|
Obóz szkoleniowy pod hasłem „Zawsze gotowi... do działania!” dla młodzieży polskiej i niemieckiej zorganizowały nad jeziorem Lipie w miejscowoœci Długie Zarząd Oddziału Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Gorzowie Wielkopolskim i Stowarzyszenie „Europa Naszym Domem”. Program obozu obejmował szkolenie w zakresie pierwszej pomocy przedmedycznej, samoobrony oraz zajęcia parateatralne pomagające niwelować stres. Uczestnicy w wieku 15 – 17 lat to uczniowie klasy I H Technikum Ekonomicznego w Gorzowie z wychowawczynią Ewą Fudałą oraz młodzież niemiecka spod Magdeburga. Zajęcia w grupach prowadzili z nimi trzej instruktorzy: Beata Wadelska – ratownik medyczny, Kamila Pietrzak – aktorka Teatru im. J. Osterwy w Gorzowie oraz Rafał Bagiński – posiadacz trzeciego dan w taekwondo. Nad całością czuwała Elżbieta Winnicka – prezes Zarządu Oddzialu Powiatowego Związku OSP RP w Gorzowie.  Jeden z chłopców bardzo cierpliwie udawał topielca i znosił wszystkie czynności ratowników Beata Wadelska pokazuje jak przekręcić na bok topielca, który może mieć uszkodzony kręgosłup, jak pomóc choremu w czasie ataku padaczki, jak wykonać masaż serca, założyć opatrunek. Wszyscy po kolei ćwiczą, a ona poprawia: – Gdybyś tak przekładał kogoś z uszkodzonym kręgosłupem, to tym ruchem już mu zerwałeś rdzeń kręgowy. – Słabo są przygotowani – ocenia ratowniczka. – Ich reakcje są poniżej przeciętnej. W każdej szkole powinien być fantom do ćwiczeń. Oni nie wiedzą, jakie mają obowiązki, jakie prawa. Boją się, że będą odpowiedzialni, jeśli zrobią coś nie tak. Nie wiedzą, że jest odpowiedzialność karna za nieudzielenie pomocy. Sport walki jest agresywny, sztuka walki nie – tłumaczy Rafał Bagiński. – Taekwondo jest skuteczną samoobroną. Polega to na wykorzystaniu słabych punktów, jak skronie, oczy, nos, krtań, obojczyk, stawy.  Rafał Bagiński uczy młodzież podstawowych chwytów taekwondo Dużo elementów jest nastawionych na stawy: przekręcanie, wykręcanie. Parę ćwiczeń i młodzi już są szczęśliwi, że wychodzą im te chwyty, przerzuty. – Chciałbym – dodaje – żeby kobiety przychodziły i uczyły się kilku podstawowych kroków, jak obrona przed uderzeniem w rękę, przed duszeniem i przed trzymaniem. Niemcy mają w szkołach obowiązkowe elementy samoobrony. Kolejna grupa świetnie się bawi przy karaoke, dziewczyny chętnie tańczą i pląsają, ale już zaskoczeniem są dla nich polecenia: – Idziemy po lody, jemy te lody, ale zaczynają się nam topić, spływać po rękach, poplamiły nam spodnie, czyścimy je, ale w drugiej ręce cały czas trzymamy loda... Zmęczeni? No to kładziemy się, leżymy na wodzie, ona leciutko nas unosi, zamykamy oczy i słyszymy delikatny szum wody...  Beata Wadelska pokazuje na fantomie jak robić sztuczne oddychanie Takie etiudy aktorskie pobudzają wyobraźnię, otwierają inny świat, pozwalają błyskawicznie znaleźć się w innej rzeczywistości. – Zajęcia teatralne pozwalają odreagować stres – mówi Kamila Pietrzak – Prowadzę je pod kątem dobrej zabawy, odprężenia, zrelaksowania. Taniec jest wstępem, bo pozwala rozluźnić się i otworzyć wyobraźnię. Program urozmaicają dwie wycieczki: do Wojewódzkiego Ośrodka Szkoleniowego Państwowej Straży Pożarnej w Świebodzinie i do bunkrów Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Jak młodzieży podobały się zajęcia? – Wspaniałe! – nie kryje zachwytu Nikoletta Byczkowska. – Taekwondo bardzo mi się podobało, no i te zajęcia z pierwszej pomocy, żeby wiedzieć jak pomóc człowiekowi w razie czego. – Taekwondo najbardziej mi się podobało – wtóruje Monika Domińska – Bardzo ciekawy był pomysł z tym, że byli też Niemcy. Jest bardzo ciekawie, dużo śmiechu. Fajnie byłoby za jakiś czas powtórzyć. – Karaoke też było fajne i ognisko – dorzuca ktoś jeszcze. – Bardzo fajnie się bawiłem – przyznaje Matias Bluhm, uczeń 1 klasy Katolickiej Szkoły Prywatnej w Berlinie, a na obozie pełniący rolę tłumacza. – Mamy bardzo dobre wrażenia. Niemcy są mniej otwarci, ale z tą grup¹ było bardzo miło. Oni akurat byli mniej zamknięci. Na zakończenie uczestnicy otrzymali certyfikaty ukończenia szkolenia w zakresie pierwszej pomocy przedmedycznej i samoobrony. Obóz został dofinansowany z funduszy Interreg IIIa oraz wsparciu wiceprzewodniczącej Rady Miasta i jednej z firm. Tekst i zdjęcia: Dorota Frątczak |