Tradycyjnie dolnośląscy strażacy PSP i OSP obchodzili wspólnie Dzień Strażaka.  Na mszy Sw. w intencji strażaków. Siedzą od lewej: zastępca dolnośląskiego komendanta wojewódzkiego PSP st. bryg. Andrzej Szcześniak, zastępca komendanta głównego PSP nadbryg. Janusz Skulich, dolnośląski komendant wojewódzki PSP st. bryg. Bogdan KraSnicki i prezes ZOW ZOSP RP Województwa DolnoSlšskiego Wacław Dziędziel. W tym roku na majowych uroczystościach we Wrocławiu był obecny zastępca komendanta głównego PSP nadbryg. Janusz Skulich. W trakcie ceremonii 15 druhów udekorowano Złotym Znakiem Związku, a 11 Medalem Honorowym im. Bolesława Chomicza. Wyróżnienia i odznaczenia wręczał prezes ZOW ZOSP RP Województwa Dolnośląskiego Wacław Dziędziel. On też udekorował przyznanymi medalami i odznaczeniami ZOSP RP, funkcjonariuszy i pracowników cywilnych jednostek i instytucji PSP. Licząca 18 tysięcy społeczność dolnośląskich ochotników ma powody do dumy i satysfakcji z uzyskanych w ostatnim okresie dokonań. Konsekwentnie są realizowane programy szkoleń specjalistycznych oraz doposażenia jednostek w specjalistyczny sprzęt. Jak w całym kraju, tak też na Dolnym Śląsku, część samochodów pożarniczych jest przekazywana do OSP z PSP. Ale coraz częściej do poszczególnych OSP trafiają nowe pojazdy. W zeszłym roku dolnośląskie OSP wzbogaciły się o 7 nowych samochodów ratowniczo-gaśniczych. W tym roku planuje się zakup kolejnych 13 pojazdów specjalistycznych.  Najbardziej zasłużonym wręczono medale Dzięki wielu staraniom rośnie profesjonalne przygotowanie OSP do wykonywania zadań ratowniczo-gaśniczych. Dość powiedzieć, że obecnie na ogólną liczbę 738 OSP, ponad 200 jest włączonych do KSRG.  Nic więc dziwnego, że niemal każde zdarzenie na Dolnym Śląsku oznacza wspólny udział w akcji strażaków PSP i OSP. Jak podkreślił w swoim wystąpieniu z okazji Dnia Strażaka zastępca komendanta głównego nadbryg. Janusz Skulich, potrzebne są dalsze codzienne działania na rzecz umacniania wszechstronnych więzów łączących wszystkich strażaków i decydujących o tym, że tworzą oni jedną wielką rodzinę. W tej rodzinie trzeba na co dzień, poprzez wspólną służbę, wzmacniać to, co łączy. W społeczności strażaków, bez względu na przynależność, nie może być żadnych podziałów. Tekst i zdjęcia: Lech Lewandowski |