Redakcja
Kontakt
Strażak
Prenumerata
Ceny reklam i ogłoszeń
Listopad 2008
W numerze
Ponadto polecamy
Październik 2008
W numerze
Ponadto polecamy
Archiwum
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Maj 2008
Kwiecień 2008
Marzec 2008
Luty 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Październik 2007
Wrzesień 2007
Sierpień 2007
Lipiec 2007
Czerwiec 2007
Maj 2007
Kwiecień 2007
Marzec 2007
Luty 2007
Styczeń 2007
Wcześniejsze numery

Szczęść Boże PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 

Kończy się wyjątkowo krótki karnawał i wkraczamy w czas Wielkiego Postu. Ten rozpoczynający się Środą Popielcową okres liturgiczny przygotowuje nas do przeżycia najstarszego i do trzeciego wieku jedynego święta chrześcijańskiego, jakim jest Wielkanoc – Pascha, przejście naszego Pana Jezusa Chrystusa przez mękę i śmierć do zmartwychwstania, czyli nowego życia w chwale. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa różny był okres postu, który poprzedzał radość Świąt Zmartwychwstania. Sobór nicejski w 325 roku określił czas postu jako czterdzieści dni postnych, obliczano te dni od Wielkiego Czwartku wstecz, do pierwszej niedzieli Wielkiego Postu. Rzecz w tym, że niedziele były wolne od postu, a więc dni postnych wypadało trzydzieści cztery, dodajmy Wielki Piątek i Wielką Sobotę to trzydzieści sześć. Aby było rzeczywiście czterdzieści dni postnych, przesunięto początek Wielkiego Postu z niedzieli na środę (cztery dni), która ma tytuł Środy Popielcowej. Tyle w krótkich słowach wiekowej historii tego okresu liturgicznego.

Rozpoczynając Wielki Post przychodzimy w Środę Popielcową do kościoła na Eucharystię, na spotkanie z Jezusem, pochylamy głowy, na które kapłan sypie szczyptę popiołu mówiąc: „Pamiętaj, że prochem jesteś i w proch się obrócisz”, lub „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. I jedno i drugie wezwanie, przypomnienie, jest potrzebne każdemu z nas na drogę ku Jezusowi Zmartwychwstałemu. A jakie wskazania na tę drogę? Bóg ustami Proroka Joela powie: „Nawróćcie się do mnie całym swym sercem, przez post i płacz i lament. Rozdzierajcie jednak wasze serca, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana, Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli”. Święty Paweł Apostoł narodów w liście do Koryntian zachęca: „W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem. Współpracując zaś z Nim napominamy was, abyście nie przyjmowali na próżno łaski Bożej. Mówi bowiem Pismo: »w czasie pomyślnym wysłuchałem ciebie, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą«. Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia”. Jezus uczy nas w Ewangelii Świętego Mateusza o trzech wielkich sprawnościach chrześcijańskiego życia: modlitwa, post, jałmużna.

Wielki Post – nasze błędy i potknięcia, nasz grzech, przynosimy Panu mówiąc zgrzeszyłem, przebacz, przynosimy też nasze tęsknoty za prawdą, szczęściem, zdrowiem, prawdziwą miłością, prosząc o czyste serce, o siły i to jest nasze życie, nasze nieustające poszukiwanie.  Jest piękny tekst w książce ks. Romana Rogowskiego „Mistyka gór”: „Czego ty tam szukasz w tych twoich górach? I jeszcze innych wciągasz... mówiła do męża, starego Xawiera, żona, kiedy gościliśmy u nich w maleńkiej Torli, zagubionej u stóp Ordesy w Pirenejach. – Czego szukam? – odpowiadał Xawier z filozoficznym namysłem, któremu towarzyszył uśmiech. – My wszyscy szukamy w końcu jednego – Tego, którego szukanie jest już znalezieniem. Czy chcemy czy nie, jesteśmy skazani na takie szukanie. Potrzebujemy Go bardziej niż chleba i wody, powietrza i słońca. Mamy to pragnienie we krwi. A jednocześnie nie możemy Go za życia mieć tak, by Go mieć zupełnie. Nie możemy widzieć, nie możemy zobaczyć. Oczami wiary „widzimy” Go „jak w zwierciadle” jak to określił Święty Paweł. Nie możemy Go dotknąć, jak dotykał Go św. Tomasz Apostoł. Dlatego szukamy. Jeżeli Go przestajemy szukać, skazujemy się na nieszczęście, bo jak mawiał św. Augustyn – „Niespokojne jest serce ludzkie, dopóki nie spocznie w Bogu”. Nie szukając Go, powoli przestajemy stawać się ludźmi, bo człowiek bez Boga jest człowiekiem, ale się nim nie  staje. Proces hominizacji zatrzymuje się w miejscu. A ponieważ nic co żywe, nie może stać w miejscu następuje proces dehumanizacji”. Wielki Filozof Teihard de Chardin pisał, że „wielbić Boga znaczyło niegdyś wzgardzić rzeczami w imię Boga, wyrzec się ich dla Niego, ofiarować Mu je, ale dzisiaj wielbić Boga znaczy tworzyć, stać się współpracownikiem Boga, doskonaląc własną pracą, wysiłkiem własnego umysłu świat, który On stworzył.”. I to jest nasze zadanie na Wielki Post i radość Zmartwychwstania.

Życzę dobrych wielkopostnych przemyśleń i przeżyć .

Ksiądz Krzysztof
Wasz Kapelan

< Poprzedni   Następny >
Popularne
 
 

Created by Internetowy Instytut Informacji @ 2007