Redakcja
Kontakt
Strażak
Prenumerata
Ceny reklam i ogłoszeń
Czerwiec 2010
W numerze
Ponadto polecamy
Maj 2010
W numerze
Ponadto polecamy
Kwiecień 2010
W numerze
Ponadto polecamy
Marzec 2010
W numerze
Ponadto polecamy
Luty 2010
W numerze
Ponadto polecamy
Styczeń 2010
W numerze
Ponadto polecamy
Archiwum
Grudzień 2009
Listopad 2009
Październik 2009
Wrzesień 2009
Sierpień 2009
Lipiec 2009
Czerwiec 2009
Maj 2009
Kwiecień 2009
Marzec 2009
Luty 2009
Styczeń 2009
Grudzień 2008
Listopad 2008
Październik 2008
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Maj 2008
Kwiecień 2008
Marzec 2008
Luty 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Październik 2007
Wrzesień 2007
Sierpień 2007
Lipiec 2007
Czerwiec 2007
Maj 2007
Kwiecień 2007
Marzec 2007
Luty 2007
Styczeń 2007
Wcześniejsze numery

Słowo burmistrza PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 

Na początku 2008 roku, na zebraniu OSP Piotrkowice w woj. świętokrzyskim, burmistrz miasta i gminy Chmielnik Jarosław Zatorski powiedział, że następne zebranie odbędzie się w nowej remizie. Tak też się stało. W ciągu 10 miesięcy powstał nowy, okazały obiekt.

Poprzednia remiza służyła strażakom od 1929 roku. Druhowie ratowali ją dopóki się dało. Ostatni remont przeprowadzono w 2002 roku, na 75-lecie OSP. Ale ostatnio była ona w takim stanie, że naprawy nie dawały trwałego efektu, szkoda było na to pieniędzy. W dodatku budynek stoi w niebezpiecznym miejscu, przy ruchliwej drodze. Samochody pożarnicze nie miały dobrego wyjazdu z garaży. Nie można było organizować imprez dla młodzieży, wesel, bo ludzie, nie myśląc o niebezpieczeństwie, wychodzili z remizy prosto pod mknące jezdnią samochody. Kiedyś doszło do wypadku.

– Jak nasz burmistrz obieca, że coś zrobi, to zrobi – mówi prezes OSP Janusz Nyk pełniący tę funkcję od 20 lat. Tak było też tym razem. Budowę nowej remizy zaczęto w kwietniu 2008 roku, po 10 miesiącach była gotowa. Prace prowadzono systemem gospodarczym. Kierownikiem budowy był Zbigniew Kuza z Urzędu Miasta i Gminy Chmielnik. Prace ogólnobudowlane wykonywało około 30 bezrobotnych skierowanych i częściowo finansowanych przez urząd pracy oraz czterech dobrych fachowców budowlanych na stałe zatrudnionych w gminie. Roboty specjalistyczne powierzono firmom wyłonionym w drodze przetargów. Przeprowadził je urząd, on także wziął na siebie rozliczenie inwestycji.

Koszt budowy remizy wraz z zagospodarowaniem terenu wyniósł 2 mln zł. W budżecie wynoszącym 23 mln zł to znacząca pozycja. Ponieważ gmina nie dysponowała całą potrzebną kwotą, wzięła kredyt w Fundacji Rozwoju Wsi, który będzie spłacać przez 3 lata.

– Od początku zakładano, że budynek będzie wielofunkcyjny, służący mieszkańcom, dlatego zamierzano skorzystać ze środków unijnych na budowę części ogólnospołecznej. Niestety, Program Rozwoju Obszarów Wiejskich, Działanie Odnowa i Rozwój Wsi przewidziany na lata 2007 – 2013 wchodzi do realizacji dopiero w 2009 roku. Projekty ubiegające się o pieniądze z tego programu zbierano do końca marca tego roku. Dopiero po tym terminie przystąpiono do ich rozpatrzenia. Za długo trzeba byłoby czekać, dlatego zdecydowano się sięgnąć po inne pieniądze – wyjaśnia zastępca burmistrza Bożena Stępień. – Krzywdzące jest, że w projektach finansowanych ze środków Unii Europejskiej nie można wpisać budowy remizy. Unia nie przewidziała finansowania tych obiektów – dodaje.

Image
W tym budynku mieści się remiza OSP Piotrkowice Fot. Zbigniew Kępa

W nowym budynku mieści się biblioteka, w której, oprócz księgozbioru, jest 5 komputerów. Zatrudniona jest bibliotekarka i komputerowiec. Przychodzi młodzież i dorośli. Tu odbywa zebrania samorząd wiejski i koło emerytów. OSP ma do dyspozycji pokój zarządu, dużą salę na zebrania i imprezy, zaplecze socjalne, szatnię, natryski, garaże. Strażacy, jako gospodarze, decydują komu i kiedy udostępnić pomieszczenia. Zobowiązali się także do utrzymania porządku i odśnieżania przyległego placu. Budynek „żyje” cały dzień. Założono ogrzewanie gazowe, co sprawia, że nie trzeba zatrudniać palacza, jest czysto i ekologicznie.

Obiekt stanowi mienie komunalne. Gmina zaproponowała straży zawarcie porozumienia o użyczeniu. Na razie na rok, a jeśli druhowie okażą się dobrymi gospodarzami, zostanie przedłużone.

Dobre warunki lokalowe, jakie zapewnia nowa remiza, dają nowe możliwości działania. OSP stara się zarabiać pieniądze na swą działalność. – Zaczęliśmy organizować zabawy, wynajmować salę na wesela. Wcześniej nie było takiej możliwości. Burmistrz wspiera nas, a my staramy się nie zawieść go – powiedział skarbnik Marian Dróżdż.

Image
Prezes OSP Janusz Nyk, zastępca burmistrza Bożena Stępień, członek OSP Sylwester Pietryk, skarbnik Marian Dróżdż, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Stanisław Grudziński Fot. Anna Świtalska

OSP Piotrkowice jest w krajowym systemie ratowniczo-gaśniczym. W 2007 roku miała 64 wyjazdy, a w następnym roku – 34. Zdarzenia, w których uczestniczy najczęściej, to pożary, powodzie, wypadki drogowe. Niestety, jednostka nie ma zestawu hydraulicznego do ratownictwa technicznego. Gdy druhowie wyjeżdżają do wypadku, najczęściej zabezpieczają miejsce zdarzenia lub kierują ruchem drogowym, ale nie tylko.

– Kiedyś palił się TIR przewożący włóczkę. Ugasiliśmy palące się opakowania, wyrzuciliśmy je z samochodu, ratując w ten sposób resztę ładunku – opowiadają. Bywają jednak sytuacje, że z powodu braku sprzętu czują się bezradni, jak wtedy, gdy przyjechali do wypadku i musieli czekać, aż dojedzie jednostka ze sprzętem hydraulicznym, wytnie drzwi i uwolni kierowcę.

OSP ma dwa samochody – 30-letniego żuka i 25-letniego jelcza. Już czas, by wysłużonego żuka zastąpić nowoczesnym samochodem. Bardzo potrzebny jest także zestaw do ratownictwa technicznego. – Są plany dotyczące zakupu lekkiego samochodu do ratownictwa i sprzętu. Ostatnio najważniejsza była remiza, teraz myślimy o innych rzeczach. Nie wszystko naraz – mówi prezes Janusz Nyk.

Straż z Piotrkowic może pochwalić się dobrą pracą z młodzieżą. Od dawna jednostka ma dwie drużyny młodzieżowe, skupiające około 30 dziewcząt i chłopców. Wielu z nich na długo łączy swój los z OSP. Może temu, obok tradycji rodzinnych, zawdzięcza się, że w szeregach strażackich z jednej rodziny jest kilka
osób reprezentujących różne pokolenia. Na przykład rodzina Pietryków, z której Tadeusz Pietryka jest kierowcą, a w ślad za nim mundury strażackie przywdziało trzech synów.

OSP organizuje co roku w szkole podstawowej i w gimnazjum eliminacje środowiskowe turnieju wiedzy pożarniczej. Na gminnych zawodach pożarniczych drużyny z Piotrkowic we wszystkich grupach uważane są za faworytów. Na tę opinię zapracowały uzyskując bardzo dobre wyniki.

 Stanisław Grudziński – sołtys, przewodniczący komisji rewizyjnych w gminie i w OSP uważa, że ta jednostka odgrywa ważną rolę, ponieważ wpływa na okoliczne wsie. Inne straże starają się ją naśladować.

Anna Świtalska

< Poprzedni   Następny >
Popularne
 
 

Created by Internetowy Instytut Informacji @ 2007