Tym razem chciałbym napisać o zjawisku podszywania się pod internautów i wyciągania różnych informacji. Jest ono nazywane phishingiem (od nazwiska Briana Phisha – jednego z pierwszych osób wykorzystujących Internet do okradania danych innych ludzi).
Próby wykorzystania różnych danych przez osoby niepowołane pojawiły się już w połowie lat 90. – wtedy to próbowano najczęściej wykradać hasła do skrzynek mailowych – dzięki przejęciu skrzynki można było wykorzystać tożsamość do rozsyłania spamu. Kolejne lata, w związku z rozwinięciem się systemów bankowych i transakcyjnych, przyniosły nowe zagrożenia związane z wykradaniem informacji dotyczących haseł do kont bankowych. Osoby próbujące wykraść dane działały w następujący sposób: rozsyłano miliony maili do różnych osób przedstawiając się jako osoby z zaplecza technicznego z banku z prośbą o zweryfikowanie swoich danych – między innymi podanie hasła. Jednocześnie w mailu znajdował się fałszywy adres, pod którym widniała strona łudząco podobna do prawdziwej i prośba o zweryfikowanie na tej stronie swoich danych. Adres fałszywej strony najczęściej był łudząco podobny do prawdziwej – czasami różnił się tylko o jedną literkę. Osoby chcące zastosować się do zaleceń płynących z maila były niezwłocznie okradane z pieniędzy będących na koncie.
Sytuacja taka miała miejsce kilka razy w Polsce. Co jakiś czas banki działające na polskim rynku są narażone na atak osób pragnących wzbogacić się kosztem innych klientów. Ostatnio taki atak miał miejsce 11 marca tego roku, kiedy to nastąpiła próba pozyskania klientów banku BZ WBK. Na szczęście tylko kilka osób dało się nabrać, ale bank zadziałał błyskawicznie i próba wykradnięcia danych nic nie dała. Takie próby mają miejsce co jakiś czas i praktycznie każdy z banków musiał walczyć o ochronę, bezpieczeństwo i pieniądze danych klientów.
Jak w takim razie walczyć z cyberprzestępcami? Przede wszystkim nie należy pod żadnym pozorem ujawniać swoich danych. Należy również stosować tzw. względy bezpieczeństwa – aktualizować programy antywirusowe, korzystać z protokołu https i inne. To powinno zapewnić bezpieczeństwo naszych danych, choć na pewno nie w 100 procentach.