Redakcja
Kontakt
Strażak
Prenumerata
Ceny reklam i ogłoszeń
Listopad 2008
W numerze
Ponadto polecamy
Październik 2008
W numerze
Ponadto polecamy
Archiwum
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Maj 2008
Kwiecień 2008
Marzec 2008
Luty 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Październik 2007
Wrzesień 2007
Sierpień 2007
Lipiec 2007
Czerwiec 2007
Maj 2007
Kwiecień 2007
Marzec 2007
Luty 2007
Styczeń 2007
Wcześniejsze numery

Łuna ognia nad Sosnowcem PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 4
KiepskiBardzo dobry 

Image

Pożar w hali Kolportera w Sosnowcu zauważony został przez pracowników ochrony tuż po północy. Pierwsze zastępy dojechały na miejsce zdarzenia po 14 minutach od zgłoszenia do MSK KM PSP w Sosnowcu. Od tego czasu zaczęła się ciężka i nierówna,  trwająca niemalże dwie doby walka z rozszalałym żywiołem...

W momencie przybycia na miejsce pierwszych pięciu zadysponowanych jednostek PSP ogień obejmował powierzchnie 8500 m kw. i szybko się rozprzestrzeniał. Przyczyną takiego stanu było nagromadzenie w hali łatwo palnych materiałów: gumy, plastików i potężnych ilości papieru toaletowego. Wewnątrz znajdowały się również samochody, maszyny i urządzenia produkcyjne. Łuna ognia była widoczna z odległości kilku kilometrów. Kłęby czarnego, gryzącego dymu unosiły się nad miastem, to one i bardzo wysoka temperatura odcięły drogę ucieczki jednemu z pracowników ochrony, na szczęście inne osoby pracujące na nocnej zmianie w porę zauważyły zagrożenie i bezpiecznie wydostały się na zewnątrz płonącego obiektu.

Dyżurny operacyjny MSK PSP w Sosnowcu na prośbę dowódcy akcji zadysponował na miejsce akcji kolejne siły i środki w tym samochody gaśnicze oraz specjalne – drabiny mechaniczne i podnośniki hydrauliczne.  Powiadomił  kierownictwo Komendy Wojewódzkiej PSP w Katowicach. Kierujący akcją podjął decyzję o utworzeniu odcinków bojowych. Na pierwszym odcinku bojowym strażacy przystąpili do działań gaśniczych, polegających na podawaniu prądów wody i piany w natarciu do środka hali i dwóch prądów wody do zewnętrznego gaszenia płonącego dachu poprzez utworzenie dwóch linii gaśniczych za pomocą działek przenośnych wodno–pianowych i działka znajdującego się w koszu drabiny. Ze względu na silne zadymienie ratownicy biorący udział w akcji pracowali w aparatach izolujących drogi oddechowe. Strażacy na drugim odcinku bojowym mieli za zadanie ewakuację uwięzionego pracownika ochrony i podanie prądów wody w natarciu. Strażacy z zastępu z JRG Sosnowiec Porąbka po wycięciu krat w oknie dostali się do poszkodowanego i uratowali go. Mimo starań strażaków pożar nadal się rozwijał, swoim zasięgiem objął niemal 10 tys. m kw. hali. Zawaleniu uległa konstrukcja dachu. Kierujący działaniami ratowniczymi wyznacza punkt koncentracji sił i środków.

Image

Na miejsce akcji przybywały kolejne jednostki, jednocześnie były dysponowane następne, w tym pogotowie gazowe oraz służby medyczne w celu zabezpieczenia walczących z rozszalałym żywiołem strażaków.  Minęła godzina od momentu zgłoszenia, przybył oficer operacyjny KW PSP w Katowicach, który po rozpoznaniu sytuacji przejął dowodzenie. Podtrzymał wcześniej podjęte decyzje dodatkowo utworzył 3 odcinek bojowy, którego zadaniem była obrona zagrożonej, leżącej  po sąsiedzku części hali produkcyjno-magazynowej oraz hali targowej Silesia Expo, zlokalizowanej w północnej części kompleksu. Niestety, leżąca właśnie na terenie Silesii Expo sieć hydrantowa, wskutek zbyt dużego obciążenia, okazała się niewydolna, dlatego konieczne było dowożenie wody z punktów czerpania.

Służby współdziałające:

  • Policja – 20 osób
  • Pogotowie Ratunkowe – 3 osoby
  • Pogotowie Gazowe – 4 osoby
  • Pogotowie Energetyczne – 3 osoby

Pomimo podawanych aż 9 prądów gaśniczych w natarciu i obronie, strażakom nie udało się opanować pożaru. Dowodzący akcją zadysponował dodatkowe zastępy gaśnicze, drabiny mechaniczne, podnośnik hydrauliczny oraz samochód specjalny SLP gaz. O panującej sytuacji na bieżąco był informowany WSKR. Ze względu na zawalony dach było niemożliwe prowadzenie działań gaśniczych wewnątrz płonącej hali,  na domiar złego okazało się, że w środku były butle z gazem propanem-butanem, które pod wpływem wysokiej temperatury zaczęły eksplodować. Do punktu koncentracji dotarły ciężkie samochody gaśnicze Keraxy i cysterny, co pozwoliło zasilić zaopatrzenie wodne.

Image

Druga godzina akcji. Na miejsce przyjechał komendant wojewódzki PSP w Katowicach, przejął dowodzenie i podtrzymał wcześniej podjęte decyzje. Padły kolejne rozkazy: wzmóc działania gaśnicze, wprowadzić strażaków do wnętrza hali i za pomocą dwóch prądów wody ratować nieobjętą jeszcze ogniem część hali. Komendant wojewódzki postawił w stan gotowości kolejne zastępy, ściągnął kontener kwatermistrzowski, kontener ze środkiem pianotwórczym i Pgaz. Powiadomił o zdarzeniu i jego rozmiarach prezydenta Sosnowca. Mijały kolejne godziny walki z bezlitosnymi płomieniami, mającymi za nic trud i wysiłki ratowników,  którzy coraz bardziej odczuwali zmęczenie. Pogoda tej nocy była niesprzyjająca – zimno, opady deszczu, deszczu ze śniegiem, wiatr i duże zachmurzenie również źle wpływały na kondycję strażaków. Konieczne były podmiany ratowników oraz zapewnienie ciepłych posiłków i napoi. Jednostki, które dojeżdżały do punktu koncentracji, na bieżąco były wprowadzane do działań. Ponieważ pożar był nadal nieopanowany, KDR zdecydował wprowadzić do wnętrza hali kolejny, trzeci prąd wody w natarciu. Kolejna linia gaśnicza  została zbudowana z wykorzystaniem samochodu z drabiną 37 i prądownicami wodno–pianowymi. Apogeum akcji to 21 prądów wody podawanych w natarciu i obronie jednocześnie z trzech odcinków bojowych (OB 1 – 6 prądów, OB 2 – 11 prądów i OB 3 – 4 prądy). Dopiero po trwającym ponad godzinie ataku sytuacja zaczęła się zmieniać. Pożar zaczął słabnąć. Nadal jednak była podawana woda i piana zarówno z ziemi, jak i z podnośników hydraulicznych i drabin mechanicznych. KDR prosiło o zadysponowanie namiotów pneumatycznych i nagrzewnic, gdzie wyziębieni i zmęczeni ratownicy mogli spożyć ciepły posiłek i odpocząć.

Zaopatrzenie w wodę:

  • hydranty zewnętrzne – 5 sztuk
  • woda dowożona z zakładu Sistema Poland Sp z o.o. – dojazd 2 km
  • woda dowożona ze stacji benzynowej Shell – dojazd 2 km
  • woda dowożona ze stacji benzynowej BP – dojazd 4 km

Posiłki były dowożone na miejsce przez pracowników urzędu miasta w Sosnowcu. Dopiero po 5 godzinach walki strażakom udało się ,,złamać” pożar. Zalecono podmianę załóg. Jednak wszystkie siły i środki zostały na miejscu. Pojawiła się grupa operacyjna z Krajowego Centrum Koordynacji Ratownictwa i Ochrony Ludności. KDR zdało relację z prowadzonych działań, które aktualnie polegały na ugaszeniu pożaru w środkowej części hali, który jak dotąd nie został opanowany. Po 9 godzinach działań gaśniczych dowodzenie przejął zastępca komendanta wojewódzkiego PSP w Katowicach. Przegrupował on siły i środki i zdecydował wprowadzić ratowników do środka hali. Zmniejszyła się powierzchnia pożaru, co pozwoliło części załóg wrócić do jednostek macierzystych. Po 16 godzinach akcji w celu odciążenia wyczerpanych strażaków została zadysponowana grupa kadetów z Centralnej Szkoły PSP w Częstochowie.

Image

Trwało dogaszenie pożaru, w dalszym ciągu było podawanych 6 prądów wody na zarzewia ognia. Kadeci mieli za zadanie przeszukanie pogorzeliska i jego przelanie. Dopiero po upływie niemal doby zapadła decyzja o wycofaniu sił i środków z terenu hali produkcyjno–magazynowej firmy Kolporter.  Na miejscu został jedynie zastęp z JRG Sosnowiec, który miał sprawować nadzór nad pogorzeliskiem. Po północy dnia następnego, czyli 1 grudnia dokonano podmiany dozorujących strażaków. Nad ranem okazało się, że w kilku miejscach pojawiły się nowe zarzewia ognia i silne zadymienie. Dowódca zadysponował na miejsce jednostki z JRG PSP Sosnowiec. Podczas trwającego dogaszania i przeszukiwania terenu spalonej hali strażacy znaleźli kolejne butle z gazem propan–butanem i acetylenem, zostały one przetransportowane w bezpieczne miejsce i przekazane pracownikom ochrony. Dopiero o godzinie 17:00 pożar udało się całkowicie ugasić. Miejsce działań przejął pełnomocnik d/s administracyjnych firmy Kolporter. Polecono mu dozorowanie i kontrolê pogorzeliska. 37 minut później powróciła do strażnicy ostatnia jednostka PSP. Działania zostały ukończone.

Agnieszka Rękas
Zdjęcia: Archiwum KW PSP w  Katowicach

Siły i środki biorące udział w działaniach ratowniczo – gaśniczych:

  • GBA 1 / 8 / 34
  • GBA 2,5 / 30
  • SD – 37
  • GBA 2,5 / 30
  • GCBA 14 / 50
  • SLKw
  • SLPgaz
  • SLOp
  • SCKn + kontener ze środkiem gaśniczym
  • SLOp
  • GBA 4 / 30
  • GCBA 5 / 24 KM PSP Mysłowice
  • SD – 37 KM PSP Mysłowice
  • GCBA 8 / 50 KM PSP Dąbrowa Górnicza
  • GCBA 5 / 30 PSP KM Katowice
  • GCBA 8 / 50 PSP KM Katowice
  • SD – 37 PSP KM PSP Katowice
  • GCBA 11 / 50 PSP KM Katowice
  • SLOp – KW PSP Katowice z grupą operacyjną
  • GBA 2,5 / 24 KM PSP Chorzów
  • GCBA 5 / 24 KM PSP Chorzów
  • GCBA 11 / 50 KM PSP Chorzów
  • SD – 37 KM PSP Jaworzno
  • SCn – 18 KM PSP Dąbrowa Górnicza
  • GCBA 8 / 40 KM PSP Tychy
  • GBAPr 2 / 30 / 750 KM PSP Tychy
  • GBA 2 / 30 KM PSP Tychy
  • GBA 2 / 17 KP PSP Będzin
  • GCBA 8 / 40 KP PSP Będzin
  • SLOp KM PSP Jaworzno (ze œl. komendantem woj. PSP)
  • GCBA 8 / 40 KP PSP Zawiercie
  • GLBARt 1 / 01 + APL KP PSP Zawiercie
  • SD – 30 KM PSP Chorzów
  • SLOp KW PSP
  • SH – 40 KP PSP Będzin
  • GCBA 5 / 30 KM PSP Siemianowice Śląskie
  • GCBA 14 / 50 KM PSP Bytom
  • GCBA 8 / 50 KM PSP Ruda Śląska
  • SCn – 18 KP PSP Myszków
  • GCBA 8 / 40 KM PSP Jaworzno
  • SCKn+ kontener Pgaz KW PSP Katowice
  • SH – 50 KM PSP Katowice
  • SCKn + kontener kwatermistrzowski KM PSP Gliwice
  • SLKw KP PSP Myszków
  • SLKw KM PSP Dąbrowa Górnicza
  • SLKw KM PSP Tychy
  • SLKw KM PSP Gliwice
  • SLOp KW PSP
  • GBA 2 / 25 KM PSP Dąbrowa Górnicza
  • SCOp Autobus CS PSP Częstochowa
  • SLOn KP PSP Myszków
  • SCRt KM PSP Tychy
  • SRt KM PSP Bytom
  • SLKw KM PSP Katowice SCRdr
  • KM PSP Dąbrowa Górnicza
  • SLOp – grupa operacyjna KG PSP
< Poprzedni   Następny >
Popularne
 
 

Created by Internetowy Instytut Informacji @ 2007