Redakcja
Kontakt
Strażak
Prenumerata
Ceny reklam i ogłoszeń
Wrzesień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Sierpień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Lipiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Czerwiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Maj 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Archiwum
Kwiecień 2009
Marzec 2009
Luty 2009
Styczeń 2009
Grudzień 2008
Listopad 2008
Październik 2008
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Maj 2008
Kwiecień 2008
Marzec 2008
Luty 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Październik 2007
Wrzesień 2007
Sierpień 2007
Lipiec 2007
Czerwiec 2007
Maj 2007
Kwiecień 2007
Marzec 2007
Luty 2007
Styczeń 2007
Wcześniejsze numery

Zajazd w ogniu PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 1
KiepskiBardzo dobry 
10 czerwca 41 strażaków blisko 9 godzin walczyło z pożarem popularnego zajazdu na przedmieściach Chełma w województwie lubelskim. 

Piękna, malownicza okolica. Trzykondygnacyjny budynek o kubaturze ponad 4000 m3 w sąsiedztwie lasu, a w nim hotel, sale bankietowe, konferencyjne i restauracja. Obiekt murowany, ale stylizowany na góralską „nutę”, czyli obłożony drewnem i kryty gontem. Tylko na części administracyjnej blacha. Robił wrażenie i przykuwał uwagę.

Pierwszy czerwcowy poniedziałek zbliżał się ku końcowi. W pokojach hotelowych zatrzymało się na noc 31 gości, a do ich obsługi pozostało na miejscu 3 pracowników.

Nikt nie wie dokładnie, gdzie i kiedy pojawił się ogień. Zauważył go jeden z pracowników. Dokładnie o godz. 1.27 informacja o pożarze dotarła do chełmskich strażaków. Ci do pokonania mieli 6 kilometrów. Zjawili się po niespełna 6 minutach. Już z daleka widzieli płomienie. Na tle nocnego, czarnego nieba widok zapierał dech w piersi.

Image
Taki obraz zastali strażacy po dojeździe

Kiedy pierwsze zastępy dotarły na miejsce, płomienie wychodziły z dwóch stron trawiąc niemal cały dach na części hotelowej od strony północnej i zachodniej. Pożar musiał się rozwijać i nie być zauważony w początkowym stadium.

Pracownicy nie stracili zimnej krwi. Obudzili zdziwionych gości i wszyscy opuścili budynek bezpiecznie. Jeden z przyjezdnych zgłosił się do załogi karetki pogotowia ratunkowego uskarżając się na złe samopoczucie i z objawami lekkiego podtrucia tlenkiem węgla został zabrany do szpitala, skąd po kilku godzinach zwolniono go do domu.

Na miejsce docierały kolejne posiłki.

Sytuacja od początku była trudna. Rozległy obiekt, zbudowany na planie kwadratu. Wiatr w czasie akcji kilka razy zmieniał kierunek, skutecznie utrudniając działania strażakom. Drewniana konstrukcja i pokrycie z gontu też nie było sprzymierzeńcem strażackich zmagań. Do tego pora nocna i brak dobrego dojazdu z każdej strony.

W pierwszym rzucie podano 4 prądy wody w natarciu. Z chwilą przybycia kolejnych zastępów podano jeszcze 5 strumieni gaśniczych, w tym dwa z dachu budynku od strony południowej korzystając z drabin przenośnych oraz jeden prąd z drabiny mechanicznej od strony północnej.

Zaopatrzenie wodne stanowił pobliski zbiornik przeciwpożarowy.

Na miejscu działało 41 strażaków z pomocą 13 samochodów pożarniczych.

Mijały kolejne cenne minuty. Na miejsce przybyli: o godz. 2.09 dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Chełmie, a o godz. 2.59 komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie i przejął kierowanie akcją.

Lokalizacja pożaru nastąpiła po godzinie od dotarcia ratowników na miejsce, ale płomienie nie dawały za wygraną. Z tak intensywnym pożarem dawno strażacy chełmscy nie walczyli.

Jednocześnie z działaniami gaśniczymi prowadzono prace rozbiórkowe oraz usuwano części konstrukcji budynku. Ogień i wysoka temperatura  dokonały zniszczeń kondygnacji hotelowych.

Po ugaszeniu pożaru, kiedy dowódca nabrał pewności, że ogień już nie zaskoczy zmęczonych ratowników, rozpoczęto oddymianie pomieszczeń, a także zbieranie wody z zalanych pokoi za pomocą odkurzaczy przemysłowych.

Image
W godzinach porannych dokonano oględzin budynku oraz oszacowano straty

Rano wraz z właścicielem zajazdu strażacy przeszukali dokładnie cały obiekt i dokonali oględzin zniszczeń.

 

Bilans ujemny:

    Spalił się dach na części hotelowej kryty gontem. Według strażaków stanowił on około 2/3 dachu na całości obiektu.

    Na kondygnacjach hotelowych zniszczonych zostało 18 pokoi (z około 40), a także korytarz.

    W stratach wymieniono również zniszczenia w sali bankietowej oraz na tarasie.

    Restauracja znajdująca się na parterze została zalana wodą.

    Właściciel na miejscu wycenił wstępnie swoje straty na 1 mln 200 tys. zł.

    Po stronie strażaków zanotowano zniszczone 4 węże oraz bluzę od ubrania specjalnego typu NOMEX.

 

Bilans dodatni:

    Nikt nie odniósł obrażeń.

    Uratowano parter, częściowo wyższe kondygnacje hotelowe oraz część administracyjną krytą blachą.

    Pobliski las został ocalony.

    Właściciel jeszcze tego samego dnia zapowiedział rychłą odbudowę obiektu.

 

Propozycje na przyszłość

    Obiekt wyposażyć w system sygnalizacji pożarowej.

    Rozważyć możliwość zainstalowania stałych urządzeń gaśniczych.

 

Wykaz sił i środków biorących udział w akcji

    27 strażaków – ratowników z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie wyposażonych 2 GCBA, 2 GBA, SLRd, SD – 30, SLKw, SOp VW golf, SOp tarpan (przywożący 4 strażaków na podmianę),

    14 druhów – ochotników z 4 OSP w systemie (OSP Staw – 6 strażaków GBA, OSP Siedliszcze – 2 strażaków GCBA, OSP Kamień – 3 strażaków GCBA i OSP Wierzbica – 3 strażaków GCBA),

    Pogotowie ratunkowe – 4 ratowników, 1 karetka,

    Policja – 5 funkcjonariuszy, 2 wozy.

Łączny czas trwania akcji: 8 godzin i 47 minut.

 

Aneta Wożakowska-Kawska
rzecznik prasowy lubelskiego komendanta wojewódzkiego
Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie

Fot.: st. kpt. Tomasz Ważny KM PSP Chełm

< Poprzedni   Następny >
Popularne
 
 

Created by Internetowy Instytut Informacji @ 2007