Redakcja
Kontakt
Strażak
Prenumerata
Ceny reklam i ogłoszeń
Listopad 2008
W numerze
Ponadto polecamy
Październik 2008
W numerze
Ponadto polecamy
Archiwum
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Maj 2008
Kwiecień 2008
Marzec 2008
Luty 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Październik 2007
Wrzesień 2007
Sierpień 2007
Lipiec 2007
Czerwiec 2007
Maj 2007
Kwiecień 2007
Marzec 2007
Luty 2007
Styczeń 2007
Wcześniejsze numery

Kronika OSP PDF Drukuj E-mail
(czerwiec)

W najbliższą niedzielę wyjeżdżamy na zawody sportowo-pożarnicze. Ćwiczymy więc codziennie, bo motyw mamy wyjątkowy. Za czołowe miejsca w gminie wójt obiecał w nagrodę węże. Posiadane węże do tego stopnia nam się zużyły, że nawet podczas ćwiczeń przed zawodami nie możemy próbować „na mokro”. Fontanna z dziurawych odcinków zalewała nas tak, że ktoś z boku mógł pomyśleć, że toniemy w strugach potu.

*

Wprawdzie stare przysłowie głosi: „Więcej potu na ćwiczeniach – mniej krwi w boju”, ale my wiemy, że na potencjalny sukces trzeba patrzeć wzrokiem ostrym, a nie zalanym słonawą wydzieliną z czoła. Czoła są nam potrzebne suche, aby je godnie podnosić podczas odbierania trofeów i burzy oklasków.

*

A propos burzy. Ostatnia trochę nam pokrzyżowała plany. Jakiś zbłąkany piorun walnął w stóg za stodołą Franciszka Wrony (że też Wrona musiał ten stóg akurat w tym miejscu postawić). Interwencja była udana, ale w błocie, które powstało od fontanny z dziurawych węży, dosłownie cały sprzęt się upaprał. Wiadomo, ćwiczenia w tym dniu były z głowy, a i następnego dnia nie było ochoty do biegania, bo brudne i mokre odcinki nie zdążyły przez noc wyschnąć.

*

Zawody w najbliższą niedzielę. Będziemy startować z pożyczonym sprzętem. Sytuacja ta jest dla nas w pewnym sensie komfortowa. Nie musimy obawiać się przypadkowego wycia syreny. Oby tylko syrena nie zawyła u sąsiadów, na których uprzejmość liczymy.

kronikarz Iganiak

 

Popularne
 
 

Created by Internetowy Instytut Informacji @ 2007