|
U schyłku lata zabudowania w gospodarstwach rolnych są najbardziej zapełnione. Stodoły pełne są siana i słomy, a spichlerze – wymłóconych ziaren zbóż. Z pól do piwnic wędrują plony roślin okopowych. Dlatego też powstające w tym okresie pożary w zabudowaniach wiejskich są trudniejsze do ugaszenia i (co ważniejsze) powodują większe straty materialne. W tygodniach tych warto zatem zwracać szczególną uwagę na zachowanie zasad bezpieczeństwa pożarowego. Czy tak się jednak dzieje? Bywa z tym różnie. Niejeden właściciel gospodarstwa wraz ze zmniejszeniem natężenia prac polowych wykonuje więcej prac (również niebezpiecznych pożarowo) wewnątrz zabudowań. Prace te wiążą się często (choćby ze względu na skracający się dzień) z potrzebą korzystania z oświetlenia i urządzeń elektrycznych. Te z kolei czasem są instalowane prowizorycznie, niezgodnie z jakimikolwiek normami i przepisami. Dla zachowania większego bezpieczeństwa, przypominajmy, że kategorycznie zabronione jest „użytkowanie instalacji, urządzeń i narzędzi niesprawnych technicznie lub w sposób niezgodny z przeznaczeniem albo warunkami określonymi przez producenta, jeżeli może się to przyczynić do powstania pożaru, wybuchu lub rozprzestrzeniania ognia”. Zakaz ten jest określony w rozporządzeniu ministra spraw wewnętrznych i administracji z 21 kwietnia 2006 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów (Dz.U. z 2005 r. nr 80, poz. 563). STEFAN TODORSKI |