|
Kwiecień jest miesiącem, w którym prawie wszyscy posiadacze posesji robią porządki po zimie. Trzeba bowiem usunąć z podwórek niedograbione jesienią liście, jakieś łodygi ubiegłorocznych roślin, a nawet niewidoczne wcześniej pod śniegiem różne, drobne śmieci. W wielu przypadkach nieczystości te trafiają do pojemników wywożonych przez służby komunalne, ale często widzimy, jak gospodarz gromadzi je na jednej kupce i spala. Takie spalanie (bez względu na to, czy jest bezpieczne pożarowo, czy nie) nie stanowi atrakcji dla sąsiadów. Dym z tego typu ognisk nie niesie przyjemnego zapachu, brudzi ściany ładnie wymalowanych budynków, a w sytuacji, kiedy spalane są wbrew rozsądkowi jakieś plastikowe opakowania, nawet podtruwa. Nas jednak przede wszystkim interesuje ochrona mienia przed pożarami. Wiedzmy zatem i przypominajmy o tym sąsiadom, że jest zabronione rozpalanie ognisk w miejscu umożliwiającym zapalenie się materiałów palnych albo sąsiednich obiektów oraz w mniejszej odległości od tych obiektów niż 10 metrów. Mówi o tym § 4 pkt. 5 rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji z 21 kwietnia 2006 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów (Dz. U. z 2006 r. nr 80, poz. 563). Stefan Todorski |