|
– W którym roku zala³o czê¶æ Kroczewa? To najlepiej zobaczyæ u Zembrzyckiego na mostku, bo mu mostek zerwa³o i z ziêciem zrobi³ wtedy nowy. A na betonie wyryli datê – mówi prezes miejscowej OSP Ryszard Miklewicz. £atwo odczytaæ, ¿e by³o to w 2005 r. – Stra¿acy niektórych mieszkañców musieli budziæ, bo woda ze stawu ruszy³a w nocy i nagle. Ratowali¶my co siê da³o, ale niektóre domy zala³o powy¿ej metra od poziomu gruntu, a z piwnic to wypompowywali¶my wodê przez nastêpne kilka dni – dodaje prezes. – Dobrze, ¿e ju¿ wtedy mieli¶my ten samochód – mówi kierowca i zarazem wiceprezes OSP w Kroczewie Edward Kozio³ – choæ mija mu w³a¶nie trzydziestka, to siê zupe³nie dobrze sprawdza w ró¿nych sytuacjach. Samochód magirus deutz – dziêki pomocy z Urzêdu Gminy w Za³uskach – stra¿acy otrzymali rok wcze¶niej. U¿ywali go niemieccy koledzy ochotnicy, ale po remoncie w Polsce s³u¿y naszym. – I zapewne jeszcze ³adnych parê lat nim poje¼dzimy – dodaje naczelnik OSP Roman Biegalski. Tematu zakupu nowego samochodu nawet nie poruszamy w trakcie tego zebrania – a odby³o siê ono w remizie tu¿ przed ¶wiêtami wielkanocnymi – bo mamy inne zmartwienia mówi± zgodnie uczestnicy zebrania. – Ot wystarczy popatrzeæ pod nogi, jak wygl±da pod³oga w tym pomieszczeniu – pokazuje Edward Kozio³. I tak w tym roku uda³o siê nam wstawiæ cztery nowe okna i drzwi, za które zap³acili¶my piêæ tysiêcy z³otych. Resztê prac – jak zwykle – wykonali¶my w czynie spo³ecznym. Ze sprawozdania wynika, ¿e kroczewska OSP otrzyma³a w 2007 r. wyposa¿enie i umundurowanie za prawie 26 tysiêcy z³otych.  Druhowie z OSP Kroczew – Trafi³o to w dobre rêce – mówi zastêpca komendanta powiatowego PSP w P³oñsku bryg. Pawe³ Jakubowski, uczestnicz±cy w zebraniu. OSP w Kroczewie – to jedna z aktywniejszych jednostek na terenie powiatu. W ubieg³ym roku druhowie wziêli udzia³ w 25 zdarzeniach, w tym trzyna¶cie razy wyje¿d¿ali do po¿aru. I to tak¿e poza w³asny obszar. Na terenie gminy Za³uski dochodzi rocznie do stosunkowo du¿ej liczby zdarzeñ, w trakcie których jest potrzebna interwencja stra¿y po¿arnej. Du¿y wp³yw na to ma po³o¿enie gminy wokó³ krajowej „siódemki”, czyli trasy szybkiego ruchu. A to siê wi±¿e z bardzo licznymi wypadkami drogowymi. W szczególnie z³ej, pod tym wzglêdem, sytuacji jest sama wie¶ Kroczewo, któr± „siódemka” przedziela na dwie czê¶ci. – W pi±tek wieczorem, czy w poniedzia³ek rano przej¶cie z jednej czê¶ci wsi do drugiej graniczy z ryzykowaniem ¿yciem – mówi so³tys Kroczewa Teodozja Cho³a. – Od wielu lat domagamy siê, aby za³o¿ono na tych skrzy¿owaniach trójkolorow± sygnalizacjê ¶wietln± – zgodnie podkre¶laj± radni Remigiusz Krawieczyñski i Grzegorz S³upecki – tak¿e na zebraniach stra¿ackich, ale jak do tej pory bezskutecznie. A ludzie gin± tu nieustannie. Urz±d gminy – reprezentowany na stra¿ackim zebraniu przez sekretarz Urszulê Szybiñsk± – te¿ ¶le w tej sprawie monity, ale uzyska³ tyle, ¿e za³o¿ono ¿ó³te ¶wiat³a ostrzegawcze nad przej¶ciami dla pieszych co – niestety – tylko niewielu kierowcom przypomina o zdjêciu nogi z peda³u gazu. – Ze wzglêdu na blisko¶æ trasy szybkiego ruchu – przyda³oby siê naszym OSP wiêcej specjalistycznego sprzêtu ratownictwa drogowego, a tak¿e przeszkolonych medycznie stra¿aków – zaznacza Waldemar Wi¶niewski komendant gminny ZOSP RP w Za³uskach. Na terenie gminy stra¿e ochotnicze s± w piêciu wsiach: Kroczewie, Smólskach, Za³uskach, Szczytnie i Wroñskach. Przy czym tylko ta ostatnia jednostka nale¿y do KSRG, ale jej wyposa¿enie te¿ pozostawia jeszcze wiele do ¿yczenia. Choæ pilarki i pompy p³ywaj±ce maj± ju¿ wszystkie stra¿e. Ten sprzêt bywa bardzo czêsto wykorzystywany, poniewa¿ podtopienia gospodarstw wystêpuj± praktycznie ka¿dego roku, a w ostatnim czasie i wichury daj± siê we znaki, wiêc pi³y spalinowe id± w ruch.  Na zebraniu: nowo przyjêty ochotnik Pawe³ Meliñski, sekretarz UG Urszula Szubiñska i prezes OSP w Kroczewie Ryszard Miklewicz. Ochotnicza Stra¿ Po¿arna w Kroczewie zosta³a za³o¿ona w 1923 r., a wiêc w tym roku mo¿na ¶wiêtowaæ jubileusz osiemdziesiêciopiêciolecia. Tak mo¿na, mówi± zgodnie zgromadzeni druhowie, ale z jakich ¶rodków to sfinansowaæ? I nawet wymowne spojrzenia w kierunku przedstawicielki urzêdu gminy niewiele pomog³y. Jubileusz trzeba bêdzie pewnie prze³o¿yæ na okr±g³± rocznicê. Choæ z drugiej strony OSP to instytucja bardzo zaradna wiêc mo¿e uda siê co¶ „wykombinowaæ”? Stra¿acy z Kroczewa bardzo du¿o pracuj± spo³ecznie. Ostatnio – na pro¶bê proboszcza ks. Marka Zawadzkiego, który zreszt± chwali ich przy ka¿dej okazji – uporz±dkowali rozleg³y teren wokó³ stawu i wykarczowali niepotrzebne krzaki rosn±ce obok ko¶cielnego parkanu. S± tak¿e na ka¿de zaproszenie wójta. – Tak my¶lê – ¿artowa³ na zebraniu Edward Kozio³ – ¿e wójt powinien zgubiæ telefon do kroczewskich stra¿aków i zadzwoniæ do innych w gminie – niech i oni popracuj± spo³ecznie. – Zawsze wiele rzeczy robili¶my dla wsi czy gminy i zwykle by³y to prace spo³eczne – dodaje senior w¶ród stra¿aków – Henryk Zembrzycki. Ale przyznam z pewnym ¿alem, ¿e nie wszyscy to doceniaj±. Jak teraz porz±dkowali¶my teren nad stawem to zdarza³o siê, ¿e nazywano nas ¶mieciarzami, a niejeden podchmielony osobnik pyta³ z przek±sem czy podrzuciæ nam jeszcze jak±¶ pust± butelkê. Nic to wiemy, ¿e wiêkszo¶æ mieszkañców docenia nasz wysi³ek. Tak by³o jak budowali¶my remizê i ¶wiêcili¶my sztandar w 1983 r. i tak zosta³o. Choæ remiza wymaga remontu, a i sztandar nale¿a³oby ju¿ zmieniæ. Od pewnego czasu nasz± sta³± trosk± jest obawa o to, kto bêdzie wyje¿d¿a³ do po¿aru. M³odych nam brakuje. Temu ostatniemu stwierdzeniu zaprzeczy³o trochê wydarzenie jakie mia³o miejsce na zebraniu. Kroczewsk± OSP zasili³o czterech m³odych druhów: Pawe³ Meliñski, £ukasz Czy¿ewski, £ukasz Podgórski i Marek Rosiak. I ka¿dy z nich jest sporo m³odszy od wozu jakim bêd± je¼dziæ do po¿aru. Najpierw jednak musz± przej¶æ obowi±zkowe szkolenia, badania lekarskie i nabraæ nieco do¶wiadczenia. OSP w Kroczewie liczy prawie 30 ochotników, ale m³odych zawsze brakuje, co dostrzeg³ tak¿e proboszcz, apeluj±c o zasilanie szeregów ochotniczej stra¿y po¿arnej. Jedna jaskó³ka wiosny nie czyni, ale czterech m³odych stra¿aków to zupe³nie wystarczaj±ca liczba – nie tylko na bojowy wyjazd, ale i na stra¿ackie zawody. -Nasza reprezentacja dawno ju¿ w takich zawodach nie uczestniczy³a – dodaje Henryk Zembrzycki – do akcji to siê jako¶ cz³owiek jeszcze zmusi, ale na zawody, to teraz lepiej tylko popatrzeæ. Tekst i zdjêcia: Krzysztof Neræ |