Redakcja
Kontakt
Strażak
Prenumerata
Ceny reklam i ogłoszeń
Listopad 2008
W numerze
Ponadto polecamy
Październik 2008
W numerze
Ponadto polecamy
Archiwum
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Maj 2008
Kwiecień 2008
Marzec 2008
Luty 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Październik 2007
Wrzesień 2007
Sierpień 2007
Lipiec 2007
Czerwiec 2007
Maj 2007
Kwiecień 2007
Marzec 2007
Luty 2007
Styczeń 2007
Wcześniejsze numery

Pożar zabytkowej fabryki mebli PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 

Image 

21 października 2007 roku, kilkanaście minut po północy, został zauważony bardzo duży pożar opuszczonej fabryki mebli, mieszczącej się w centrum Gorzowa Wielkopolskiego.

Budynek ten już półtora roku temu palił się, ale strażacy uratowali większą część tego XIX-wiecznego zabytkowego obiektu, posiadającego murowane ściany, natomiast pozostałe elementy były wykonane z drewna - zarówno stropy, jak również konstrukcja dachu (deski pokryte papą).

Gdy rozdzwonił się telefon alarmowy 998 w MSK w Gorzowie Wlkp. wszystkie informacje zawierały stwierdzenie, że jeszcze tak dużego pożaru w mieście nie było. Tragizmu sytuacji dodawała lokalizacja obiektu – bardzo zwarta zabudowa, gdzie oprócz wielu mieszkań znajdowały się również sklepy.

Konstrukcja wszystkich okolicznych budynków była identyczna - czyli zdecydowana przewaga materiałów palnych. W momencie dojazdu pierwszych jednostek (najbliższa JRG oddalona o około 2 km) cały obiekt objęty był ogniem, na jego części zawaliła się drewniana konstrukcja dachu. Należy zauważyć, że pożar powstał na wyższej kondygnacji, gdyż wewnątrz obiektu – w oknach na parterze – nie było jeszcze płomieni, a konstrukcja dachu już została zniszczona.

Image 

Płomienie sięgały kilkunastu metrów. Temperatura wokół obiektu była tak wysoka, że pękały szyby w budynkach po drugiej stronie ulicy, a biegnąca środkiem szerokiej jezdni trakcja linii tramwajowych niebezpiecznie się obniżyła.

Pierwszy przybyły na miejsce zdarzenia kierujący działaniem ratowniczym (co nastąpiło po prawie 5 minutach od przyjęcia zgłoszenia przez MSK), po przeprowadzeniu rozpoznania zdecydował, aby działanie rozpocząć od strony obiektu położonego najbliżej palącej się hali – czyli od strony budynku mieszkalnego. Została również podjęta decyzja o przeprowadzeniu profilaktycznej ewakuacji 12 osób z budynku oraz sprzętu komputerowego ze sklepu położonego w niewielkiej odległości od hali. Dla osób ewakuowanych został podstawiony autobus z MZK.

Działania w pierwszej fazie, ze względu na niewystarczające siły i środki, były prowadzone w obronie zagrożonych obiektów, po chwili wezwano OSP z terenu powiatu, a także ciężkie samochody gaśnicze z sąsiednich powiatów oraz wszystkie służby pomocnicze. Poważnym utrudnieniem był fakt, że w bezpośrednim sąsiedztwie objętego ogniem obiektu, od strony placu manewrowego przy sklepie, znajdował się tylko jeden hydrant. Została więc podjęta decyzja o zbudowaniu punktu czerpania wody na odległej o około 300 m rzece Kłodawce.

Image 

Następne przybywające jednostki były już kierowane do działań w natarciu na palące się obiekty zakładu. Należy również dodać, że zawalająca się konstrukcja dachu powodowała spadanie gzymsów z wysokości trzeciej kondygnacji, co stwarzało ogromne zagrożenie dla zdrowia (a nawet życia) ratowników prowadzących działania bezpośrednio przy budynku. Kolejne przybywające zastępy były kierowane do działań w natarciu od strony placu manewrowego. Teren działań został podzielony na IV odcinki bojowe, z czego I odcinek wykonywał zadanie ewakuacji osób z budynku mieszkalnego oraz prowadzenie działań gaśniczych w obronie, II odcinek przejął prowadzenie ewakuacji mienia z obiektów handlowych oraz prowadzenie działań gaśniczych w obronie, III odcinek zajął się działaniami gaśniczymi od strony placu manewrowego, zaś IV odcinek realizował zadanie budowy punktu czerpania wody na potrzeby działań.

Po około trzech godzinach działań ratowniczo-gaśniczych sytuacja pożarowa została opanowana. Ustalono również, że nikt nie ucierpiał. Kierujący działaniem ratowniczym zezwolił ewakuowanym na powrót do mieszkań. Po ponad 55 godzinach działań pożar został ugaszony.

W akcji brało udział łącznie 19 zastępów i 79 ratowników. Straty zostały oszacowane na około 2 mln zł, a wartość uratowanego mienia to około 3,5 mln zł. Przyczynę pożaru ustala policja.

Po ugaszeniu pożaru pogorzelisko zostało przekazane właścicielowi, z informacją od powiatowego inspektora nadzoru budowlanego o konieczności rozbiórki obiektu.

Tekst i zdjęcia:
Dariusz Żołądziejewski

< Poprzedni   Następny >
Popularne
 
 

Created by Internetowy Instytut Informacji @ 2007