki nim drugą młodość przeżywają sikawki od dawna nieużywane w akcjach. Teraz remontowane i pucowane nabierają blasku. Żeby wszystko było jak za dawnych lat, druhowie biorący udział w zawodach występują w mundurach obowiązujących w epoce, z której pochodzi sikawka. Na zorganizowane w tym roku przez OSP Trzebiatów (woj. zachodniopomorskie) przybyło ponad 400 zawodników z Polski i Niemiec. „Sikawki w Trzebiatowie” str. 35. Różnorodny zakres zadań straży pożarnych powoduje, że osoby uczestniczące w nich chcą sprawdzać się nie tylko w działaniach ratowniczych. Dlatego organizowane są zawody, w których o wygranej decyduje perfekcyjne i sprawne wykonanie zadań np z ratownictwa medycznego i drogowego „Ratownictwo 2008” str. 36-37, czy wysokościowego. „Wygra³a Bia³oruœ” str. 31. Zapraszam do lektury. |