Redakcja
Kontakt
Strażak
Prenumerata
Ceny reklam i ogłoszeń
Listopad 2008
W numerze
Ponadto polecamy
Październik 2008
W numerze
Ponadto polecamy
Archiwum
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Maj 2008
Kwiecień 2008
Marzec 2008
Luty 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Październik 2007
Wrzesień 2007
Sierpień 2007
Lipiec 2007
Czerwiec 2007
Maj 2007
Kwiecień 2007
Marzec 2007
Luty 2007
Styczeń 2007
Wcześniejsze numery

Śmierć w Białym Jarze PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 1
KiepskiBardzo dobry 

Dla dolnośląskich ratowników GOPR, ratowników czeskiej Horskiej Służby oraz współdziałających z nimi strażaków PSP, ostatnie święta wielkanocne były czasem szczególnej próby. W wielką sobotę, po południu, do Miejskiego Stanowiska Kierowania PSP w Jeleniej Górze, dotarła dramatyczna wiadomość o zejściu lawiny i porwaniu człowieka. Do zdarzenia doszło w Białym Jarze – miejscu bardzo niebezpiecznym i okrytym ponurą sławą.

Do akcji ratowniczej natychmiast przystąpili ratownicy GOPR, Horskiej Służby i dolnośląscy strażacy PSP. Jeszcze tego przedświątecznego dnia, aż do późnego wieczora wysoko
w Karkonoszach, ratownicy, wspomagani przez psy prowadzili intensywne poszukiwania. Warunki były skrajnie trudne. Wiał silny wiatr i padał śnieg. Istniało też zagrożenie zejścia kolejnej lawiny. Tymczasem szybko zapadał zmierzch, więc rejon poszukiwań na obszarze około 500 m kw. trzeba było przede wszystkim oświetlić. Ratownicy po kilkadziesiąt razy pokonywali najtrudniejsze odcinki, aby dostarczyć na miejsce między innymi 22 agregaty prądotwórcze, sprzęt ratowniczy. Następnie już na górze, musieli też rozwinąć namiot kwatermistrzowski.

Image
W akcji poszukiwawczo-ratowniczej udział wzięło kilkudziesięciu ratowników GOPR, Horskiej Służby oraz strażaków z PSP i OSP.

Była godzina za kwadrans 22, kiedy ostatni ratownicy powrócili z gór. Akcję ratowniczą odwołano zarówno ze względu na późną porę, ciemności, jak i fatalne warunki pogodowe. W tej sytuacji kierujący działaniami GOPR Andrzej Brzeziński uznał, że nie może prowadzić dalszych działań bez narażania życia ratowników. Jednocześnie podjęto decyzję o wznowieniu poszukiwań następnego dnia rano, w niedzielę wielkanocną. Z wrocławskiej KW PSP do Karpacza udali się posiadający odpowiednie przeszkolenie z zakresu ratownictwa śnieżno-lawinowego st. bryg. Zdzisław Wnęk, st. kpt. Andrzej Fiszer oraz kpt. Tomasz Imielski. Na miejscu czekał już na nich, także doświadczony ratownik górski, asp. sztab. Maciej Gorzycki. Łącznie do Białego Jaru wyruszyło prawie 30 strażaków PSP z Jeleniej Góry oraz Lubania.

Od rana grupy ratowników ponownie ruszyły w rejon Białego Jaru. Po wykonaniu działań zabezpieczających, do bezpośredniej akcji poszukiwawczej przystąpili także strażacy. Wykorzystywano wszelkie dostępne sposoby, prowadząc działania w wykopach, osuwiskach, zawałach. Była to ciężka, wyczerpująca praca, prowadzona w warunkach zagrożenia lawinowego. Po trzech godzinach ratownicy GOPR posługujący się sondami lawinowymi, w jednym z miejsc oznaczonych przez psa, odkopali zwłoki poszukiwanego 27-letniego mężczyzny. Nie żył. Akcja została zakończona.

Image
Spod zwałów lawiny wydobyto ciało zaginionego.

Te wspólne działania ratowników GOPR, Horskiej Służby i strażaków z PSP są kolejnym przykładem współpracy tych służb w ratownictwie górskim. Taka współpraca nawiązana kilka lat temu, już wielokrotnie okazała się bardzo przydatna i potrzebna. Dzięki prowadzonym szkoleniom, a także wspólnym ćwiczeniom ratownicy świetnie się rozumieją i uzupełniają.

Po raz kolejny okazało się też, że ogromne znaczenie dla sprawnego prowadzenia akcji ma różnorodne wsparcie ze strony strażaków. Podczas tej konkretnej akcji dzięki strażakom rozwiązano problem należytego oświetlenia miejsca zdarzenia, dostaw sprzętu ratowniczego w trudnych górskich warunkach, a także zorganizowania zaplecza kwatermistrzowskiego. Ponadto strażacy uczestniczyli też bezpośrednio w poszukiwaniach. To współdziałanie będzie nadal doskonalone. 28 i 29 marca tego roku strażacy wraz z ratownikami karkonoskiej grupy GOPR, odbyli kolejne ćwiczenia z zakresu postępowania i poszukiwania osób zaginionych w górach.

Ten tragiczny wypadek w Białym Jarze jeszcze raz potwierdził, że bliska współpraca GOPR i PSP w dziedzinie ratownictwa górskiego jest po prostu niezbędna. Niestety, zdarzeń górskich jest sporo i dlatego rośnie zapotrzebowanie na szybkie i sprawne działania w sytuacjach zagrożenia. Niestety, mimo poświęcenia ratowników, nie zawsze akcje te kończą się sukcesem. Z drugiej jednak strony właśnie okolice Białego Jaru są szczególnie niebezpieczne. Występujące tu lawiny już wielokrotnie spowodowały tragiczne wypadki. Do najgłośniejszych należy ten z 1968 r., kiedy to lawina spowodowała śmierć 19 uczestników międzynarodowej wycieczki. Niestety, nie wszyscy z tych tragicznych zdarzeń wyciągają właściwe wnioski.

Lech Lewandowski
Fot. archiwum

 


< Poprzedni
Popularne
 
 

Created by Internetowy Instytut Informacji @ 2007