|
Codziennie strażacy ochotnicy wyjeżdżają do akcji ratować ludzi i mienie. Pożary i zdarzenia drogowe to dziś podstawowe przyczyny ich interwencji. Ale nie tylko. Strażacy są tam, gdzie jest taka potrzeba. W każdej miejscowości otacza się ich szacunkiem. Zasłużyli sobie na to swą aktywnością, często od wielu pokoleń. W numerze jak zwykle podajemy przykłady ich udziału w trudnych akcjach. Zabrali nam ekwiwalent - powtarzają strażacy z niedowierzaniem. Ekwiwalent w postaci kilku złotych jest skromnym symbolem zadośćuczynienia. Od wielu lat zgodnie z prawem wypłacały go gminy wszystkim biorącym udział w akcji i szkoleniach. Ale pojawiło się stanowisko, że możliwa jest interpretacja prawa, w myśl której rolnikom (studentom, bezrobotnym) ekwiwalent się nie należy. Nie tracą zarobku. Nikt im przecież pensji nie wypłaca, a więc nic nie tracą (!). Jako że tę śmieszność i niedorzeczność rozumieją, to mówiący od razu zapewnia, że naturalnie nikt gminom nie zakazuje wypłacać, że nie jest to wiążąca wykładnia, że władza zmieni prawo…. Piszemy o tym szeroko na naszych łamach (Zabrali ekwiwalent str. 8, Prawnik radzi s. 54-56). Rzecz bowiem dotyczy nie tyle tych grosików, często przekazywanych na cele statutowe, ile naszej strażackiej godności. 125 lat temu pojawił się pierwszy numer pisma „Strażak”. 20 czerwca z udziałem ponad 200 gości naszych czytelników i przyjaciół spotkaliśmy się w Warszawie na konferencji z okazji tego jubileuszu. Jesteśmy jednym z najstarszych pism w Polsce. To dla nas szczególne wyzwanie. Mam nadziejê, że wspólnie - Drodzy Czytelnicy - będziemy nasze pismo jeszcze bardziej rozwijać i udoskonalać. W związku z rocznicą pragniemy wydać specjalne wydawnictwo pokazujące dzieje ochotniczych straży i Związku. Ci, którzy dysponują starymi pamiątkami, zdjęciami i dokumentami z historii naszego ruchu proszeni są o kontakt telefoniczny z redakcją. Zapraszam do lektury MARIAN ZALEWSKI Redaktor naczelny |