|
Kilkanaście lat temu w Koluszkach (woj. łódzkie) było pięć jednostek straży pożarnej: zawodowa, ochotnicza i trzy zakładowe – w Odlewni, CPN i PKP. Zostały dwie: jednostka ratowniczo-gaśnicza PSP i OSP.  Naczelnik Zbigniew Matyjek, skarbnik Edward Marczyk i prezes Zbigniew Łaszczyk starają się, by jednostka funkcjonowała jak najlepiej. One chronią miasto i mieszkańców przed pożarami, udzielają pomocy ofiarom wypadków, spieszą na ratunek w razie innych zagrożeń. Druhowie z Koluszek są zaradni i gospodarni. Wypracowali środki na zakup fiata ducato i karosację jelcza, kupują sprzęt niezbędny do działań ratowniczo-gaśniczych i umundurowanie, dofinansowują orkiestrę. A skąd mają pieniądze? Remiza i działka są własnością OSP. Straż wynajmuje pomieszczenia w remizie, dzierżawi mieszkańcom wydzielone place pod blaszane garaże. Poza tym, jednostka ma autokar, którym świadczy usługi przewozowe, głównie dowozi dzieci do szkół. Aby wykonywać przewozy, zatrudnia na umowach o pracę kierowcę autokaru i opiekuna dzieci.
 Druhowie i ich samochody.  Strażaka w takim ubraniu boją się osy i szerszenie.
Pełna wersja artykułu dostępna w formie papierowej. Aby zaprenumerować naszą gazetę kliknij... |