|
Kilka lat temu Ochotnicza Straż Pożarna w Resku (woj. zachodniopomorskie) znalazła się w trudnej sytuacji – remiza była w fatalnym stanie, samochody się sypały, tylko na dźwięk syreny przybiegało kilku druhów i wyjeżdżało do akcji. Nikt nie dbał o strażacki dobytek. Dopiero na przełomie 2005 i 2006 r. sytuacja uległa radykalnej zmianie. – W moich najśmielszych oczekiwaniach nie spodziewałem się, że poprawa nastąpi tak szybko – stwierdził inspektor d/s zarz¹dzania kryzysowego w urzêdzie miejskim, zajmujący się sprawami związanymi z bezpieczeństwem, nadzorem nad działalnością OSP (Resko i Łosośnica), członek ZOP ZOSP RP w Łobzie i prezes ZOGm. Związku Jarosław Strózikowski. – W 2006 r. odbyły się walne zebrania w jednostkach. Po dwóch latach w OSP przybyło ludzi, którzy są bardzo odpowiedzialni. Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy ze strażami. Pomysł zatrudnienia druha Krzysztofa Palucha jako komendanta gminnego ochrony przeciwpożarowej był przysłowiowym strzałem w dziesiątkę.  Druhny i druhowie z OSP Resko. Praca druha Krzysztofa Palucha, który pełni wiele odpowiedzialnych funkcji w Związku: członka Prezydium ZOW ZOSP RP Województwa Zachodniopomorskiego, prezesa ZOP ZOSP RP w Łobzie i jest także komendantem gminnym ochrony przeciwpożarowej w Węgorzynie i Radowie Małym oraz członkiem OSP Resko, zaowocowała odbudowaniem struktury związkowej w gminie Resko. Pomogli mu w tym ludzie, których zarekomendował, znając ich dzięki swojej działalności w strukturach związkowych powiatowych i wojewódzkich. Wszyscy wykonali doskonałą robotę. Druhowie pamiętają, że odnowa zaczęła się od historii z motopompą: W 2006 r. na festynie OSP przeprowadzała pokaz. Motopompa nie odpaliła. Wszyscy byli zawiedzeni. Następnego dnia wspólnie z burmistrzem Arkadiuszem Czerwińskim druhowie podjęli decyzję: Kupujemy nową motopompę.  Każdy z samochodów jest doskonale wyposażony. Druhowie szykowali się do dokonania zakupu polskiego samochodu z wykorzystaniem funduszy unijnych, a tymczasem kupili używanego średniego ratowniczo-gaśniczego mercedesa 1019 GBA 2,5/16 z dużą kabiną na 5 osób z niemieckiej szkoły pożarniczej za 110 tys. zł w 2007 r. Jednostka ma jeszcze stara 264 GBM i żuka SLOn. OSP Resko odnotowała 106 wyjazdów do akcji, z czego 66 stanowiły miejscowe zagrożenia, a 36 pożary. Przy OSP funkcjonuje posterunek pogotowia ratunkowego, w którym dyżuruje dwóch ratowników.
 Burmistrz Reska Arkadiusz Czerwiński pomimo szczupłych środków gminy bardzo dba o straże. We współpracy z urzędem miasta w OSP przystąpiono do zakupów brakującego bądź zużytego sprzętu. Na dwie działające na terenie gminy straże – OSP Resko i OSP Łosośnica – wyasygnowano z gminnego budżetu 225 tys. zł, a w tym zaplanowano 180 tys. zł. W 2006 r. w remizie w Resku zainstalowano gazową instalację grzewczą, a w 2007 r. zostały wymienione bramy garażowe. Podobne inwestycje są przewidziane w tym roku w Łosośnicy. Co roku są wykonywane remonty sprzętu. W 2008 r. jest planowany remont kotłowni w OSP Resko. Przy wymianie bram pracowali także druhowie, którzy sami skuli beton i przygotowali remizę do zamontowania bram, dzięki temu wykonawca wziął mniej. Został także zakupiony wentylator oddymiający dla OSP Resko. W obu remizach działają centra internetowe. Strażacy pomagają przy różnych przedsięwzięciach podejmowanych przez urząd gminy, są widoczni, uczestniczą w uroczystościach gminnych i kościelnych. Proboszcz jest kapelanem powiatowym OSP. OSP Resko i OSP Łosośnica zostały wyposażone w 2007 r. w zintegrowany system powiadamiania na telefony komórkowe, sfinansowany przez urząd miasta, jego koszt to około 2 tys. zł i to zdaje egzamin. Planowane jest docieplenie i wymiana stolarki okiennej w następnych latach. Urząd miasta wyposażył pomieszczenie komendanta gminnego ochrony przeciwpożarowej w niezbędne meble i urządzenia. Druhowie z OSP Resko sami wykonali z drewna tor przeszkód. Niedawno ZOW ZOSP RP Województwa Zachodniopomorskiego dofinansował zakup profesjonalnego toru przeszkód dla OSP Resko. Kosztował on 11 tys. zł, będzie składowany za remizą, jak druhowie postawią wiatę z zadaszeniem. Warto dodać, że na Wojewódzkich Zawodach CTIF w Świdwinie w 2006 r. dziewczęta z Łosośnicy zajęły 6 miejsce. Tekst i zdjęcia: Marek Amerski |