Redakcja
Kontakt
Strażak
Prenumerata
Ceny reklam i ogłoszeń
Wrzesień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Sierpień 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Lipiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Czerwiec 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Maj 2009
W numerze
Ponadto polecamy
Archiwum
Kwiecień 2009
Marzec 2009
Luty 2009
Styczeń 2009
Grudzień 2008
Listopad 2008
Październik 2008
Wrzesień 2008
Sierpień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Maj 2008
Kwiecień 2008
Marzec 2008
Luty 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Październik 2007
Wrzesień 2007
Sierpień 2007
Lipiec 2007
Czerwiec 2007
Maj 2007
Kwiecień 2007
Marzec 2007
Luty 2007
Styczeń 2007
Wcześniejsze numery

Centra ciągle pełne ludzi PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 1
KiepskiBardzo dobry 

W województwie świętokrzyskim jest 29 centrów edukacyjno-oświatowych. Mimo że projekty, dzięki którym powstały, już wygasły, a tym samym skończyły się pieniądze na ich finansowanie, żadne nie zaprzestało działalności. Ale jak długo uda się je utrzymać?

 Dzięki projektowi Internetowe Centra Edukacyjno-Oświatowe w województwie świętokrzyskim powstały 22 centra. W Ćmińsku, który odwiedziłam, otwarto je w maju 2008 roku. Następnie realizując projekt Wioski Internetowe na Wsi utworzono pod koniec roku 2008 kolejnych 7 placówek.

– Wszystkie działają do dziś – mówi Magdalena Żak, koordynator wojewódzki. – Część z nich finansują urzędy gmin, część OSP, częściej straże. Osoby opiekujące się centrami, uczące obsługi komputerów, korzystania z Internetu to w większości wolontariusze.

Image
Magdalena Rudnicka i Magdalena Żak prowadzą centrum w Ćmińsku jako wolontariuszki

W Ćmińsku na drzwiach strażnicy, za którymi mieści się centrum, wisi plakat zachęcający do korzystania z tego co oferuje ta placówka. Podane są dni i godziny otwarcia. Wchodzę do sali. Wszystkie komputery zajęte. Siedzą przy nich ludzie w różnym wieku, dzieci i dorośli. Kilka osób czeka na krzesełkach pod ścianą, aż zwolni się komputer.

Centra pełnią rolę świetlic wiejskich. Każdy może z nich korzystać nieodpłatnie. Ponieważ w gminie Miedziana Góra jedyne centrum jest w Ćmińsku, przyjeżdżają tu ludzie z innych miejscowości. Po co? Niektórzy mają założoną pocztę mailową, więc co jakiś czas chcą odczytać wiadomości. Ktoś chce sprawdzić konto w banku, inny zapłacić rachunki, jeszcze inny porozmawiać przez Skaype’a z rodziną za granicą. Wielu przychodzi, by znaleźć w Internecie coś, co go interesuje: oferty pracy, wiedzę na wybrany temat. To ci, którzy już potrafią korzystać z tych dobrodziejstw cywilizacji. Niektórzy nauczyli się tego w pierwszych miesiącach funkcjonowania centrum.

Anna Odej jest studentką Wyższej Szkoły Ekonomii i Prawa im. prof. Edwarda Lipińskiego w Kielcach. Pisze pracę magisterską. Zastaję ją w ćmińskim centrum przy komputerze. – Zbieram materiały do pracy – wyjaśnia. – Studiuję rachunkowość, potrzebna jest mi m.in. znajomość budżetu państwa. Bez Internetu jest to nieosiągalne. Będąc w centrum mogę nawiązać kontakt mailowy ze znajomymi, nawet z promotorem porozumiewam się w ten sposób. W domu nie mam komputera. Uczelnia umożliwia korzystanie z komputera i Internetu, ale jest wielu chętnych, trzeba długo czekać. Mieszkam niedaleko stąd. Mogę przyjść w każdej chwili, tak jest o wiele wygodniej – mówi.

Image
Anna Odej zbiera materiały do pracy magisterskiej

Wciąż przychodzą nowi, którzy wcześniej nie korzystali z centrum. Zaczynają naukę od podstaw. Umiejętność obsługi komputera potrzebna jest prawie na każdym stanowisku. Opanowanie jej ułatwia znalezienie pracy. Zachęca przykład innych. W gminie Miedziana Góra kilka osób znalazło dzięki temu pracę. Oferty wyszukiwano w Internecie. Programy edukacyjne, jakimi dysponuje centrum umożliwiły zdobycie potrzebnych kwalifikacji.

Jest dużo młodzieży. Szkoła czynna jest do godz. 16. Potem przychodzą do remizy, a właściwie do mieszczącego się tam centrum internetowego. Odrabiają prace domowe, korzystają z gier. Najważniejsze, że spędzają czas pożytecznie i bezpiecznie, pod okiem opiekunek Magdaleny Żak i Magdaleny Rudnickiej. Obie są wolontariuszkami. Pani Żak od stycznia tego roku także funkcję koordynatora wojewódzkiego pełni społecznie.

Stałą bywalczynią centrum jest 6-letnia Julia Stefańska. – Jestem tu codziennie. Rodzice pozwalają mi przychodzić. Dzisiaj mam grę „Fryzjer”. Mogę robić lalce różne fryzury i ładnie ją ubrać. Mam tu koleżanki – opowiada Julka.

Image
6-letnia Julia Stefańska jest stałą bywalczynią centrum

Do centrum w Ćmińsku przychodzi miesięcznie 260 – 290 osób. Nie było przypadków niszczenia sprzętu, niewłaściwego korzystania z niego. Największym sukcesem centrum jest to, że dzięki prowadzonym tu zajęciom ludzie znaleźli pracę. Młodzieży maturalnej informacje znalezionym w Internecie pomagały podejmować decyzje o wyborze studiów. Największym problemem jest finansowanie centrów po zakończeniu projektów.

– W tych jednostkach, gdzie jest dużo młodych ludzi, jest zapał, centra jeszcze pociągną, gdzie tego nie ma, będzie ciężko. Jeśli nie wejdzie kolejny projekt i nie dostaniemy środków na prowadzenie centrum z Zarządu Głównego Związku OSP RP, będziemy szukać wsparcia finansowego w urzędzie marszałkowskim, w urzędach pracy – mówi Magdalena Żak.

A Magdalena Rudnicka dodaje – pracę w centrum traktuję jako wolontariat. Tak można działać kilka miesięcy, ale zobowiązania wynikające z projektu zakładają, że centra mają funkcjonować kilka lat. Na takich zasadach będzie trudno. Jest u nas więcej osób przygotowanych do prowadzenia centrum, ale trudno znaleźć chętnych, którzy robiliby to społecznie przez długi czas.

Zatem, jaki los czeka centra?

Tekst i zdjęcia:
Anna Świtalska

 

< Poprzedni   Następny >
Popularne
 
 

Created by Internetowy Instytut Informacji @ 2007