Tym razem chciałbym trochę uwagi poświęcić tematyce piractwa komputerowego w Polsce. Według organizacji Business Software Alliance (BSA) odsetek nielegalnego oprogramowania w naszym kraju w 2007 r. wyniósł 57 proc. Patrząc na inne kraje Unii Europejskiej jesteśmy na szczycie niechlubnej listy korzystania z tzw. piratów. Co prawda są kraje, w których poziom piractwa jest dużo większy – Armenia 93 proc., Mołdawia 92 proc. i Ukraina 83 proc., ale nasi południowi sąsiedzi mają znacznie niższy odsetek – Słowacja 45 proc., Węgry 42 proc. i Czechy 39 proc. Badania przeprowadzono w 108 krajach – w 67 z nich stopa piractwa zmalała, wzrosła zaś w 8. Średnio wyniosła 38 proc. - Polska zatem ma dużo większe wskaźniki niż średnio w innych krajach.
Czemu tak się dzieje, że ludzie bardzo często korzystają z nielegalnego oprogramowania? Firmy produkujące programy komputerowe twierdzą, że „istnieje społeczne przyzwolenie na kradzież własności intelektualnej, nie tylko na rynku informatycznym”. Zapewne jest w tym twierdzeniu sporo racji. Ludzie nie traktują nielegalnego korzystania z programów komputerowych jako przestępstwa, które jest traktowane na równi z kradzieżą na przykład samochodu. Według BSA jest to spowodowane niskim poziomem świadomości społeczeństwa, które nie do końca zdaje sobie z tego sprawę, że takie praktyki są nielegalne.
Pocieszeniem jest fakt, że jeszcze kilka lat temu poziom piractwa w Polsce wynosił ponad 70 proc. Wpływ na zmniejszenie tego wskaźnika ma również poziom życia Polaków, który stale rośnie.
Wiele osób jako przyczynę piractwa podaje, że oprogramowanie jest za drogie. Ten argument jest coraz mniej prawdziwy. Ceny oprogramowania są coraz niższe. Myślę, że to jest dobry ruch, gdy producenci obniżają ceny, ponieważ jest lepiej sprzedać 1000 sztuk oprogramowania za 100 zł, niż 100 sztuk za 1000 zł każdy. Dzięki temu wskaźniki piractwa mogą się znacznie obniżyć. Na przykład od niedawna Microsoft obniżył cenę swojego pakietu biurowego do poziomu, który jest bardziej akceptowany dla użytkowników, choć uważam, że niższa cena dałaby jeszcze lepszy efekt (tak jest, na przykład, w przypadku płyt z muzyką – niska cena powoduje, że ludziom nie opłaca się kupować piratów).
Dla tych, którzy mówią, że ich nie stać na oryginalne oprogramowanie zapraszam na stronę www.najlepszeopensource.pl, gdzie można znaleźć ciekawe darmowe i w pełni użyteczne programy do wykorzystania.