|
Na pustyni u stóp góry Horeb, po raz pierwszy człowiek słyszy wyznanie Boga płynące z płonącego krzewu: „Jestem, który jestem”, czyli „Jestem, który jestem z wami”. W Starym Testamencie przypomni Dawidowi „Zabrałem cię z pastwiska spośród owiec. I byłem z tobą wszędzie, dokąd się udałeś”. Przychodząc na świat staje się Emmanuelem, „Bogiem z nami”. Odchodząc do Ojca powie: „Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. Miłująca obecność Boga przybiera różne znaki. Raz tym znakiem obecności jest płonący krzew, w czasie wędrówki Ludu Wybranego znakiem Obecności był ogień i obłok: „A Jahwe szedł przed nimi podczas dnia jako słup obłoku, by ich prowadzić drogą, podczas nocy zaś jako słup ognia, aby im świecić, by mogli iść we dnie i w nocy”. Raz znakiem obecności Boga był łagodny powiew wiatru „gdy przechadzał się na skrzydłach wiatru”, innym razem był nim wicher łamiący cedry Libanu”. Znakiem obecności Boga są nie tylko dzieła stworzone przez Niego, ale także dzieła uczynione ręką człowieka. Na czoło tych dzieł wysuwa się świątynia. Mówi Psalmista: „Ty mieszkasz w świątyni, Chwało Izraela” oraz „Jakże wspaniałe są przybytki Twoje Panie”. W Nowym Przymierzu Jezus wziął chleb, odmówił błogosławieństwo i dawał uczniom, aby spożywali. Tak samo kielich z winem, aby z niego pili. I powiedział, że to Jego Ciało i Krew, że kto spożywa ten pokarm ma życie wieczne. Kazał swym uczniom czynić to na Jego pamiątkę. Dlatego wybiera ludzi, czyni ich swoimi uczniami, upoważnia by sprawowali to co święte, namaszcza ich olejem świętym, czyni wyłączną swoją własnością – kapłaństwo. Z ludzi wzięci i dla ludzi ustanowieni. Znakiem obecności Boga jest tabernakulum, mieszkanie Jezusa w kościele. Czekam na was we wszystkich tabernakulach świata. Jest to przypomnienie o obecności, jest to zaproszenie do spotkania. Naszą odpowiedzią jest obecność przy ołtarzach Pana, naszą odpowiedzią jest także służba, w której sprawdza się zawołanie: „Bogu na chwałę, ludziom na pożytek”. Wszystko to wygląda pięknie, jest jednak i jakieś ale. Wielki filozof Max Scheler mawiał, że człowiek wierzy w Boga albo w bożka, ale wierzyć musi, ponieważ ze swej istoty jest stworzeniem religijnym. I tak począwszy od samego początku, a więc pierwszych ludzi, aż po dzień dzisiejszy to stworzenie powołane do bytu przez Boga na Jego obraz i podobieństwo, to dziecko Boże wpada na „genialny” pomysł zastępowania Boga bożkiem, stawiania bożka w miejsce prawdziwego Boga. A tym bożkiem może być wszystko: człowiek, pieniądze, partia, sława, seks, sztuka, materia. Dzisiaj może najbardziej materia i pieniądze. Sprawdza się powiedzenie: „Religia pieniądza jest jedyną religią, która nie zna niewierzących”. Dlatego tylu wśród nas „ludzi innych”, patrzących w sposób dziwny na tych co chcą żyć uczciwie, pracować, „przejść przez życie po Bożemu”. Dlatego mamy problemy z wychowaniem dzieci, bo nie mamy czasu dla rodziny, bo zapomnieliśmy co to znaczy wychowywać, jakie wartości przekazywać i co wreszcie w tej karuzeli życia jest naprawdę najważniejsze. Niedawno pewien mądry biskup powiedział: „W naszych czasach najgorszym zagrożeniem dla chrześcijaństwa nie jest wojujący ateizm, lecz obojętność religijna ludzi, którzy uważają się za chrześcijan, ale żyją jak bezbożni poganie i niczym się od nich nie różnią, którzy tak jak bezbożni poganie kradną i oszukują, dokonują malwersacji i krzywdzą bliźnich; którzy tak jak poganie zamiast na Mszę św. pędzą w niedzielę do supermarketu, którzy tak jak poganie zamiast Pana Boga czczą złotego cielca, którzy tak jak poganie nie modlą się do Boga i wyrzucili Go już ze swojego codziennego życia. Nie ma nic gorszego dla chrześcijaństwa jak źli chrześcijanie! W sytuacji, gdy nasz świat ogarnia cywilizacja śmierci, my chrześcijanie, musimy się obudzić do żarliwej wiary”. Niechaj w realizowaniu naszego życiowego powołania, a także w trwaniu w wierze pomaga nam świadomość obecności Boga wśród nas. Te myśli daję wam i sobie na Boże Ciało, gdy wędrować będziemy z Jezusem ulicami i drogami naszych parafii, a On będzie z ciekawością spoglądał jak się jego dzieciom powodzi i jakie są te dzieci (choć dobrze o tym wie i dlatego może jest pełen dobroci, miłości i miłosierdzia). Z wyrazami szacunku i z zapewnieniem o pamięci w modlitwie Ksiądz Krzysztof, Wasz Kapelan |