|
125 lat temu powstał „Strażak”. To był ewenement w tamtych realiach. W czasie wynaradawiania i walki z przejawami polskości, ukazuje się pismo w języku polskim. Okładka pierwszego numeru przedstawiała w swej wymowie symbol ochotniczego strażactwa: sztandar z hasłem „Bogu na chwałę ludziom na pożytek”. Do dziś to hasło nie straciło swej aktualności. Tak było w XIX wieku, tak jest i współcześnie. Czasy pokazały, jak działalność strażaków ochotników była zawsze na wskroś polska, patriotyczna, pełna szczerej miłości do Ojczyzny. Słowo drukowane jest trwałym świadectwem czasów. Dlatego tak ważne jest wspomnienie o polskich pismach pożarniczych, ze „Strażakiem” na czele, o ich twórcach i autorach. Pisma ukazywały dzień zwykły i świąteczny setek tysięcy ludzi zrzeszonych w jakże ważnym dla każdej wsi, miasta i Polski ruchu społecznym. Starały się przekazywać informacje pomocne nie tylko w walce z „czerwonym kurem”. W dzisiejszym „Strażaku” staramy się kontynuować najlepsze tradycje. Ale też zmieniamy się, bo zmienia się rzeczywistość wokół nas. Poszerza się krąg społecznych zagrożeń, a więc i zadań dla strażaków. Gwałtownie rozwijają się nowe formy przekazu: od słowa pisanego po techniki multimedialne. To są wyzwania, którym staramy się sprostać. Razem z naszymi Czytelnikami – prenumeratorami. Jest ich coraz więcej. Dziękujemy za to. Zakończyły się zjazdy wojewódzkie. Związek dokonuje pięcioletniego bilansu. To poważna społeczna rozmowa o naszym bezpieczeństwie i społecznej aktywności w „małych ojczyznach”. W numerze opisujemy zjazdową rzeczywistość, obchody Dnia Strażaka od tych gminnych po centralne na Wawelu, ale nade wszystko prezentujemy ludzką aktywność. To z jednej strony obraz z Lichenia i Wadowic, ale i z miejsca tragedii i z konkursu czy zawodów z udziałem młodzieży strażackiej. Chcemy, aby w 125–letnim „Strażaku” spotykały się także wszystkie pokolenia. Zamierzamy też poszerzać naszą dziennikarską pracę o aktywną stronę internetową. Na niej znajdą się dodatkowe informacje, fotoreportaże. Niech to stanie się wyzwaniem dla naszych internautów. Piszcie do nas. Czekamy więc na Wasze, Drodzy Czytelnicy, listy – te tradycyjne i te przesyłane pocztą elektroniczną. Zapraszam do lektury naszego pisma. Marian Zalewski redaktor naczelny |