Redakcja
Kontakt
Strażak
Prenumerata
Ceny reklam i ogłoszeń
Wrzesień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Sierpień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Lipiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Czerwiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Maj 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Archiwum
Kwiecień 2009
Marzec 2009
Luty 2009
Styczeń 2009
Grudzień 2008
Listopad 2008
Październik 2008
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Maj 2008
Kwiecień 2008
Marzec 2008
Luty 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Październik 2007
Wrzesień 2007
Sierpień 2007
Lipiec 2007
Czerwiec 2007
Maj 2007
Kwiecień 2007
Marzec 2007
Luty 2007
Styczeń 2007
Wcześniejsze numery

Zabrali ekwiwalent PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 8
KiepskiBardzo dobry 
Zgodnie z art. 28 ust. 1 i 2 ustawy z  24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej członek OSP, uczestniczący w działaniu ratowniczym lub szkoleniu pożarniczym organizowanym przez Państwową Straż Pożarną, otrzymuje ekwiwalent pieniężny wypłacany z budżetu gminy do wysokości 1/175 przeciętnego wynagrodzenia za każdą godzinę udziału w działaniu ratowniczym lub szkoleniu pożarniczym. Przez analogię do diet związanych z pełnieniem funkcji społecznych i obywatelskich ( posłowie, senatorowie, radni) ma on charakter zadośćuczynienia, wynagrodzenia  za poświęcony własny czas – u strażaków ochotników często z narażeniem życia i zdrowia - dla dobra ogółu.    

W okresie  16 lat dyskutowano o wysokości  ekwiwalentu, często w praktyce symbolicznej, nigdy o jego kwestionowaniu.  Nie uczynił tego żaden z organów państwa i rządu. Sami strażacy bardzo często rezygnowali z symbolicznych złotówek, a jeśli je pobierali, to albo przeznaczali na wsparcie swej OSP, na zakup drobnego sprzętu do działań ratowniczo-gaśniczych lub inne statutowe cele. Mieli jednak symboliczne potwierdzenie, że władza - chociaż nie jest w stanie ich należycie wyposażyć w sprzęt ( w wielu jednostkach do pożaru jeździ się wozami sprzed 30,  a nawet 40 lat, co może być zagrożeniem dla samych strażaków) – to jednak dostrzega ich poświęcenie, którego nie można zastąpić działaniem służb państwowych.

Nikt nie kwestionował  wypłat ekwiwalentu z powodu  udziału w akcjach ratowniczych poza godzinami pracy (np. o 4 nad ranem i po 22). Byłoby to uznane za szczyt śmieszności.

Nikt nigdy nie ośmielił się zakwestionować wypłat tym, którzy spieszyli na ratunek będąc w trakcie urlopu. Prawda, że w okresie urlopu należy  odpoczywać. Ale nikomu do głowy nie przyszło karcić tych, którzy z narażeniem swego zdrowia i życia na dźwięk strażackiej syreny biegli ratować innych. Tym cenniejsze to dziś, gdy często sekundy decydują o przeżyciu w wypadkach drogowych. Jakże często - najszybciej,  w kilka minut po katastrofie drogowej,  pojawia się OSP - szybciej niż karetka czy inne służby.

Nikt nie kwestionował jego wypłat bo w akcji ratowniczej brali udział ci którzy pracowali na swoim, najczęściej rolnicy, ale i rzemieślnicy i inni prywatni właściciele. Oni na swe utrzymanie pracują od świtu do nocy i każda przerwa w pracy, to ewidentna szkoda w gospodarstwie, czy prywatnym zakładzie. To wiedzą wszyscy.

Nie kwestionowano udziału w akacjach uczniów i studentów i ich prawie do ekwiwalentu. Każdy wie, że trzeba   dziękować Bogu za to, że młodzi chcą się narażać, że idą w ślady ojców.

Nie kwestionowano udziału w akcjach i prawie do ekwiwalentu skrzywdzonych przez los, między innymi bezrobotnych. Można im się tylko dziwić, że się narażają dla innych, dla tych, którzy są zamożniejsi, nie tak biedni. Z szacunku do poświęcenia można tylko im dziękować.

Nie kwestionowano udziału w akcji  i prawa do ekwiwalentu – chociaż pewnie z tego nie korzystali - księży, duchownych różnych wyznań, bo i oni bywają strażakami. Tu podniesienie problemu byłoby zwykłą nieprzyzwoitością.

Tak było przez 16 lat. Dzięki ogólnemu unormowaniu  wszyscy bez względu na płeć, wiek, zdrowie, zawód mieli jednakowe prawo. Nikomu nie przyszło do głowy, że ten stan prawny należy zmienić, bo jest zły. Bo na przykład powinno się wymienić 30 zawodów, „stanów ducha i ciała” uprawniających do prawa do udziału w akcji i ekwiwalentu. Godziłoby to w samą ideę tak zaszczytnego ruchu społecznego. To byłby atak na cały ruch społeczny.

 
A jednak zabrali
ekwiwalent

 Niestety, stało się. Rząd uważa, że obecne prawo jest niedoskonałe i możliwa jest interpretacja, w myśl której ekwiwalent nie przysługuje wszystkim osobom  biorącym udział w akcji bądź szkoleniu. Nie przysługuje on „osobom które nie są stroną w stosunku pracy, a więc bezrobotnym, rolnikom, emerytom, rencistom oraz uczniom i studentom” (z listu ministra spraw wewnętrznych z 29 maja tego roku do marszałka Sejmu w odpowiedzi na zapytanie posła Waldemara Pawlaka z 27 kwietnia 2007 r.). Z trybuny sejmowej padają naturalnie słowa, iż szanuje się ochotników…!? Ale póki co,  to trzeba ekwiwalent odebrać? Może żeby lepiej pamiętali kto im go znowu da? Od  kilku miesięcy na uchwalenie czeka ustawa gwarantująca symboliczne dodatki do rent i emerytur dla strażaków legitymujących się 30-letnim udziałem w akcjach ratowniczych. Pisaliśmy o tym kilkakrotnie. Ale jeszcze  nie ma szybkiej ścieżki legislacyjnej…

 
Chwyt poniżej pasa

A co będzie, gdy  do akcji nie pobiegną strażacy młodzi, rolnicy, bezrobotni, po 16 i po 22, a innych po prostu zabraknie? Jeden z prezesów  zarządu oddziału powiatowego Związku zapytał: jak w tej sytuacji ludziom, którzy narażają swoje życie niosąc pomoc innym wyjaśnić, że nie należy im się drobna rekompensata w sytuacji, gdy radni, posłowie biorą diety bez względu na status zawodowy? Jeden z prezesów OSP w liście do ZG ZOSP RP informuje o tym, że „niemal codziennie tracąc swój czas strażacy przebywają w remizie wykonując remonty, konserwację sprzętu, szkolenia dla młodzieży oraz drobne naprawy. Niemal codziennie wyjeżdżają do akcji ratowniczo-gaśniczych narażając swoje życie. Uważają, że jest to chwyt poniżej pasa. Jak to się stało, że dopiero w 2007 r. ktoś w taki sposób zinterpretował ustawę o ochronie przeciwpożarowej z 1991 roku.” Pojawiają się sygnały o rezygnacji z udziału w szkoleniach, a nawet rezygnacji z udziału w akcjach. Nie są tu na etatach. Zamiast szanować, niweczy się ich wysiłek, podrywa zaufanie. Są rozżaleni. Tylko jakoś nie widać, żeby w miejsce ochotników pojawili się urzędnicy i skutecznie walczyli z pożarami, klęskami, żywiołami.

Roszczenie o wypłatę ekwiwalentu przysługuje członkom OSP. Gdy gmina nie wypłaci ekwiwalentu lub wypłaci go  w zaniżonej wysokości, przysługuje roszczenie na drodze postępowania sądowego (wydział cywilny sądu powszechnego). Gmina powinna wypłacić ekwiwalent niezwłocznie po wezwaniu do zapłaty, którym może być zestawienie udziału członków OSP w działaniach ratowniczych i szkoleniu. Szerzej patrz strona 54-56 - Prawnik informuje.

W sprawie ekwiwalentu, a raczej w obronie dobrego imienia strażaków ochotników,  jednoznacznie wypowiedział się Zarząd Główny ZOSP RP na posiedzeniu 20 czerwca 2007 r. Pełen tekst w załączeniu. W tej bulwersującej sprawie posłanka  Krystyna Ozga wniosła 24 czerwca interpelację.

Zapytała w niej między innymi:

„czy stanowisko  - interpretacja Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – Departamentu Spraw Wewnętrznych i Obronnych z 24 maja 2007 r. pozbawiająca ekwiwalentu strażaków – ochotników za czas udziału w akcjach ratowniczych i szkoleniach jest zgodne z intencją ustawodawcy i zawartymi w tym zakresie przepisami prawnymi w przedmiotowej ustawie i czy nie narusza woli ustawodawcy? Uprzejmie informuję, że stanowisko MSWiA przesyłane do Regionalnych Izb Obrachunkowych wstrzymujące wypłatę ekwiwalentu, o którym mowa, powoduje odmawianie przez strażaków - ochotników udziału w akcjach, co powoduje duże zagrożenie dla bezpieczeństwa.”

Gminy płacą legalnie, ale są interpretacje…

 28 czerwca pytania w trakcie posiedzenia Sejmu  przedstawicielowi ministra spraw wewnętrznych  i administracji zadali posłanka Krystyna Ozga i  poseł Waldemar Pawlak. Krystyna Ozga powiedziała między innymi, że   po 16 latach funkcjonowania ustawy interpretacja MSWiA powoduje wstrzymanie wypłaty ekwiwalentu dla strażaków ochotników za czas udziału w akcjach ratowniczych - rolnikom, emerytom, rencistom, bezrobotnym, uczniom, studentom, osobom biorącym udział w akcjach po godzinach pracy, a więc dla 99 proc. strażaków ochotników. Posłanka dostrzegła fakt o wiele głębszy „Zważywszy, że jest to kwota symboliczna, kilka złotych za jedną godzinę, która rekompensuje zaledwie w niewielkim procencie zakup środków czystości, wody do picia w czasie akcji, powoduje to narastające niezadowolenie wśród strażaków ochotników. Strażacy odbierają fakt wstrzymania wypłaty ekwiwalentu po 16 latach funkcjonowania tej ustawy jako próbę zniechęcenia ich do tak potrzebnej służby drugiemu człowiekowi i brak szacunku dla nich. Czy ta interpretacja MSWiA nie jest po to, by osłabić stowarzyszenia Ochotniczych Straży Pożarnych i Związek? Mam nadzieję, i chciałabym w to wierzyć, że rząd tak nie myśli.    Zgodnie z konstytucją za bezpieczeństwo odpowiada państwo. Czy rząd będzie w stanie w pełni zabezpieczyć bezpieczeństwo, biorąc pod uwagę to, że ochotnicy odmówią udziału w akcjach? Czy intencja jest taka, żeby do akcji wyjeżdżali pracownicy izb obrachunkowych i MSWiA? Czy rolnicy, bezrobotni, studenci nie mają prawa ratować życia i mienia ludzkiego?

Odpowiadając  sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński z jednej strony podtrzymał stanowisko dotyczące interpretacji, w myśl której są wątpliwości czy rolnicy mają prawo do ekwiwalentu. ,,Nie jest tak, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zakwestionowało z własnej inicjatywy jakikolwiek przywilej czy uprawnienie strażaków. Proszę państwa. Ta interpretacja, którą przedstawiła Regionalna Izba Obrachunkowa, a także ta odpowiedź, której udzielił minister spraw wewnętrznych i administracji na interpelację poselską niestety, w obecnych zapisach prawnych musi być podtrzymana. Krótko mówiąc nie da się tego inaczej odczytać, a to że w ciągu minionych lat tych  wątpliwości nie było, to nie jest żaden powód, żebyśmy udawali, jak dzisiaj problem wypłynął, że jego nie ma, i zamykali oczy na wątpliwości, które pojawiają się”. Ale z drugiej strony padły jednak słowa tego samego ministra, które należy przytoczyć:

„Natomiast chcę też powiedzieć bardzo wyraźnie, szanowni państwo, że ta interpretacja, która została przedstawiona w odpowiedzi na interpelację poselską przez ministra spraw wewnętrznych i administracji nie ma charakteru wiążącego dla gmin. (...) Natomiast, powtarzam, charakteru wiążącego ta interpretacja jednak nie ma, ponieważ to gminy, to organy wykonawcze gmin podejmują decyzje w tych sprawach. I nie jest też tak, że minister, czy rząd zalecił gminom stosowanie tej interpretacji jako wiążącej, jako obowiązującej.”

 

   Kto daje i zabiera…

Warto tytułem zakończenia przytoczyć s³owa Waldemara Pawlaka wypowiedziane w trakcie tej dyskusji: „Przez 16 lat nie było żadnych wątpliwości, że ekwiwalent ma charakter diety i należy się wszystkim, którzy wyjeżdżają do akcji. Chyba że, jak jest zapisane w ust. 3 tego przepisu - zachowali wynagrodzenie za ten czas. I nie było żadnych wątpliwości. To, że jedna z izb obrachunkowych zaczęła się zajmować kształtowaniem prawa i interpretowaniem, to jest właśnie szkodliwe działanie. Być może tak jest w Małopolsce, że izba obrachunkowa chce, żeby do pożaru wyjeżdżali tylko pracownicy izby obrachunkowej.    Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w odpowiedzi na pytanie poselskie z 27 kwietnia tego roku mogło ugasić ten pożar, mogło zakończyć te szkodliwe dywagacje, a tymczasem, niestety, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych popłynęło z tym szkodliwym interpretowaniem przepisów. Izby obrachunkowe mają się zajmować kontrolą przestrzegania prawa, a nie kształtowaniem tego prawa. Tu nie ma żadnych wątpliwości, ponieważ w piśmie, które zostało skierowane do pana ministra, w przytoczonym wyroku sądu administracyjnego wyraźnie jest zapisane, że z przepisu wynika, iż wypłacanie ekwiwalentu następuje wówczas, gdy członek OSP nie pobiera wynagrodzenia.

Panie ministrze! Panie i i Panowie z PiS-u! Rząd i PiS chcą oddać to, co w tej chwili zabierają. Jest takie stare ludowe powiedzenie: „Kto daje i zabiera, ten się w piekle poniewiera.”

Czekamy na słowo przepraszam…

Tak więc sytuacja jest następująca. Legalne są wypłaty ekwiwalentu dla wszystkich, którzy uczestniczyli w akcji. Nie wypłaca się jedynie zatrudnionym, którym nie  potrącono wynagrodzenia za udział w akcji. Ministerstwo w zdecydowany sposób zasiało jednak wątpliwość, acz jednocześnie dodając, że interpretacja nie jest wi¹¿¹ca. Wypada wierzyć, że gminy, wójtowie i burmistrzowie nie będą się wahać. Laik rozumie o co chodzi. Wypada mieć nadzieję, że sądy nie staną się areną setek procesów a strażacy zamiast po sądach  będą bronić - tak jak dotychczas - naszych domów, naszego życia i mienia w myśl zawołania na sztandarach ,,Bogu  na chwałę ludziom na pożytek”. A za faktyczną   możliwą destabilizację i brak elementarnego szacunku dla strażackiego trudu należy się słowo - przepraszam. Tak po prostu, bez żadnej  interpretacji. A co Wy o tym sądzicie Drodzy Czytelnicy? Czekamy na listy. Szerzej – pełne stenogramy z posiedzenia Sejmu i dokumenty w sprawie - na stronie internetowej www.zosp.rp.pl

MARIAN ZALEWSKI

  

 

Uchwała nr 90/XIX/2007

ZG ZOSP RP z dnia 20 czerwca 2007 r.

 

w sprawie interpretacji przyjętej przez

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji

dotyczącej prawa członków Ochotniczych Straży Pożarnych do ekwiwalentu pieniężnego za udział w działaniach ratowniczych i szkoleniu pożarniczym

na podstawie § 24 ust. 1 pkt 8 w zw. z § § 1 ust. 2 i 4, § 8 pkt 1 i 2, § 9 pkt 8

statutu Związku OSP RP Zarząd Główny Związku OSP RP

postanawia:

 

§ 1

1. Uznać, że treść pisma Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 29 maja 2007 r. (BMP-0714-4069/07/JD) skierowanego do Marszałka Sejmu Ludwika Dorna, a stanowiącego odpowiedź na zapytanie Posła na Sejm RP Pana Waldemara Pawlaka z dnia 27 kwietnia 2007 r. w sprawie wstrzymania wypłaty ekwiwalentów dla strażaków ochotników za czas udziału w akcjach ratowniczych i szkoleniach zawiera nieprawidłową wykładnię interpretowanych przepisów, sprzeczną z szesnastoletnim sposobem wykonania normy art. 28 ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej.

2. Stwierdzić, iż rozpowszechnienie treści pisma między innymi przez regionalne izby obrachunkowe bez wcześniejszego zakończenia procedury wyjaśniającej spowodowało natychmiastowe reakcje ze strony ochotniczych straży pożarnych. Działacze, dowódcy, członkowie OSP, działacze ZOSP RP ostrzegają i zapowiadają bardzo negatywne dla ochrony przeciwpożarowej następstwa.

3. Uznać, iż należy się liczyć z takimi skutkami jak:

rezygnacja strażaków ratowników OSP ze szkoleń wymaganych dla członków OSP biorących udział w działaniach ratowniczych. Szkolenia te organizowane są przez PSP bardzo często w dniach i godzinach wolnych od pracy,

niestawianiem się członków OSP na alarmy wzywające do udziału w akcjach ratowniczych. Faworyzowanie członkostwa biernego zamiast czynnego,

rezygnacja strażaków ratowników w ogóle z członkostwa w OSP.

Spowoduje to w bardzo szybkim czasie obniżenie (lub całkowity brak) obsad osobowych jednostek operacyjno-technicznych i niedostateczną skuteczność działań ratowniczych OSP. Należy podkreślić, że bilans ludzki jest jednym z podstawowych elementów sprawności działania jednostek straży pożarnych.

Biorąc pod uwagę fakt, że OSP realizują ok. 70% działań ratowniczych w miejscowościach, w których nie ma jednostek ratowniczo-gaśniczych PSP, drastyczne zmniejszenie ich skuteczności będzie miało bardzo negatywne (wręcz nieobliczalne) konsekwencje dla ochrony przeciwpożarowej. Dotyczyć to będzie szczególnie terenów wiejskich, małych miast i obszarów leśnych oraz likwidacji skutków klęsk żywiołowych - powodzi, huraganów, katastrof i innych zagrożeń.

§ 2

1. Zobowiązać Druha Waldemara Pawlaka Prezesa Zarządu Głównego ZOSP RP do natychmiastowego wystąpienia w imieniu Związku Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej do Prezesa Rady Ministrów z wnioskiem o ponowne przeanalizowanie stanowiska w sprawie objętej postanowieniami § 1 uchwały.

2. W przypadku braku pozytywnej odpowiedzi na wystąpienie wskazane w ust. 1 zobowiązać Druha Waldemara Pawlaka Prezesa Zarządu Głównego ZOSP RP do podjęcia w imieniu Związku Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej wszelkich działań prawnych mających na celu przywrócenie wypłat ekwiwalentu pieniężnego za udział w działaniach ratowniczych i szkoleniu pożarniczym na rzecz członków OSP.

§ 3

Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

< Poprzedni   Następny >
Popularne
 
 

Created by Internetowy Instytut Informacji @ 2007