|
Grupa strażaków ochotników z powiatu łukowskiego pokonała rowerami 260 kilometrów, aby na mogiłach druhów, którzy odeszli na wieczną wartę, zapalić światło pamięci. Pomysłodawcą rajdu był wiceprezes ZOP ZOSP RP w Łukowie Janusz Pawlak (znany w regionie przodownik turystyki kolarskiej PTTK), organizatorami: Zarząd Oddziału Powiatowego Związku i Komenda Powiatowa PSP w Łukowie. Wyjazd na szlak poprzedziła msza święta celebrowana przez powiatowego kapelana strażaków ks. kanonika Tadeusza Dzięgę w kościółku pw. św. Rocha na łukowskiej nekropolii. Następnego dnia z tego cmentarza rowerowa grupa wyruszyła na szlak, który obejmował wszystkie cmentarze w powiecie. Celem było zapalenie lampki na dwustu siedemdziesięciu grobach.  Uczestnicy rajdu zapalili Swiatło pamięci na wielu strażackich grobach W kilku miejscowościach na szczególnych przybyszów czekali miejscowi strażacy, przedstawiciele władz gmin i tamtejsi księża. Przed cmentarzem w Serokomli oczekiwał ze strażakami wójt Krzysztof Stępniak, który ufundował 30 róż składanych potem przy zapalanych lampkach w dowód pamięci dla tych, którzy już na zawsze odeszli. Na wspólnej mszy św. na cmentarzu w Jeleńcu zgromadzili się druhowie z Jeleńca i Sarnowa. Wcześniej gospodarze odprowadzili przybywających w odwiedziny rowerzystów do cmentarnej bramy jadąc zaprzężonym w konie, strażackim wozem. Przed cmentarzem w Wandowie oczekiwał wójt gminy Wola Mysłowska Władysław Mika ze strażakami z Osin. W ceremonie na cmentarzach włączyli się też strażacy wraz z rodzinami z OSP w Trzebieszowie, Adamowie, Zembrach, Tuchowiczu, Staninie, Gręzówce i Okrzei. Miejscem, gdzie uczestnikom rajdu podziękowano za szczytny wysiłek była Jedlanka. Tam po mszy św. z udziałem strażaków prezes Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Jedlance Janusz Kozioł i sekretarz ZOP Związku Jan Strzyżewski wręczyli wszystkim członkom grupy rowerowej pamiątkowe podziękowania, na których wyeksponowano motto z utworu Wisławy Szymborskiej: „Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią się im płaci”.  Strażacy ochotnicy przed wyruszeniem w trasę Na uroczyście wręczone podziękowania uczestnicy rajdu w pełni zasłużyli. Podjęli się dzieła wyjątkowego, ponieśli wielki trud, aby utrwalić pamięć o swoich poprzednikach. Rajd, oczywiście, mógł odbyć się jedynie w warunkach pełnego poparcia OSP zlokalizowanych na trasie. Na pokonanie tego wyjątkowego szlaku potrzeba było czterech dni. Ktoś zatem musiał pomóc chociażby w przygotowaniu noclegów. Na noclegi grupa zatrzymała się w szkołach w Jeleńcu i Okrzei oraz remizie w Jedlance. Materialnego wsparcia udzieliło rowerzystom Starostwo Powiatowe w Łukowie oraz właściciel jednej z prywatnych firm Grzegorz Dybciak. Rajd pozostawi po sobie ślad. Zainspirowani tym wydarzaniem druhowie z Serokomli postanowili wykonać dokumentację wszystkich nagrobków strażaków spoczywających na ich cmentarzu. Powstał także pomysł, aby inicjatywę druhów z Serokomli rozpowszechnić w całym powiecie. Stefan Todorski Fot. archiwum |