|
Przyszły wakacje, wyczekiwane z tęsknotą przez dziatwę i młodzież, czas nabierania sił do dalszych zmagań w nowym roku szkolnym, czas trochę słodkiego leniuchowania. To także czas wypoczynku, i radowania się bycia z bliskimi - z rodziną, szczególnie gdy wypoczywamy razem. Również ci, którzy nie mając możliwości na „szaleństwa urlopowe” są po prostu w domu, oni też cieszą się z przebywania razem. Wakacje to morze i góry, lasy i jeziora, a także pola, które staną się złote zbożami, a to sygnał do zbiorów i znak zbliżającej się jesieni. Wakacje to czas aktywnego wypoczynku, kształtowanie charakteru i siły woli w trudzie wędrowania przez doliny i szczyty górskie. Czas oddychania prawdziwą wolnością i sprawdzian czy umiemy być odpowiedzialni za ludzi postawionych na drodze naszego życia i za nas samych, szczególnie wtedy, gdy jesteśmy bardziej samodzielni, z dala od tych, którzy na co dzień mają nad nami pieczę. W naszej ojczyźnie w tym błogosławionym czasie, szczególnie w sierpniu, dwie daty są przypomnieniem naszego ziemskiego pielgrzymowania. Na uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia) i uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej (26 sierpnia) pielgrzymuje Polska na wszelkie możliwe sposoby (wielu na piechotę, przemierzając setki kilometrów) do naszej duchowej stolicy – na Jasną Górę, do stóp Matki. Do Niej niesiemy nasze dziękczynienie, ale jeszcze więcej próśb o pomoc, o ratunek, o błogosławieństwo i opiekę na nadchodzący czas. Wędrujemy na Jasną Górę Zwycięstwa, gdzie jak powiedział Ojciec Święty „zawsze byliśmy u siebie, zawsze byliśmy wolni”. Schylając się do stóp Matki i Królowej pragniemy umocnić naszą nadzieję, wzmocnić siły. Warto o tym przypomnieć bo przecież sierpień tak jak maj to przepiękny Maryjny miesiąc. Jest w naszej Ojczyźnie wiele świętych, pielgrzymkowych miejsc, gdzie Maryja Matka Jezusa i nasza Matka mówi poprzez objawienia i znaki, poprzez ludzi, którym się ukazywała i przekazywała swoją prośbę o naszą przemianę, wewnętrzną odnowę. Ona zwraca się także bezpośrednio do każdego z nas. Kto wie, może tak chętnie pielgrzymujemy do tych świętych miejsc, bo sami czasem czujemy nieraz wewnętrzne „zamulenie” i ukrywaną przed ludźmi tęsknotę za czymś lepszym, szlachetniejszym i głębszym niż to za czym gonimy, co trochę zdobywamy, a przy tym tak wiele tracimy. Bo to jest dzisiaj tak, że gonimy za „wierzchnią szatą”, a środek staje się często coraz bardziej „zbutwiały”. Jezus uczy w swoich przypowieściach, że był pewien człowiek, który szukał skarbu, znalazł rolę, na której ukryty był skarb, wtedy sprzedał wszystko co miał i nabył ową rolę. Rzecz w tym, by znaleźć tę właściwą rolę i właściwy skarb, a dalej Jezus uczy: bo gdzie jest skarb twój, tam jest i serce twoje. Z całą pewnością, na pielgrzymich szlakach, będzie wiele przemyśleń, wrażeń, postanowień. Ktoś mądrze zauważył: jeżeli potrafisz się cieszyć na widok kwiatu, uśmiechu, bawiącego się dziecka, jesteś bogatszy i szczęśliwszy od milionera, który ma wszystko, o czym zamarzy, a mimo to nie jest zadowolony i nic go nie cieszy, bo jego własne bogactwo trzyma go na uwięzi jak konia na paradzie. Warto pamiętać o tym: Kto ma miłość, ten może się obejść bez wielu rzeczy. Komu brakuje miłości, temu brak wszystkiego! Z serdecznymi pozdrowieniami i życzeniami spokojnych dni Ksiądz KRZYSZTOF Wasz kapelan |