Redakcja
Kontakt
Strażak
Prenumerata
Ceny reklam i ogłoszeń
Wrzesień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Sierpień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Lipiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Czerwiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Maj 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Archiwum
Kwiecień 2009
Marzec 2009
Luty 2009
Styczeń 2009
Grudzień 2008
Listopad 2008
Październik 2008
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Maj 2008
Kwiecień 2008
Marzec 2008
Luty 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Październik 2007
Wrzesień 2007
Sierpień 2007
Lipiec 2007
Czerwiec 2007
Maj 2007
Kwiecień 2007
Marzec 2007
Luty 2007
Styczeń 2007
Wcześniejsze numery

Szczęść Boże PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 1
KiepskiBardzo dobry 

Już za nami piękne, niezwykle ważne i bogate w liturgię świąteczne dni. Radość Bożego Narodzenia, nadzieja na lepsze czasy nowego, kolejnego roku, pokłon Trzech Mędrców zwanych Królami, a wraz z nimi i nasz hołd złożony Bożemu Dziecięciu. Mówimy, że ten świąteczny czas jest niezwykle rodzinny, pomimo zimy niezwykle ciepły, serdeczny i to nie tylko między ludźmi, ale także między Bogiem i człowiekiem oraz między człowiekiem, a Bogiem. To Bóg, Pan całego wszechświata, w Małym Dziecięciu ukazuje swoją miłość do każdego z nas, upewnia nas, że dotrzymuje danych obietnic. Tak jak kiedyś czekano na obiecanego Mesjasza i spełniło się słowo dane przez Boga, tak dziś dla nas niezwykle ważną jest zapowiedź, że „w domu naszego Ojca jest mieszkań wiele”. Jezus mówi „idę przygotować wam miejsce, a gdy przyjdę powtórnie, zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie ja jestem”. W świąteczny czas, rozważając tę relację Boga do człowieka, mocniej i szerzej otwieramy dla Niego swoje serce. Dzieje się to poprzez różnego rodzaju formy pomocy bardziej potrzebującym niż my. Dokonuje się to poprzez budowanie większej, mocniejszej więzi między ludźmi w pracy, w rodzinie. Doświadczamy tego otwarcia swego serca w modlitwie wyrażanej choćby śpiewem pięknych kolęd. Przepraszając Boga za swój grzech, jednając się z Nim w Sakramencie Pokuty, w Komunii Świętej przyjmujemy Go do swego serca, jest ono otwarte dla Niego, dla Największego Przyjaciela.

Temat spotkania Boga i człowieka przewija się na wszystkich kartach Biblii. Owocem takiego spotkania jest zawsze jakaś oferta złożona człowiekowi przez Boga, ale także odpowiedź człowieka. Abraham otrzyma zapewnienie o licznym potomstwie i rozpocznie wędrówkę do Ziemi Obiecanej. Mojżesz spotka Boga w płonącym krzewie i przyniesie nam z Synaju Dekalog. Pasterze słysząc o narodzinach Dziecięcia udali się do Betlejem „z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu”. Przypomnijmy sobie także ten piękny fragment Ewangelii o Mędrcach ze Wschodu. „ A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę”. Wszyscy tu wspomniani byli wielkimi poszukiwaczami Boga, wszyscy otrzymali zaproszenie, otrzymali znak i wszyscy dali swą odpowiedź wypływającą z wolnej, ale i dobrej swej woli. Tylko Herod otrzymując tak ważną i radosną wieść o Narodzinach Dziecięcia przeraził się. On też otrzymał zaproszenie, wezwanie, ale zabrakło mu dobrej woli i odwagi, tak dzieje się ze wszystkimi herodami, łącznie ze współczesnymi. A co my mamy uczynić by Go zobaczyć, by spotkać się z Bogiem w świąteczne i w powszednie dni? Mówią często: „idź w góry by spotkać Boga, wsłuchaj się w szum fal morskich i zobacz potęgę ich Stwórcy”. To prawda, ale nie dla wszystkich. Napisała wrocławska poetka Marianna Bocian słowa: „Nieprawda, że góry uświęcają sobą naturę człowieka, nieprawda, że morza zapładniają umysł człowieka, to może osiągnąć dojrzały umysł i pragnące serce”.

Śpiewał Psalmista: „Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże”. Właśnie, by Go spotkać musi być w nas pragnienie Boga, a także otwarcie się, duchowe nastawienie na przyjęcie Tego, który jest Światłem, Drogą i Życiem. To moje wyciągnięcie ramion ku Temu, Któremu chcę bezgranicznie zaufać, bo jest moją wielką Tęsknotą i Miłością. Doświadczenia tej Wielkiej Przygody spotykania się z Nim w świątyniach, ale także w naszych rodzinach, w strażnicach i w akcjach ratowniczo – gaśniczych w 2008 roku Wam kochani moi i sobie życzę.

Ksiądz KRZYSZTOF
Wasz kapelan

Następny >
Popularne
 
 

Created by Internetowy Instytut Informacji @ 2007