Redakcja
Kontakt
Strażak
Prenumerata
Ceny reklam i ogłoszeń
Wrzesień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Sierpień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Lipiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Czerwiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Maj 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Archiwum
Kwiecień 2009
Marzec 2009
Luty 2009
Styczeń 2009
Grudzień 2008
Listopad 2008
Październik 2008
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Maj 2008
Kwiecień 2008
Marzec 2008
Luty 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Październik 2007
Wrzesień 2007
Sierpień 2007
Lipiec 2007
Czerwiec 2007
Maj 2007
Kwiecień 2007
Marzec 2007
Luty 2007
Styczeń 2007
Wcześniejsze numery

Ochotnicy w Internecie PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 2
KiepskiBardzo dobry 

Czy można kupić sprawną łódź motorową w Internecie za złotówkę? Okazuje się, że można – media ostatnio informowały o przebiegu aukcji, w której pewien człowiek wystawił na sprzedaż motorówkę. W informacji o aukcji znalazła się cena 41 000 zł, za którą chciał ów pan sprzedać t´ rzecz (jako opcja „kup teraz”). Powyższą aukcją zainteresowała się jedna z internautek, która postanowiła wziąć w niej udział. Na wejście do licytacji zaproponowała złotówkę za przedmiot aukcji. I wtedy wystawiający przedmiot zreflektował się, że mimo tego, i˝ ustawił cenę „kup teraz” na satysfakcjonującym poziomie, to zapomniał dodać ceny minimalnej, tj. ceny po której zgadza się sprzedać wystawiony przedmiot. Postanowił wycofać się ze sprzedaży i zakończył aukcję. Gdyby nie pojawiła się oferta kupna łódki za złotówkę, uniknąłby problemów, ale złożona oferta po zakończeniu aukcji okazała się być ważna, z czego sprzedawca nie zdawał sobie w tym momencie sprawy. W myśl regulaminu złożona oferta kupna okazała się być ważna. Sprawa z prawnego punktu widzenia jest jednoznaczna – osoba oferująca cenę w aukcji, w której nie została zastrzeżona cena minimalna, wygrała tę aukcję i sprzedający ma obowiązek przystać na warunki, w których zakończyła się dana aukcja. Sytuacja byłaby też inna, gdyby sprzedawca wycofał ofertę kupującego z aukcji, po czym zakończyłby sprzedaż. Osoba oferująca złotówkę zgodnie z regulaminem i przepisami zaczęła się domagać finalizacji jakże intratnej dla niej okazji kupna. Sprawa zakończyła się w sądzie i niedługo powinniśmy poznać finał tej niecodziennej transakcji. Innym przykładem na nieroztropność sprzedającego było umieszczenie oferty sprzedaży auta terenowego – również bez podania ceny minimalnej. Kupujący, który podał najwyższą propozycję cenową, wygrał aukcję – mimo iż jego oferta była o połowę niższa niż cena, za którą chciał sprzedać swoje auto sprzedający. Tutaj również sprawa znalazła miejsce w sądzie – w werdykcie stwierdzono, że wygrana w serwisie aukcyjnym jest typową umową kupna-sprzedaży i sprzedający musi sprzedać auto w cenie, która została podana w aukcji jako najwyższa.

Od siebie mogę powiedzieć jedno – czytajmy dokładnie regulaminy, jeżeli zamierzamy wykorzystywać Internet jako miejsce do zawierania transakcji. Część ludzi traktuje serwisy aukcyjne jako typowe ogłoszenia, co może mieć opłakane skutki, o których napisałem.

Krzysztof Filiński
)

< Poprzedni   Następny >
Popularne
 
 

Created by Internetowy Instytut Informacji @ 2007