|
Tylko ktoś, kto nie zetknął się z ochotniczymi strażami pożarnymi, mógłby w oparciu o nazwę naszych stowarzyszeń przypisywać nam rolę jedynie gaśniczą. Wszyscy pozostali nasi rodacy wiedzą, że OSP (których oczywiście główną rolą jest gaszenie pożarów) od początku swoich dziejów podejmują bardzo zróżnicowane formy społecznego działania. W strażnicy zajęcie znajdzie się praktycznie dla każdego. Dlatego też mamy przekrój wiekowy w naszych szeregach, jak w mało której organizacji, od dziecięcych do najstarszych lat. W straży, po prostu, służy się całe życie i w mundurze nierzadko odchodzi się na wieczną drogę. Sędziwe lata wielu druhów sprawiają, że średni wiek stowarzyszenia może utrzymywać się na wysokim poziomie. Aby osobom z zewnątrz nie wydawało się dziwne, że w stowarzyszeniu powołanym do wszelkiego ratownictwa (a więc takim, gdzie siła i sprawność są niezbędne) średni wiek wynosi na przykład 50 lat, zapraszamy do pracy młodzież, która nam statystykę poprawia. Z tą statystyką to oczywiście drobny żart. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że lata biegną i szeregi trzeba uzupełniać i odmładzać. Przygotowanie zaś strażaka do wielu trudnych zadań ratowniczych wymaga dużego wysiłku i lepiej, jeśli jest to rozłożone w czasie... na co najmniej kilka lat działalności w młodzieżowej drużynie pożarniczej. Utworzenie MDP, która spełniałaby swoją rolę, wymaga jednak pomysłów na jej atrakcyjność oraz czasu dorosłych dla młodych. Samo szkolenie może być nęcące, dopóki zaciekawia nieznany wcześniej sprzęt. Aby przyciągnąć szkoleniem, warto na przykład wprowadzić elementy współzawodnictwa (zawody) lub szkolić na obozach, biwakach, uatrakcyjnionych zbiórkach. W drużynie powinna być także rozrywka, ale nie taka, którą każdy miał już wcześniej, we własnym domu lub może ją sobie zorganizować bez żadnych przeszkód poza strażą. To muszą być formy wymagające przynajmniej bazy, której poza strażą nie ma nikt we wsi. Jeśli za płotem strażnicy jest obiekt sportowy LZS, to kuszenie sportem nie osiągnie być może rezultatu, ale jeśli jedynym wiejskim placem jest strażacki plac ćwiczeń, to aż się prosi, aby na nim urządzić bodaj jedną bramkę dla chłopców. Idą wakacje. Dobry czas do rozpoczęcia pracy z młodzieżą. Niech więc strażnica stanie się miejscem spotkań młodych ludzi. Lubianą siedzibą ich nowego stowarzyszenia. Ważnym elementem jest dowartościowanie każdego człowieka. A dzieci i młodzież są chyba szczególnie na to uczulone. Trzeba zatem pomyśleć o mundurach, o wyróżnieniu pochwałą, odznaczyć czasem za szczególną aktywność odznaką MDP. Warto także pomyśleć o właściwym awansowaniu. Nasi przyszli następcy powinni wiedzieć, że dowódcami i zastępcami dowódców drużyn można się stać dzięki wyróżniającej się wiedzy i pracy. Dobra drużyna może być tylko w dobrej straży... i inaczej – nie powinno być aktywnej straży bez aktywnej drużyny. Przed wakacjami warto sobie tę prawdę w niektórych OSP przypomnieć. druh Antoni |