Redakcja
Kontakt
Strażak
Prenumerata
Ceny reklam i ogłoszeń
Wrzesień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Sierpień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Lipiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Czerwiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Maj 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Archiwum
Kwiecień 2009
Marzec 2009
Luty 2009
Styczeń 2009
Grudzień 2008
Listopad 2008
Październik 2008
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Maj 2008
Kwiecień 2008
Marzec 2008
Luty 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Październik 2007
Wrzesień 2007
Sierpień 2007
Lipiec 2007
Czerwiec 2007
Maj 2007
Kwiecień 2007
Marzec 2007
Luty 2007
Styczeń 2007
Wcześniejsze numery

ŁUNA PRZY TORACH PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 3
KiepskiBardzo dobry 

ImageZ żywiołem walczyło 90 strażaków z powiatu kieleckiego

Łuna ognia i kłęby dymu pojawiły się wieczorem, 9 czerwca nad centrum Kielc. To płonął budynek po byłej świetlicy kolejowej znajdujący się w pobliżu torów i trakcji elektrycznej. Ten największy od początku roku pożar w powiecie kieleckim rozwijał się błyskawicznie. Akcja ratowniczo-gaśnicza trwała ponad dziesięć godzin. 

Jest godzina 21.40. Jeden z przechodniów alarmuje kielecką straż, że pali się budynek przy ulicy Żelaznej. Cztery minuty później na  miejsce przybywają zastępy z JRG 1 Kielce i JRG 3 Kielce. Okazuje się, że pali się obiekt o konstrukcji drewnianej, parterowy, kryty blachą oraz papą.  Niegdyś mieściła się w nim  świetlica kolejowa. Obecnie „rezydują” tam bezdomni.

Problemy w ogniu

Dowódca zmiany JRG 1 Kielce st. asp. Artur Pietrzyk po dokonaniu wstępnego rozpoznania poleca podać trzy prądy wody w natarciu na palące się poddasze budynku i do wewnątrz, a  ratownikom w aparatach ochrony dróg oddechowych przeszukać budynek w celu sprawdzenia, czy w budynku nie ma osób postronnych. Następnie poleca zadysponować na miejsce dodatkowe siły i środki – ciężkie samochody gaśnicze  oraz cysternę (GCBM – 18/8).

Mimo prowadzonych działań gaśniczych  ogień nadal błyskawicznie się  rozprzestrzenia. W dużej mierze pod blachą, którą jest pokryty dach. To znacznie utrudnia działania gaśnicze.

Ale to nie jedyne utrudnienie. Kolejnym jest fakt, iż budynek znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie torów kolejowych i trakcji elektrycznej. Kierujący działaniami ratowniczymi (KDR) poleca wyłączyć napięcie w trakcji elektrycznej  oraz wyłączyć z użytkowania tory kolejowe.

O godzinie 22.21 na miejsce akcji przybywa zastępca komendanta miejskiego PSP w Kielcach bryg. Krzysztof Janicki wraz z grupą operacyjną z Komendy Miejskiej PSP. Przejmuje dowodzenie. Po dokonaniu rozpoznania utrzymuje dotychczasowy zamiar taktyczny, poleca uruchomić Kielecką Kompanię Odwodową, gdyż występują problemy z zaopatrzeniem w wodę. Pobliskie hydranty okazały się niesprawne. Komendant Krzysztof Janicki poleca dyżurnemu MSK powiadomić o sytuacji Pogotowie Wodociągowe. – W tej fazie działań woda była dowożona z hydrantów znajdujących się w odległości około 500 metrów od miejsca zdarzenia. To znacznie utrudniło prowadzenie sprawnej akcji ratowniczo-gaśniczej – mówi komendant Janicki.

KDR poleca zamknąć dla ruchu innych pojazdów jedno pasmo ulicy Czarnowskiej, w pobliżu której znajduje się była świetlica kolejowa. Na miejsce przybywają służby kolei, które wyłączają napięcie w trakcji elektrycznej oraz  tory kolejowe z użytkowania.

Teren akcji zostaje podzielony  na dwa odcinki bojowe. Na pierwszym – od strony ulicy Żelaznej działaniami dowodzi st. asp. Artur Pietrzyk, a na drugim odcinku bojowym – od strony torów kolejowych – zastępca dowódcy JRG 1 Kielce  st. kpt. Bogdan Niezgoda. 

Kolejne OSP podają prądy wody w natarciu. Nadal występują problemy z zaopatrzeniem w wodę.

Image 

Strażacy kontra napastnicy

Przybywają pracownicy Pogotowia Wodociągowego. W  okolicy dworca PKP zostają zaatakowani przez grupę kibiców. Z pomocą spieszą im dwaj strażacy biorący udział w akcji ratowniczo-gaśniczej: ogn.  Marian Osuch z JRG 3 Kielce i Rafał Pietraszek z OSP Ćmińsk. Strażakom udaje się schwytać jednego z napastników. Przekazują go patrolowi policji.

W międzyczasie na miejsce przybywa grupa operacyjna z Komendy Wojewódzkiej PSP w Kielcach pod dowództwem naczelnika Wydziału Operacyjnego KW PSP w Kielcach mł. bryg. Roberta Sabata wraz z rzecznikiem prasowym świętokrzyskiego komendanta wojewódzkiego PSP Magdaleną Porwet.

Pożarem objęte są dwie trzecie budynku. Podawane jest dziewięć prądów wody w natarciu z powierzchni ziemi oraz z drabin przystawnych z jednoczesną obroną pozostałej części obiektu.

Jeden ze strażaków zostaje ranny. Doznaje urazu oka. Pomocy udziela mu obecny na miejscu zespół karetki pogotowia ratunkowego. Poszkodowany zostaje przewieziony do szpitala. Na szczęście nie wymaga hospitalizacji.

O godzinie 01.15 pożar zostaje zlokalizowany na ścianie oddzielenia pożarowego. KDR formułuje zamiar taktyczny polegający na  dokonaniu niezbędnych prac rozbiórkowych (obecny stan jest zagrożeniem dla osób postronnych), przeszukaniu pogorzeliska, żeby wykluczyć obawy, iż w budynku ktoś mógł przebywać. Na szczęście obawy się nie potwierdzają. Ostatni zastęp powraca do koszar tuż przed godziną ósmą rano.

Image  

Największy w tym roku 

To był największy pożar, jaki od początku roku wybuchł na terenie powiatu kieleckiego. Ogień strawił 500 metrów kwadratowych powierzchni obiektu. Straty oszacowano na 70 tysięcy złotych. Przypuszczalną przyczyną zdarzenia było podpalenie. W akcji, która trwała ponad dziesięć godzin, uczestniczyło 10 zastępów PSP (25 strażaków) i 12 zastępów OSP: Górno,  Brudzów (2 zastępy),  Daleszyce,  Ćmińsk (2 zastępy), Wolica, Kowala, Masłów, Bilcza,  Wola Murowana, Wola Jachowa. W sumie 65 druhów – ochotników. 

– Dzięki wydatnemu wsparciu druhów-ochotników udało się, mimo wielu utrudnień, właściwie przeprowadzić działania gaśnicze – podkreśla komendant miejski bryg. Krzysztof Janicki.

Cysterna w pierwszym rzucie

Dowódca grupy operacyjnej KW PSP w Kielcach mł. bryg. Robert Sabat ocenia, że działania  były prowadzone zgodnie z zasadami techniki i taktyki pożarniczej. Podkreśla, że ta akcja wykazała, i¿ należy zwracać szczególną uwagę na przestrzeganie zasad BHP przez strażaków uczestniczących w działaniach ratowniczo-gaśniczych.

- W przypadku podejrzenia, że na terenie akcji mogą wystąpić problemy z zaopatrzeniem wodnym, należy w pierwszym rzucie dysponować zastęp GCBM 18/8. Właśnie taką trafną decyzję podjął dowódca w pierwszej fazie działań  – ocenia naczelnik Sabat.

Image 

Hydranty pod kontrolą

Problemy z zaopatrzeniem w wodę – to było najpoważniejsze utrudnienie, jakie wystąpiło podczas akcji przy ulicy Żelaznej w Kielcach. Dlatego 11 czerwca świętokrzyski komendant wojewódzki PSP w Kielcach bryg. Grzegorz Jankowski polecił w trybie natychmiastowym służbom kontrolno-rozpoznawczym sprawdzić wszystkie hydranty na terenie województwa świętokrzyskiego. –  Sprawa jest poważna. Chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców naszego regionu – podkreśla komendant Jankowski. 

Wyniki tej kompleksowej kontroli mają trafić na biurko szefa świętokrzyskich strażaków 20 sierpnia.

MGDALENA PORWET
Fot.  Aleksander Piekarski

< Poprzedni   Następny >
Popularne
 
 

Created by Internetowy Instytut Informacji @ 2007